„Tartak” odpowiada polskim krytykom

Jednocześnie wokalista „Tartaka” w rozmowie z wołyńskim Radiem Swoboda zapewnił, ze nie obraża się na Polaków. – Organizatorzy imprezy mają prawo zapraszać kogo chcą, a żaden muzyk nie byłby zadowolony, gdyby jego występ był zakłócany – przyznaje Położyński. Jednocześnie zapewnił, że nie jest antypolski i nie chciałby, aby przypisywano mu „coś, czego nigdy nie zrobił”. – Mój dziadek walczył w armii polskiej, chroniąc ten kraj przed niemiecką agresją w 1939 roku – podkreślił piosenkarz.

Z drugiej jednak strony w najbardziej kontrowersyjnej swej piosence, poświęconej pamięci UPA „Nie każuczy nikomu!” – tartakowcy śpiewają: „Jedna bieda uszła na zachód, inna przyszła ze wschodu. I znowu łzy, znowu strach, znowu cierpienie narodu!”, a opisując sytuację Ukraińców po upadku II Rzeczypospolitej Położyński wzywa jednocześnie: „Wziąwszy błogosławieństwo matki rozpocząć walkę z nowymi wrogami!”

Do problemu występu piewców UPA w Lublinie odniósł się też ks. Tadeusza Isakowicz-Zaleski, duszpasterz Kresowian. Komentując zapowiedź prezydenta Lublina, Krzysztofa Żuka (PO, popierany przez PiS), który podtrzymał zaproszenia dla „Tartaka”, ks. Tadeusz stwierdził: – No cóż, trzeba takiemu prezydentowi przy następnych wyborach powiedzieć „odejdź!”…

(karo)

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.