Czy Francja i Turcja organizowały “rewolucję” w Syrii?

Syryjska telewizja państwowa potwierdziła w sobotę (3 marca 2012) informację podaną dwa tygodnie wcześniej przez dziennikarzy Sieci Voltaire’a o schwytaniu 18 francuskich agentów w Homs i 19 w Azouz. To potwierdzenie jest świadectwem braku negocjacji między Paryżem i Damaszkiem, świadczy również o tym, że Syria postanowiła zwiększyć presję opinii publicznej w tej sprawie w stosunku do Francji.

Informacja przekazana przez Sieć Voltaire’a była upubliczniana w prasie międzynarodowej za wyjątkiem Francji, co tłumaczyć można trudnościami francuskich mediów w przekazywaniu tak wrażliwych faktów. Turecka prasa potwierdziła aresztowanie 19 agentów francuskich, tłumacząc, że zostali oni zatrzymani wraz z czterema tureckimi agentami, pomimo zobowiązania Ankary z 7 lutego o wycofaniu wszystkich swoich ludzi w zamian za zwolnienie 49 więźniów.

Mohammad Dirar Jamo z libańskiego kanału Al-Manar podał informację o wymianie zdań między francuskim ministrem spraw zagranicznych i jego saudyjskim odpowiednikiem za kulisami konferencji tzw. „Przyjaciół Syrii” w Tunisie. Książę Saud bin Faisal bin Abdul-Aziz miał za złe Francji, że ta nie chce uznać syryjskiej Narodowej Rady jako jedynego prawowitego reprezentanta Syrii. Alain Juppe (minister spraw zagranicznych Francji) miał rzekomo odpowiedzieć: „Jeżeli to zrobię, to kto odda nam naszych żołnierzy?”.

za: geopolityka.org i myslpolska.pl

aw

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.