Jak walczyć z niebezpiecznym, dobrym sondażem dla PiS…

Oczywiście są tylko komentatorami, więc mają do tego prawo nawet jeśli – tak jak w tym przypadku – są w głębokim błędzie. Politycy natomiast, winni z całej tej sprawy wyciągnąć konstruktywne, praktyczne wnioski. Bo jest ona bardzo poważna. Tych wniosków – spostrzeżeń jest kilka.

Pierwszy jest taki, że trzeba ukazać opinii publicznej prawdziwą twarz PiSu. Nie jest to bowiem twarz ani Przemysława Wiplera, ani Andrzeja Dudy, ani – tym bardziej – kulturalnego, dystyngowanego i noszącego dobrze skrojony garnitur profesora Glińskiego. Nie. To są twarze Antoniego Macierewicza i Anny Fotygi szarpiących się na cmentarzach podczas ekshumacji. To jest twarz Ewy Stankiewicz, wygłaszającej pod gmachem TVP przemówienie przypominające swym stylem epokę późnego Gomułki. To jest wreszcie twarz Tomasza Sakiewicza, zza której wystaje ręka jego teścia, trzymająca fakturkę na złotych 65 za Raport Smoleński. Że tak naprawdę, za szeregiem debatujących na zaproszenie PiS ekonomistów czają się ich oczy. Ich twarze. To trzeba pokazywać. O tym trzeba mówić, a najlepiej po prostu odtwarzać wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego z prezydenckiego wieczoru wyborczego 2012. Dlaczego? Bo ono jest po prostu kwintesencją fałszywych, pisowskich, metamorfoz wizerunkowych.

Drugi jest taki, że trzeba obnażyć pisowską, polityczną instrumentalizację Smoleńska. Trzeba wyraźnie pokazać, że w politycznym eksploatowaniu tego zjawiska nie chodzi wcale o przeszyte słusznym i dramatycznym bólem rodziny. Idzie zwyczajnie o zdobycie władzy. O wygranie wyborów. I o nic więcej. Dlaczego tak uważam? Otóż gdyby tak nie było to nie mielibyśmy do czynienia ze zjawiskiem czasowego wyciszania pisowskiego zainteresowania tą sprawą tak, jak dzieje się to teraz czy w prezydenckiej kampanii 2010 roku. Sztab prezesa PiS cynicznie używa Smoleńska jak chce i kiedy chce, a czasem – tak jak teraz – nie używa, nie nagłaśnia go, bo zwyczajnie – tego nie chce. Tę postawę trzeba po prostu obnażyć. Pokazać ją w całym jej brzydkim wymiarze.

Na koniec wniosek trzeci. Coraz więcej partii sejmowych jest jakby gotowa do rozmów z PiS. Rozmów, które zwykle – kiedyś tam – kończą się często koalicją. Otóż osobiście przestrzegałbym przed takimi apetytami. Jak one się kończą jaskrawo pokazuje przykład Samoobrony i LPR. Kto nie wierzy – niech zapyta mecenasa Giertycha. Ja sam pamiętam, jak prominentni posłowie PiS namawiali mnie do odwiedzania w sejmowym pokoju niepełnosprawnej posłanki Samoobrony, Małgorzaty Olejnik. Bo zamknęła się na klucz i płacze. Bo nie chce zdradzić Andrzeja Leppera. Dobrze radzę więc wszystkim tym ugrupowaniom , które mogą marzyć o koalicji – czy nawet tylko parlamentarnej współpracy z PiS – jeśli docelowo nie chcecie się narazić na brutalne i nieustanne próby porozbijania i podzielenia was – zwyczajnie – nie róbcie tego…

Te wszystkie trzy wnioski trzeba wprowadzać w życie. Trzeba to robić bo obecna sytuacja nie jest niestety dla PO bezpieczna. A uspokajające – często usłużne – głosy ekspertów tylko owo niebezpieczeństwo wzmacniają.

Jan Filip Libicki

www.facebook.com/flibicki

aw

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Jak walczyć z niebezpiecznym, dobrym sondażem dla PiS…”

  1. Panie Libicki .. podejzewam ze jest Pan koniem trojanskim pisu w PO heheh.. a PO zycze tylko tego zeby ta banda bezboznikow wreszcie zdechla i odpieprzyle sie od Polski ..

  2. Skoro PiS instrumentalnie porzucil szafowanie Smolenskiem to moze by teraz PO przejela ten temat, skoro lud tak lacno popiera szafarzy!!!!! Czy nie zechcialby pan Senator tez wymienic kilku politykow z PO czajacych sie za fasada „troskliwych o los narodu?” Co zawinil Macierewicz? Jezeli mowi nieprawde to niech pan to udowodni, jezeli robi cos wbrew prawu to niech pan zlozy doniesienie do Prokuraury. A juz zupelnie smieszne sa „fakturki” za 65 zetow od raportu Smolenskiego w porownaniu z fakturkami za „POlske w budowie” PS. Odnosnie obrazka— samo segregowanie smieci nic nie daje, smieci sie wyrzuca na smietnisko!!!!

  3. Zgadzam się z Panem Senatorem. Warto tylko pamiętać ,że wygrana jeszcze na szczęście nie gwarantuje rządzenia krajem. Boję się nawet wyobrażać sobie co będzie jeśli Macierewicz zostanie ministrem….

  4. A do czego w tym jest PiS potrzebny? Rewolucja róż w Gruzji i pomarańczowa na Ukrainie odbyły się za rządów zachowawczego sojuszu Leszka Katechona Millera, tak chwalonego przez red. Rusofilasa 😉 Szuka Pan spisków na siłę, a tu następuje zwyczajne zmęczenie rządami Rudego. Mechanizm podobny do węgierskiego, gdzie Orban był podobnie jechany przez media, co w Polsce Kaczyński. U nas jednak dług jest mniejszy i wchodzimy „tylko” w stagnację, a nie recesję, więc większości konstytucyjnej raczej nie będzie. Poza tym wybory dopiero za 3 lata i wiele może się zmienić. Może prezes będzie gdzieś leciał i „sprawa się rozwiąże”.

  5. libicki nadal pisze w konserwatyzm.pl? skandal. Osobiście wole propaństwowca kaczynskiego niż tuska internacjonalistę i antypatriotę. jeśli libicki to konserwatysta to co robi w tej antypolskiej parti PO?

  6. Z dwojga złego to jaj już wolę Rudego. Choćby nie wiem co to premier kierowany rządzą rewanżu na przeciwnikach politycznych ,za śmierć swojego brata nie jest lepszym wyborem od Tuska

  7. A jaka jest prawdziwa twarz Platformy? Czy to twarz senatora Libickiego, czy może twarz Arłukowicza, a może Sierakowskiej?

  8. Panie Senatorze! A może łatwiej byłoby Panu odpowiedzieć na pytanie: jak walczyć z niebezpiecznym, dobrym sondażem dla PO?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.