Piętka: Zabawy z historią

Patrzę na obraz Jerzego Oleksiaka – artysty malarza z Poznania – zatytułowany „Witold Pilecki oskarża…” z serii „Ludzie Cogito” i zastanawiam się, co o nim powiedzieć. To znaczy zastanawiam się jakich słów użyć, żeby nie były zbyt ostre i nie naraziły mnie na ewentualny proces sądowy z Twórcą. Wiem, że każdy artysta ma prawo do własnej wizji artystycznej, ale w tym wypadku mamy do czynienia raczej nie z wizją artystyczną, ale – delikatnie mówiąc – z przesadą. Na jednej z „patriotycznych” stron internetowych obraz ten […]

Wielomski: Penalizacja banderyzmu i “misie” w paszportach

Bardzo, ale to bardzo rzadko zdarza mi się nie zgadzać z kol. Andrzejem Szlęzakiem. Tym razem to się właśnie zdarzyło. W tekście “Karanie za (głupie) poglądy”, który wczoraj został zamieszczony na naszym portalu, czytamy: “Polska polityka powinna zmierzać do tego, by Ukraińcy zrozumieli i uznali nasze racje bez rzucania ich na kolana. Dlatego pan Włodzimierz Wiatrowycz powinien mieć prawo wjazdu do Polski, ale żadna uczelnia czy inna instytucja nie powinna go tu zapraszać jako historyka, czy szefa ukraińskiego IPN-u. Pan Wiatrowycz powinien mieć prawo wjazdu […]

Rękas: Polskie rocznice…

My Polacy, my kochamy miesiące pisane z wielkich liter… Pusty Sierpień 31. sierpnia prezydent Lublina i wojewoda lubelski zaprosili na obchody Dnia Wolności i Solidarności, zorganizowane przed historyczną figurą zrywającego kajdany robotnika, ustawioną przed Lubelskimi Zakładami Naprawy Samochodów dla uczczenia historycznego zrywu ludzi pracy. Na imprezie zabrakło: prezydenta Lublina – który był członkiem Partii, wojewody lubelskiego – który jest członkiem partii uważającej, że przedmiotowego zrywu dokonała Służba Bezpieczeństwa oraz bracia Kaczyńscy, Lubelskich Zakładów Naprawy Samochodów – zniszczonych jako jedna z pierwsza ofiar wyjątkowo złodziejskiej prywatyzacji […]

Rękas: Wolny kraj

Jestem (jak wiadomo) jak najdalszy od zapamiętania w kultywowaniu pamięci powstania warszawskiego – nie widzę też jednak powodów by odmawiać komuś prawa, by pamięć tę czcił w sposób, jaki mu odpowiada (byle mi tego nie narzucał, np. trąbiąc po całym kraju 1. sierpnia o 17, chociaż np. w takiej Małkini wcale wtedy powstania nie było).