No i redakcja „Myśli Polskiej” wreszcie przestała „rżnąć głupa” w kontekście moich zarzutów, że stawia na sojusz polsko-niemiecki i przyznała, że rzeczywiście uważa, że Niemcy od 1945 r. nie są zagrożeniem dla Polski, a więc cała linia strategiczna Dmowskiego de facto się załamała. Nie wiem, jak redakcja chce wytłumaczyć niemiecki rewizjonizm, który szalał w RFN aż do Helmuta Kohla, który zwinął go pod dywan kiedy się okazało, że Niemcy mogą wykorzystać naszą „opozycję demokratyczną” do rozwalenia bloku wschodniego, zjednoczenia Niemiec, zniszczenia państwa polskiego i przejęcia […]
Kategoria: Publicystyka
Wielomski: Polityka mocarstwowa
Czy pamiętacie Państwo sanacyjne hasło „Silni, Zwarci, Gotowi”? A może też zapewnienia marsz. Rydza-Śmigłego, że „nie oddamy ani guzika”? A może też roszczenia sanacyjnej dyplomacji, aby wziąć udział w Konferencji w Monachium i złożyć podpis pod aktem rozbioru Czechosłowacji, obok innych mocarstw europejskich? Mnie ciągle się to przypomina i kojarzy, gdy widzę politykę zagraniczną uprawianą przez epigonów piłsudczyzny, nazwanych przez Grzegorza Brauna mianem „grupy rekonstrukcyjnej sanacji z warszawskiego Żoliborza”. Teoria stosunków międzynarodowych uczy, że każde państwo w naturalny sposób dąży do tego, aby stać się […]
Wielomski: Zielona rewolucja
Unia Europejska ogłosiła konieczność przeprowadzenia tzw. zielonej rewolucji, czyli odejścia od węgla, gazu i ropy naftowej, aby przejść na paliwa zwane ekologicznymi, szczególnie na napęd elektryczny. Wszystko kamuflowane jest obecnie retoryką konieczności odejścia od „rosyjskich węglowodorów”, acz decyzje w tym względzie zapadły co najmniej rok przed wybuchem wojny na Ukrainie i Putin nie ma z całym projektem kompletnie nic wspólnego. Zielona rewolucja ma też wiele twarzy, zaczynając od zacietrzewionej Grety Thunberg, a kończąc na dobrze rozgrywającym lisie Klausie Szwabie. Na polskiej prawicy zwolenników tej rewolucji […]
Szlęzak: Nieukiem Polska stoi
Zazwyczaj z trudem przychodzi mi pisanie dzień po dniu. Tym razem kwestia systemu oświaty w Polsce sprowokowała mnie do tego. Na ten system przez wiele lat patrzyłem z zewnątrz, jako radny i prezydent miasta. Z tej perspektywy zajmowały mnie głównie problemy finansowania oświaty i tu od zawsze dominowały finansowe i organizacyjne nonsensy. Przed kilkunastu laty przedstawiłem trójstopniowy system marnowania pieniędzy przy finansowaniu oświaty. Nic się w tej mierze się nie poprawiło. Nie da się w krótkim tekście przedstawić wszystkich najważniejszych problemów systemu oświaty w Polsce. […]
Lewicki: Optymizm i propaganda to za mało by wygrać wojnę
Konflikt na Ukrainie od dawna ogniskuje uwagę i jest niewątpliwie najważniejszym wydarzeniem dla regionu, jak nie całej Europy. Tym większe znaczenia ma dalszy jego przebieg i wielu stara się przedstawić możliwe prognozy co do rozwoju wydarzeń. Jeszcze niedawno przeważał, przynajmniej w Polsce, optymizm wyrażający się wiarą w zwycięstwo strony ukraińskiej. Była to swego rodzaju ekstrapolacja dotychczasowego przebiegu zdarzeń, które charakteryzowały się prawie nieprzerwanym, od kwietnia, odzyskiwaniem przez Ukrainę terytoriów utraconych w wyniku inwazji wojsk rosyjskich. Tego rodzaju optymizm był napędzany w polskich mediach cytowaniem różnych […]
Szlęzak: Po komu matura?
Zdawałem maturę w czasach, kiedy ten egzamin był ważnym progiem w życiu młodego człowieka. Od przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku wiele się w tej materii zmieniło. Moim zdaniem zmieniło się na gorsze. W zasadzie trzeba postawić pytanie po co dzisiaj matura? Czego ma ona dowieść, co wykazać? Kiedyś nazywano ją egzaminem dojrzałości. W tamtych warunkach społecznych – myślę głównie o czasach PRL-u – miało to jakiś sens. Współcześnie, po wielu, wielu przewartościowaniach, tego sensu nie widzę. Jeśli ma to być przepustka na studia, […]
Ziętek-Wielomska: Pożegnania nadszedł czas
Tak w życiu bywa, że ludzie i miejsca się zmieniają i pewne rzeczy przestają do siebie pasować. Tak też i stało się z Myślą Polską, która w ciągu ostatnich 2-3 lat przeżyła gruntowną zmianę linii programowej. Na początku obserwowałam, jak trwała i głęboka będzie ta zmiana. Od kilku miesięcy było już widać jasno i wyraźnie, że to jest coś więcej niż zmiana, to jest tak naprawdę podmiana. Swoją merytoryczną krytykę przedstawiłam w ostatnim numerze MP z 2022 r. i zatytułowałam ją „Mówić Duginem, myśleć Haushoferem”. […]
Wielomski: Katechon, Dugin i ja
W ostatnim numerze „Myśli Polskiej” kol. Przemysław Piasta – skądinąd prywatnie przesympatyczny – napisał tekst „Kto jest prawdziwym endekiem?”, w założeniu mającym być polemiką z tekstem mojej Żony Magdaleny i jej krytyki „duginizacji” czasopisma, a który przy okazji stał się także polemiką ze mną. Otóż, kol. Przemysław Piasta sugeruje, że trudno jest odciąć moje imię i nazwisko od postaci Aleksandra Dugina, ponieważ – jeśli dobrze rozumiem – miałem zapożyczyć odeń pojęcie Katechona, aby obdarzać nim Władimira Putina. Otóż, zdecydowanie nie! Nie jest ono od Dugina! […]
Wielomski : KPO, czyli niemieckie ultimatum dla Polski
Jörg Kukies – sekretarz stanu w Kancelarii Federalnej RFN i główny doradca kanclerza Olafa Scholza w imieniu swojego pryncypała oświadczył, że Niemcy zgodzą się na dalszy proces rozszerzania Unii Europejskiej i przyjęcia do niej nowych państw, ale pod warunkiem zgody państw członkowskich na gruntowną rewizję traktatów unijnych. Zapewne nie pomylę się stwierdzając, że głównym adresatem niemieckiego ultimatum jest Polska. Gdy pod koniec sierpnia 2022 roku w czeskiej Pradze kanclerz Olaf Scholz wygłosił swoją mowę programową o konieczności gruntownej reformy Unii Europejskiej, to na tych łamach […]
Szlęzak: Jurgielt z Unii Europejskiej
Jednym z najbardziej haniebnych terminów w historii Polski był i jest jurgielt. Zwłaszcza w XVIII wieku jurgielt był symbolem upadku Polski. Chodziło o to, że obce mocarstwa opłacały polskie elity polityczne, by te podejmowały decyzje korzystne dla tych mocarstw. Była to wręcz zinstytucjonalizowana forma uzależnienia Polski, prowadząca ostatecznie do rozbiorów. Mimo powszechnego upadku przyzwoitości w życiu politycznym tamtych czasów, określenie kogoś jurgieltnikiem miało wielką siłę hańbiącą. Śladem tego jest mogiła z XIX wieku w lesie koło Zbydniowa, opodal Stalowej Woli. Według tradycji leży w niej […]
