Ziętek-Wielomska: Kilka słów o Korwinie

Magdalena Ziętek-Wielomska analizuje postać, dzieło i idee filozoficzno-polityczne Janusza Korwin-Mikkego.

[Głosów: 28   Average: 3.1/5]
Facebook

11 thoughts on “Ziętek-Wielomska: Kilka słów o Korwinie”

  1. Pani Magdaleno – ktoś chyba powinien poruszyć ten temat i powiedzieć wprost – JKM ma zaburzenia osobowości i/lub zaburzenia neurorozwojowe ze spektrum autyzmu (ASD). Tak czy inaczej, JKM ma poważnie zaburzoną empatię – zwłaszcza jej afektywną składową. Prawdopodobnie nie lepiej jest ze składową kognitywną (teorią umysłu). Z deficytami empatii wiążą się następujące zaburzenia sklasyfikowane w DSM IV:
    (zaburzenia osobowości)
    – osobowość dyssocjalna
    – osobowość chwiejna emocjonalnie
    – osobowość narcystyczna

    (zaburzenia neurorozwojowe)
    – autyzm wysokofunkcjonujący
    – zespół Aspergera
    – całościowe zaburzenia rozwoju

      1. Tak się składa, że nie każda odchyłka robi z człowieka tzw. wariata… ale skoro idzie o obsmarowywanie przeciwnika w życiu publicznym ta każdy kij jest dobry.

        1. Pewnie, że nie robi, ale może pozbawić człowieka pewnych funkcji psychologicznych, jak chociażby intuicyjna umiejętność oceniania ludzkich zachowań, w tym zachowań masowych. Ludzie, którzy są lekko autystyczni, ale w normie intelektualnej, najczęściej mają nieco wykoślawioną hierarchię potrzeb i wartości. Najczęściej mają też kompletnie wywalone na to, co myśli większość, jakimi motywami się w życiu kieruje, co uważa za słuszne/ważne, a co za bezsensowne. W dodatku dochodzi ten egocentryzm i indywidualizm. Ma to swoje konsekwencje, bo wśród autystów praktycznie nie spotyka się tzw. ‘kryzysu wieku średniego’. Mają też miejsce inne dziwactwa, jak chociażby zachowanie JKM, który w czasach PRL był aresztowany. Normalny człowiek burzy się przeciwko takiemu obrotowi spraw, robi z siebie ofiarę. JKM, no cóż, potraktował odsiadkę w pace jako dobrą zabawę, możliwość poznania opozycjonistów oraz zorientowania się, co ciekawego dzieje się w świecie i jak to wszystko wygląda od kuchni.

          1. Bez przesady… to że np. z psychopatów najbardziej znani są seryjni mordercy to nie oznacza, że bywają psychopaci wybitni w pozytywnym znaczeniu tego słowa.

    1. NIE SADZILEM, ze bede zmuszony kiedykolwiek bronic korwona, ale jeszcze bardziej od niego draznia mnie takie osoby, ktore kazdemu swojemu oponentowi wystawiaja laurke psychopaty

      sam korwin, choc opowiada czasem, lub nawet czesto niedorzecznie to nie wynika to z jego umyslowego uposledzenia, a najzwyczajniej w swiecie woli osiagniecia pewnego efektu…
      i tak mi sie wydaje, ze jest w tym wirtuozem….
      bo z tego, co mi udalo sie zrozumiec, osiaga on swoje cele zyciowe jak i polityczne dokladnie tak, jak sobie to zalozyl…

      korwin to inteligentny facet i wie co chce, a fakt, ze ktos nie jest w stanie za nim nadazac swiadczy nie tyle o ulomnosci samego korwona, a o raczej ulomnosci intelektualnej krytykujacych go, czesto bezsilnych sluchaczy….

      jestem tak samo wielkim krytykiem korwona, jak i np. grzegorza brauna, ale nie za ich “choroby psychiczne”, ktore moj przedmowca im wmawia, a za polityke …moim zdaniem antypolska, jaka oni prowadza….

      charakterystyczne dla ludzi bezradnych wobec swoich oponentow, ale tez dla dawnych srodowisk post-PRL-owskich jest, by wszystkich, ktorych nie rozumia, lub z nimi sie nie zgadzaja wysylac do domow wariatow….

      a ja sydze, ze to moze sam pan “neuropsycholog” powinien przebadac swoja psychike, …bo moze to tam, w jego glowie tkwi zrodlo konfliktu i nieporozumien?

      czytajac ponizsze komentarze zauwazam, ze nie jest to calkiem odosobniony przypadek… …

  2. Słynny psycholog Tony Attwood tak pisze o problemach językowych ludzi z zespołem Aspergera
    (takich jak Korwin-Mikke):
    “Osoba z zespołem Aspergera w trakcie rozmowy często przeskakuje z tematu na temat, nie zdając sobie sprawy z tego, że logiczne powiązanie z nimi może nie być tak oczywiste dla słuchacza. Tego rodzaju rozmowy i monologi wydają się nie mieć wewnętrznej struktury, postrzegane są jak strumień niespójnych myśli i doświadczeń niemających żadnego związku z kontekstem. Osoba z ZA nie zauważa perspektywy słuchacza, który stara się podążać za jej logiką, zastanawia się, do czego ona zmierza, a także czy sam będzie miał okazję współuczestniczyć w rozmowie”.

  3. Obserwuję tego starszego, poplatanego człowieka od początku jego “kariery”.Wyrzadzono mu krzywdę lansujac go na idola liberałów.Wystarczy analizować jego pełne sprzeczności i luk wypowiedzi, aby dostrzec poważne deficyty i oderwanie od rzeczywistości.Lepiej niech powróci do stolika brydzowego.To przypadek z książki “Wystarczy być”.Ale to już było…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *