„Kronika nie tylko filmowa”. Recenzja książki

Mieczysław Wojtczak, Kronika nie tylko filmowa, Wydawnictwo Studio Emka, Warszawa 2004, ss. 570

            „Kronika nie tylko filmowa” Mieczysława Wojtczaka to subiektywne – co w tym przypadku uznać trzeba za trudny do przecenienia walor książki – spojrzenie przede wszystkim na kulturę, ale i na politykę, ideologię, personalne rozrywki w ramach elity minionego okresu PRL. Innymi słowy stanowi ona niezwykle cenne źródło wiedzy na temat analizy działania aparatu partyjnego w zakresie kultury oraz funkcjonowania inteligencji będącej świadkiem tegoż procesu.

            Autor rozpoczyna swe rozważania od zastanowienia się nad wartością retrospekcji: „Czy gdy mija czas i spoglądamy za siebie, nie trzeba by zapyta – kim byłem? Chyba nie – powroty przywracają minionemu czas teraźniejszy… Kim jestem? Gdy zabieram się do pisania, czuję się dziennikarzem Polskiej Agencji Prasowej. Ważna część mojego życia przypada na PAP. Może nawet najważniejsza?… Każde życie można zawrzeć w depeszy agencyjnej…”. Słowa te przypominają czytelnikowi o tym, że rozpatrując wszystkie wydarzenia z przeszłości powinien mieć na względzie – tak jak autor książki faktycznie ma – ich wymiar ludzki.

            Dalej Mieczysław Wojtczak omawia swój życiorys, także ten zawodowy, zwracając uwagę na własne przeżycia związane z sytuacjami istotnymi między innymi dla rozwoju polskiej kinematografii. Wspomina o takich wydarzeniach jak na przykład rozmowa Władysława Gomułki z Zarządem Głównym Związku Literatów Polskich – Jarosławem Iwaszkiewiczem, Czesławem Centkiewiczem, Aleksandrem Maliszewskim, Jerzym Putramentem, Janem M. Gisgerem, Jerzym Jurandorem, ich przebiegu oraz konsekwencjach dla polskiej kultury. Jednakże tłem dla jego refleksji czy autorefleksji jest kultura i życie ludzi z nią związanych, nawet wówczas, gdy mówi o kulisach teatru polityki.

            Pełen zaskakujących ciekawostek jest rozdział poświęcony ujęciu polskiej kinematografii jako przemysłu. Uzmysławia on ograniczenia, jakie leżały niegdyś u podłoża realizacji wizji jej z wielką pasją zaprojektowanych fundamentów. Ukazuje upór ludzi, którzy podejmowali starania, aby ją stworzyć, a następnie borykali się z przeciwieństwami napływającymi ze wszystkich stron i podmywającymi misternie stawianą przez nich budowlę. Ich dokonania to dzieje ogromnych sukcesów i bolesnych porażek, co trafnie przedstawia i obrazuje Mieczysław Wojtczak.

            Dzieje Zespołów, na przykład: „KADR”, „TOR”, „PRYZMAT”, „X”, „SILESIA”, „ILUZJON”, „PROFIL”, „PANORAMA” były burzliwe, lecz pasjonujące – zarówno dla ich uczestników, jak i jedynie obserwatorów. Dzięki konsekwencji twórców, dzisiejszy widz może się cieszyć wieloma arcydziełami, między innymi „Barwami Ochronnymi” w reżyserii Krzysztofa Zanussiego czy „Blizną” – Krzysztofa Kieślowskiego. Mieczysławowi Wojtczakowi należą się wyrazy uznania za skompletowanie filmografii i listy nazwisk twórców tego okresu, a także opatrzenie tego dorobku interesującymi komentarzami oraz historiami.

            Rekordy frekwencji w kinach, festiwale, „sejmiki” filmowców w Gdańsku, nagrody dla najwybitniejszych twórców, jubileusze, powstawanie organizacji kulturalnych oraz młodzieżowych i „sojusze z kulturą” – wszystko to było miernikiem rozwoju polskiej kinematografii. Przyszedł także czas na „ofensywę krótkiego metrażu” oraz nominacje do amerykańskiego „Oscara” – Polacy triumfowali wówczas swym dorobkiem. Mieczysław Wojtczak skrupulatnie opisuje te wydarzenia, przywołuje wypowiedzi i komentarze będące nieocenionym źródłem informacji na temat ówczesnej recepcji ważnych dla polskiej kultury wydarzeń.

            Z kolejnych rozdziałów książki czytelnicy dowiadują się tego, jak ścierały się kultura i polityka, na przykład: „Sytuacja gospodarcza i atmosfera polityczna w kraju w 1976 roku miała silny wpływ na środowiska kultury. W kręgach politycznych tworzyły się grupy i podgrupki, powstawały, szerzone zresztą świadomie, plotki o ludziach, służące nasilającej się walce o wpływy i zdobywanie przyczółków w nadciągających przepychankach o pozycje i stanowiska…” – wówczas, gdy trwały dyskusje – których Mieczysław Wojtczak treść przywołał, posługując się barwnymi cytatami – nad filmami o ogromnym znaczeniu artystycznym oraz politycznym: „Przepraszam, czy tu biją”? w reżyserii Marka Piwowskiego, „Bliźnie” – Krzysztofa Kieślowskiego, „Barwach ochronnych” – Krzysztofa Zanussiego, „Człowieku z marmuru” – Andrzeja Wajdy. Materiał ten pozwala między innymi na porównanie ówczesnej recepcji i interpretacji filmów ze współczesną, a także uświadamia specyfikę okresu PRL.

            Kolejne lata obfitowały w wydarzenia przełomowe dla polskiej kultury. Mieczysław Wojtczak – według Jerzego Kawalerowicza „mąż opatrznościowy polskiej kinematografii” pozostał ich wiernym oraz życzliwym obserwatorem, komentatorem i uczestnikiem. Uwagi odnoszące się do nich zainteresują niewątpliwie badaczy historii polskiej kultury, a także miłośników rodzimej kinematografii. Książka pod tytułem „Kronika nie tylko filmowa” ze względu na to, że jest pięknie wydana, będzie wspaniałą ozdobą domowej biblioteczki. Poza tym jest pozycją obowiązkową dla Polaków przywiązujących wagę do kultury, chcących zrozumieć swą spuściznę oraz poznać historie ludzi, którzy o nią walczyli na przestrzeni lat, a także obcokrajowców pragnących lepiej poznać – niemal od podszewki – dzieje polskiej kinematografii.

Krzysztof Wróblewski

Książka jest dostępna na stronie Wydawnictwa Studio Emka: http://www.studioemka.com.pl/index.php?page=p&id=176

a.me.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.