Wielomski: Konwencja stambulska. Garść refleksji z FB i nie tylko

Wszyscy są dziś albo za, albo przeciw konwencji stambulskiej. A ktoś ją w ogóle czytał? Prawie nikt, ale jedni mówią i piszą przeciwko niej, twierdząc, że jeśli ją wypowiemy, to polska rodzina przetrwa, nie będzie genderyzmu i LGBT. Tymczasem ci drudzy dowodzą, że jak ją wypowiemy, to Polski będą masowo bite przez mężów, tak samo jak bite były do 2015 roku, czyli do momentu ratyfikacji konwencji przez Polskę (bo teraz, dzięki konwencji, mają chwilę spokoju).

Przyznam się, że konwencji stambulskiej nie czytałem i nie zamierzam nawet tracić na nią czasu. Jednakże jeden z moich kolegów, adwokat, zwrócił mi uwagę, że ta cała konwencja stambulska jest mocno reakcyjna. Otóż, podobno zakłada, że to mężczyźni biją kobiety, uznając płeć wedle biologii, a nie samopoczucia! W ten sposób zanegowano istnienie „płci społecznej” na rzecz normalnej, to znaczy biologicznej. Zresztą świadczy o tym już pełna nazwa rzeczonego dokumentu: Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (ang. Convention on preventing and combating violence against women and domestic violence).

Paradoksalnie może się więc tak zdarzyć, za o ile dziś traktujemy konwencję stambulską jako rewolucyjną, to – przy obecnym pośpiechu tzw. postępu – za jakieś 20 czy 30 lat może stać się głęboko reakcyjną. Kto wie, czy z racji uznania biologii za wyznacznik płci, nie będziemy jej cytować za 20-30 lat jako dowód, że nauka prawa uznawała kiedyś kobietę za kobietę tylko dlatego, że urodziła się jako kobieta, czyli bez… Mniejsza o to, bez czego.

Alę muszę przyznać, że ta cała konwencja stambulska to dobra wrzutka pijarowców z PiS: jakiś trzeciorzędny dokument, a opinia publiczna podzielona za i przeciwko “konserwatywnemu” rządowi. I dyskusja na kilka tygodni, zamiast rozmawiać o poważnych problemach. Skoro dokument ten, chroniący kobiety, podpisała Turcja, to znaczy, że żadnej bitej przez męża kobiety konwencja ta nie ochroni. Taka prawnicza mowa-trawa. A tymczasem Polacy zapomną o obietnicach Dudy i o kolejnym pierwszym ślubie Jacka Kurskiego.

I na koniec kilka pytań o konwencję stambulską:

Czy przez 5 lat obowiązywania konwencji stambulskiej w Polsce z jej powodu zmieniono jakieś akty prawne? Jeśli tak, to jakie? Czy ściganie przemocy domowej z urzędu – co jest absurdem, skoro nie ma poszkodowanej – wynikło z jej ratyfikacji?

Czy jeśli tak było, to czy jej wypowiedzenie łączy się z planowanymi zmianami prawnymi? Jeśli tak, to z jakimi? Proszę o konkrety i linki do projektów ustaw.

Bo jeśli chodzi tylko o jej wypowiedzenie bez żadnych korekt prawa, to czyż to nie jest tylko klasyczna pisowska demonstracja bez praktycznych konsekwencji? Werbalna rewolucja, w rodzaju „stref wolnych od LGBT”, gdzie postawiono znaczki przy wjazdach do miast i… I nic.

Adam Wielomski

PS

Konwencji oczywiście nie należało przyjmować, a teraz należy ją wypowiedzieć, ale nie jest to kwestia takiej wagi, aby cała Polską nią żyła. To dokument o trzeciorzędnym znaczeniu.

[Głosów: 21   Average: 4.2/5]
Facebook

6 thoughts on “Wielomski: Konwencja stambulska. Garść refleksji z FB i nie tylko”

  1. (…)Skoro dokument ten, chroniący kobiety, podpisała Turcja, to znaczy, że żadnej bitej przez męża kobiety konwencja ta nie ochroni.(…)
    Kiedy podpisywali Stambuł stał tam, gdzie Nowy York, a teraz wybiera się tam, gdzie Teheran.

    (…)Czy przez 5 lat obowiązywania konwencji stambulskiej w Polsce z jej powodu zmieniono jakieś akty prawne? Jeśli tak, to jakie? Czy ściganie przemocy domowej z urzędu – co jest absurdem, skoro nie ma poszkodowanej – wynikło z jej ratyfikacji?(…)
    Nie wiem, ale wiem… że nikt nie wpadał na podważania zgodności z Konstytucją.

  2. (…)Skoro dokument ten, chroniący kobiety, podpisała Turcja, to znaczy, że żadnej bitej przez męża kobiety konwencja ta nie ochroni.(…)
    Kiedy podpisywali Stambuł stał tam, gdzie Nowy York, a teraz wybiera się tam, gdzie stoi Teheran.

    (…)Czy przez 5 lat obowiązywania konwencji stambulskiej w Polsce z jej powodu zmieniono jakieś akty prawne? Jeśli tak, to jakie? Czy ściganie przemocy domowej z urzędu – co jest absurdem, skoro nie ma poszkodowanej – wynikło z jej ratyfikacji?(…)
    Nie wiem, ale wiem… że nikt nie wpadał na podważania zgodności z Konstytucją.

  3. “Jednakże jeden z moich kolegów, adwokat, zwrócił mi uwagę, że ta cała konwencja stambulska jest mocno reakcyjna. Otóż, podobno zakłada, że to mężczyźni biją kobiety, uznając płeć wedle biologii, a nie samopoczucia! W ten sposób zanegowano istnienie „płci społecznej” na rzecz normalnej, to znaczy biologicznej.” – zważywszy na fakt, że już na 5 stronie konwencji jest zapis o płci społeczno-kulturowej i jest on powtarzany dalej a art. 6 wymusza na podpisującym akceptację płci społeczno-kulturowej oraz uwzględnianiu jej jako “klucza interpretacyjnego”, to chyba ten adwokat ma, nota bene typowe dla prawników w Polsce, mocne problemy z czytaniem ze zrozumieniem.

    I nie, to nie jest kwestia trzeciorzędnej wagi. Zgadzam się, że póki co nie ma zbyt poważnych organów do egzekwowania tej konwencji, ale przypominam strategię małych kroków, którą stosuje lewica od kilkudziesięciu lat. Niestety z sukcesami. To jest kolejny mały krok i bagatelizowanie go doprowadzi finalnie do obudzenia się naszych dzieci w jeszcze gorszej rzeczywistości, niż dzisiejsza. Powiedzmy sobie wprost – walka z tego typu indoktrynacją w prawie jest dalece ważniejsza, szczególnie długofalowo, niż to czy prezydentem będzie jeden czy drugi gagatek z układu czym naprawdę żyła większość Polaków.

  4. Ciekawy głos, ale należy też przypomnieć że KS pełna jest niejasnych
    sformułowań które w przyszłości na pewno staną się postawą do niekończących się nacisków na Polski rząd w celu uzyskania już konkretnych korzyści przez Niemców, Francuzów, Google, Microsoft etc. To taki bat, jak ustawa 447, ksenofobia, faszyzm, ekologia i wiele innych. A Polacy śpią.

    1. @jan – zawsze mogą powołać się na dokumenty Unii Europejskiej. Nie jest potrzebny wewnętrzny dokument krajowy, gdyż papierki UE mają prym nad papierkami polskimi.

  5. Pan Sulkowski ma racje. Jak zwykle.Chociaz jest jednym(b.czesto jedynym) ktory nadaje tej stronie charakter konserwatywny. Dot. to takze szanownej Redakcji, bo poza nazwa to czesto piszacy tu niewiele lub nic z konserwatyzmu nie prezentuja i gorzej jeszcze nie rozumieja chyba o co chodzi ludziom prawicy i o co walcza. Chociazby tutaj. Gratuluje i pozdrawiam.j

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *