“Kruchy lód. Dziennikarze na wojnie”

Anna Wojtacha, Kruchy lód. Dziennikarze na wojnie, Wydawnictwo Carta Blanca, Warszawa 2012, ss. 232

            Kolejna znakomita książka z serii wydawniczej „Bieguny” dotyczy bohaterów wojny, których zwykle nie znamy – i nie chodzi tu o bezimiennych żołnierzy czy masę w postaci ludności cywilnej – lub których poznamy dopiero wówczas, gdy zginą śmiercią tragiczną. Mowa o korespondentach wojennych, bo o nich jest najnowsza publikacja pod tytułem „Kruchy lód. Dziennikarze na wojnie”, autorstwa Anny Wojtachy. Autorka to korespondentka wojenna, dziennikarka, która relacjonowała konflikty między innymi w Afganistanie, Gruzji, Izraelu, Strefie Gazy, zamachy terrorystyczne w Indiach, przewrót rządowy w Tajlandii; dała ona w niej Czytelnikowi wgląd w swoją pracę – bez cenzury.

            Korespondentka wojenna jest niezwykle szczera, gdy mówi o uczuciach, które nie są obce nikomu z nas – o szczęściu, gniewie, złości, gdy pokazuje nam jak radzi sobie z nimi: „Próbuję uruchomić w sobie coś, co nazywam trybem terminatora, a co oznacza odcięcie łez od oczu i myślenia od głowy”, zdradza kulisy pracy nad sobą: „Trenowałam ten mechanizm od lat. Jak mięśnie. Zazwyczaj działał. Musiał, bo nie zniosłabym widoku takiej ilości krwi i cierpienia”, wyjaśnia swoje poglądy, opinie, przybliża treść osobistych wierzeń: „Każdy ma przecież swój limit, piasek w klepsydrze w końcu przesypuje się na jedną stronę. Ja zawsze potrafiłam ją odwrócić”. Mówi o wszystkim, co związane z tą „śmiertelną robotą” rozbrajająco wprost. Efekt jest niesamowicie fascynujący!

            Jednocześnie z kolejnych słów Anny Wojtachy wyłania się jej pasja, którą bez pobłażania sobie nazywa „wojennym ćpaniem”. Reporterka prowadzi niejako Czytelnika za rękę przez swoje życie, pokazując mu jak wyglądała jej droga do bycia z człowiekiem w sytuacjach ekstremalnych i pokazywania tego innym ludziom, wskazując palcem na kolejne etapy, jakie na tej drodze pokonała. To obraz niebywale wytrwałego dążenia do celu, spełniania wielkiego marzenia – godny podziwu.

            Najbardziej fascynujące są kulisy wyjazdów, między innymi do Afganistanu, ponieważ za sprawą relacji ich uczestniczki Odbiorca dowiaduje się jak wyglądało życie w momentach krytycznych, w miejscach, na których była skupiona uwaga całego świata, którym wstrząsały pewne tragiczne wydarzenia, zwłaszcza wojny. Ogląda je z innej perspektywy aniżeli niegdyś – za sprawą medialnego przekazu – czy to internetowego, czy telewizyjnego. Obraz nie jest ani wybiórczy, ani rozmyty. Prezentuje po prostu to, czego dotychczas nie mieliśmy okazji bądź szans ujrzeć.

            Osoby ceniące w książkach wątki biograficzne i autobiograficzne również będą usatysfakcjonowane tym dziełem. Autorka pisze w niej wiele nie tylko o sobie i swoich wyprawach, ale i o relacjach między innymi z Waldemarem Milewiczem czy Andrzejem Żakiem, dzięki czemu mamy możliwość poznania ich z innej, nietypowej perspektywy – to znaczy korespondentki wojennej.

            „Myślę, że często wyglądam żałośnie” – zdradza autorka podczas relacji z Gruzji, by następnie przejść do opisu doznań z drogi do Tbilisi. Dalej charakteryzuje wojnę – poszukuje cech wspólnych konfliktów zbrojnych widzianych oczyma dziennikarzy i korespondentów wojennych, takich jak chociażby ogromna ilość sprzecznych informacji, ich natłok, potrzeba interpretacji, selekcji, weryfikacji. To przydatne uwagi dla początkujących dziennikarzy i osób myślących o tym, aby zająć się tym, czemu poświęciła się Anna Wojtacha.

            Książka pod tytułem „Kruchy lód. Dziennikarze na wojnie” to cenna pozycja wydawnicza na polskim rynku, ponieważ wspomnienia, dzienniki, raporty, reportaże korespondentów wojennych są rzadkością. Raczej publikuje się wszakże bezpośrednie efekty ich pracy, czyli relacje na żywo, które są także później wykorzystywane przy montowaniu materiałów lub po prostu fotografie. Poleca się ją przede wszystkim Czytelnikowi, który chce poznać kulisy wojny, spojrzeć przez obiektyw Anny Wojtachy na sceny, które widział w telewizji, poznać jej wątpliwości, rozterki i treść pracy, jaką wykonuje z ogromną pasją oraz poświęceniem po to, abyśmy otrzymali relacje z wydarzeń. Publikację tę czyta się właściwie jednym tchem, przy czym zapiera ona dech w piersiach.

Dominika Zakrzewska

Książka jest dostępna na stronie Wydawnictwa Carta Blanca: http://www.dwpwn.pl/produkty/309/kruchy-lod-dziennikarze-na-wojnie

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *