Ziętek-Wielomska: DIP 07. Janusz Korwin-Mikke – zwolennik przemocy w szatach liberała

Liberalizm jako ideologia dąży do maksymalizacji wolności jednostek ludzkich. Wolność gospodarcza jest tylko jedną z płaszczyzn realizowania tego postulatu. Z punktu widzenia nacjokratyzmu, liberalizm jako ideologia myśli środki z celami. Bez wątpienia pożyteczną dla nacjokratyzmu jest stworzona przez liberalizm instytucja praw podmiotowych, która ma chronić wolność każdego człowieka. Janusz Korwin-Mikke odrzuca instytucję praw podmiotowych, jak również właściwy dla całej historii cywilizowanej Europy postulat ochrony słabszego przez państwo i prawo. Jego „liberalizm” jest tylko i wyłącznie kultem przemocy i siły, które mają dać silniejszym możliwość nieskrępowanej dominacji nad słabszymi.

Wywiad z Januszem Korwin-Mikkem, o którym mowa w wystąpieniu, jest dostępny tutaj

 

[Głosów:8    Średnia:3.5/5]
Facebook

5 thoughts on “Ziętek-Wielomska: DIP 07. Janusz Korwin-Mikke – zwolennik przemocy w szatach liberała”

  1. Bo JKM broni obywatela przed dominacją najsilniejszego “opresanta”. Państwo z jego środkami przymusu (policyjnego, ekonomicznego, …).

  2. Tak naprawdę nie widzę sprzeczności pomiędzy byciem liberałem a byciem kultystą siły. Jak zobaczymy na myśli i czyny liberałów to zawsze było wspieranie silnych. Dlaczego liberałowie wspierali Bonapartego po Przewrocie 18 Brumaire’a? Bo elementy takie jak kult prawa, zasadność ustawy konstytucyjnej itd. to są tylko martwe formuły, warte wtedy kiedy władzę mają ci, którzy nie są nam “braćmi”. A jeżeli dochodzi do “bratobójczych konfliktów” to kto zyskuje większe poparcie? Właśnie Bonaparte i ludzie jego pokroju… Nawet jak odejdziemy od wielkiej polityki i przejdziemy do czystej praktyki. Kiedy liberał jest przeciwko monopolizmom? Kiedy to on nie jest monopolistą. Który liberał-monopolista dobrowolnie rzeknie “Nie, wystarczy tego progresu mojej firmy, bo zmonopolizuję rynek i będzie źle”? Żaden. Jeżeli jakiś liberał, jest praktycznym monopolistą w jakimś sektorze, to czy dobrowolnie rozda kontakty, dostawców, technologie, rysunki, myśl techniczną itd. byle tylko zwalczyć ten zły monopol? Oczywiście, że nie. Albo czy sam na siebie liberał zgłosi donos, że sorka ale jestem za silny i potrzebuję państwowej interwencji? Nie. Za to pierwszy doniesie na swojego sąsiada-monopolistę i wówczas interwencja silnego aparatu państwowego jest czymś dobrym. Używając aktualnego języka polskich memów – liberał jest takim Januszem-Nosaczem, jeżeli chodzi o kult siły. Dlatego JKM może być i liberałem i kultystą mocy.

    1. Powiedzmy szczerze – są dwa liberalizmy. Jeden z nich to ten “kowbojski”, ” samczy”, z całą swoją szorstkością i darwinizmem społecznym, drugi to taki liberalizm “kizi-mizi”, zniewieściały, humanistyczny, bez wyrazu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *