Jastrzębski: W obronie Janusza Korwin-Mikkego

Coraz mniej przestrzeni wolności. Jednym z głównych argumentów przeciwko ustrojowi Polski Ludowej i całego obozu radzieckiego było to, że nie dopuszczał wolności słowa i krępował demokrację. Duża część informacji służyła wtedy propagandzie, media były cenzurowane i służyły kształtowaniu opinii po myśli rządzących.

O wolności słowa darli się ówcześni opozycjoniści: Michnik, Kaczyński, Blumsztajn, Komorowski, Macierewicz, Wildstein i Geremek. Opowiadali baje o tym, że chodzi o to by była pełna wolność i różnorodność poglądów. Wyszło dokładnie odwrotnie. Do naszej rodzimej cenzury (ekonomicznej, środowiskowej, prawnej), doszła ta globalna – najbardziej widoczna w mediach społecznościowych.


Nie zgadzam się z tym co mówi Janusz Korwin-Mikke. Uważam, że jest to szkodliwe dla naszej wspólnoty narodowej. Ale jednocześnie uważam, że nie wolno mu blokować możliwości wyrażania swoich poglądów. I nie ma znaczenia, że JKM zawsze błędnie twierdził, że prywatny właściciel może wszystko. I oczywiste jest dla mnie to, że stoję po stronie polityka prokapitalistycznego, z którym się nie zgadzam a nie po stronie amerykańskiej korporacji.

Tematy tabu są coraz liczniejsze a szykany coraz dotkliwsze. Nie można krytykować imperializmu i militaryzmu USA, nie wolno krytykować rasistowskiej polityki Izraela, nie wolno krytykować dogmatu o świętej własności prywatnej, nie wolno opowiadać się przeciwko obcym wojskom na terytorium Polski. Nie wolno mówić, że jest się przeciwko obecności naszego kraju w strukturach NATO czy WHO.

Ludzie sami łapią się na tym, że mówiąc o rzeczach niewygodnych ściszają głos. To bardzo źle. Dlatego niezależnie od poglądów powinniśmy być po stronie tych polityków, których Przeciwnik niszczy lub blokuje. Trzeba protestować, gdy wariaci z prawej chcą delegalizować partię polityczną, bo posądzają ją o propagowanie ustroju totalitarnego (KPP) jak i gdy lewaccy szaleńcy chcą delegalizacji partii prawie 90-latka, bo komuś się przypomniało, że w latach 90-tych jego formacja głosiła antysemickie hasła. Trzeba stać po stronie wszystkich mediów opozycyjnych wobec systemu, bez względu na ich orientację – również za tymi niszowymi i nazywanymi przez Przeciwnika oszołomskimi i szurowskimi.

Trzeba stać po stronie normalności, wolności słowa i wolności poglądów, także wtedy, gdy się nam nie podobają. „Demokrację inaczej” od wielu lat znamy i wiemy kogo i czego nie wolno nam publicznie krytykować. Dzięki temu wiemy gdzie jest przeciwnik. A w przyszłości trzeba znieść wszystkie wyjątki i przywileje dla tych, których Przeciwnik uznał za wybranych i wyjątkowych.

Łukasz Marcin Jastrzębski

[Głosów: 12   Average: 4/5]
Facebook

2 thoughts on “Jastrzębski: W obronie Janusza Korwin-Mikkego”

  1. Ruska monarchia + chiński kapitalizm = prawica wolnościowa.
    Amerykańska d***kracja + eurosocjalizm = lewica niewolnicza.

  2. Dogmat o świętej własności prywatnej? No to nieźle autor popłynął. Podważanie tej świętości to już od dosyć dawna główny nurt światopoglądowy na zachodzie. W zasadzie własność prywatna utrzymuje się tylko dzięki temu, że jeszcze sporo przedstawicieli klasy średniej na zachodzie zostało.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *