Lewicki: Czy należy bojkotować rosyjską kulturę?

W ostatnim czasie pojawiło się pełno głosów wskazujących przekaz rosyjskiej kultury jako główną przyczynę obecnego imperializmu rosyjskiego, skutkującego agresywną wojną na Ukrainie. Z tego względu wielu zaleca bojkot tej kultury. I nie są to opinie dominujące tylko w krajach graniczących z Rosją, ale zaczynają one przeważać w głównym nurcie mediów krajów Zachodu. Taki tytuł z amerykańskiego magazynu Foreign Policy: „Od Puszkina do Putina: Imperialna Ideologia rosyjskiej literatury”. To już jest pewna tendencja.

Ostatni i już chyba jedyny element miękkiej rosyjskiej siły, czyli kultura, mająca dotąd silną pozycję na świecie, zdaje się tracić znaczenie i uznanie w świecie. Z repertuarów będą usuwane dzieła rosyjskich autorów, a zagraniczne występy rosyjskich twórców odwoływane. Dziś jakieś tournée Chóru Alexandrowa po Europie i Ameryce jest już niewyobrażalne, choć przypomnę, że osiemnaście lat temu występowali dla papieża Jana Pawła II w Watykanie. Wszystko się zmieniło za sprawą działań Putina i nic już nie będzie tak jak było. Świat zwróci większą uwagę na kulturę narodów będących do tej pory w cieniu Rosji. Ich walka z rosyjską dominacją stanie się elementem wzbudzającym zainteresowanie i promowanym.

Oczywiście, zainteresowanie rosyjską kulturą nie zniknie całkowicie, ale będzie ona badana w większej części w celu poszukiwania źródeł wielkiego zła, jakie pojawiało się działaniu imperialnej i komunistycznej Rosji, oraz, co ważniejsze, także w teraźniejszym działaniu rosyjskiego państwa i jego władzy. Nieliczne kręgi prorosyjskie, a raczej proputinowskie, będą usiłowały określać to nowe podejście jako rusofobię. To zupełnie bez sensu, to tak jakby obronę przed niemieckim nazizmem, w czasie II wojny światowej, potępiać i nazywać germanofobią.

Niemniej jednak, jakiś pełny bojkot rosyjskiej kultury nie wydaje się podejściem właściwym. Oprócz tej jej części, która faktycznie jest wytwórcą i nośnikiem szkodliwej imperialnej i szowinistycznej mitologii, jest także jej inna cześć, która idzie temu w poprzek. Do tego nurtu zalicza się wielu literatów, jak, na przykład, Wiktor Jerofiejew ze swoją Encyklopedią Duszy Rosyjskiej, ale też wielu twórców popularnych, jak Siergiej Sznurow, lider grupy Leningrad. Nie należy on do grona nieustraszonych bojowników z reżimem, ale spełnia może jeszcze bardziej istotną rolę; podmywa i niszczy moralne podstawy funkcjonowania putinizmu. Poniżej, w komentarzu, załączam link do  jego znanego kawałka o płonącej Moskwie, który zaczyna się obiecująco: „Wczoraj miałem sen przepiękny / Moskwa spłonęła caluteńka”, i dalej – „Nikt nie wyżył – Wszyscy spłonęli / Wszystkie Pussy, Putin i Sobczak / Przy ścianie kremlowskich świerków /  Palili się zajebiście tak”.

Pomimo pozornej banalności tego przekazu, istnieje tu jednak kilka poziomów. Przede wszystkim, pokazuje skalę głębokich resentymentów między Moskwą i resztą Rosji. W wielu krajach, także w Polsce, stołeczne metropolie nie ciszą się zazwyczaj szczególną miłością pozostałych mieszkańców, ale w Rosji ma to chyba szczególny wymiar, skoro popularny artysta śpiewa o zagładzie stolicy i nie ukrywa, przy tym, swojej radości. Na domiar, jest przekonany, że tak samo myślą inni Rosjanie, którzy, w jego piosence, po tym, jak Moskwa całkowicie spłonęła, spokojnie „czekają w swoich domach, by ostygły zgliszcza”.  Tylko jeden zapis na YouTube tej wesołej piosenki ma ponad 30 milionów odsłon, czyli jest ona w Rosji powszechnie znana. Widać tam też, jak doskonale bawią się na koncercie przedstawiciele elity. Jest wiekowa już, ale nadal popularna, Ałła Pugaczowa. Przez chwilę widać też Olega Gazmanowa, znanego z twórczości popierającej wielkoruski szowinizm i tęsknotę za ZSRR. Wykonawcę m.in. znanego szlagieru „Zrobiony w ZSRR” (Сделан в СССР). Ten słucha Sznurowa, ale się nie śmieje – przynajmniej publicznie. Podobnie jak ten, co palił, ale się nie zaciągał.

Do tego tematu, owej „miłości” Rosjan do Moskwy, odnosi się także wspomniany pisarz Wiktor Jerofiejew, który tak to ujmuje: „Że też przyszło takie zezwierzęcenie! Bez problemu można sobie wyobrazić, jak terroryści, pokrzywdzeni bombardowaniami swojej małej ojczyzny, wysadzą Moskwę; nie kilka domów mieszkalnych, a całą Moskwę. Jak ucieszy to prowincjonalnych polityków, jak ucieszy się Petersburg i Ural! Trzeba będzie wybierać nową stolicę; w politycznych kłótniach i waśniach szybko zapomni się o Moskwie, bo przecież nikt jej nie lubi i tylko pozostanie złośliwa satysfakcja; wielkie rzeczy, jednej Moskwy będzie mniej”. Przerażające to, ale jednocześnie wyjaśnia, dlaczego Rosjanie, skoro mają taki, podświadomy, czy realny, stosunek do swojej Moskwy, nie przejmują się także bombardowaniem Kijowa, Charkowa, czy zagładą Mariupola. Takich mamy sąsiadów i musimy z tym żyć. Znajomość owej kultury rosyjskiej pozwala się dowiedzieć, że tak właśnie jest.

Także i znajomość dzieł owej wielkiej literatury rosyjskiej może dać nam wiele wiedzy na temat samej Rosji i wyjaśni wiele zjawisk, które tam zachodziły. W dziele Tołstoja Wojna i Pokój, jeśli przeczytamy je odpowiednio wnikliwie, znajdziemy obraz Rosji, który musi zaskakiwać. Dowiemy się stamtąd ile wart był tam człowiek. Hrabia Rostow, podczas polowania, chwali psa należącego do sąsiada Iłagina. Tenże odpowiada: „Tak, to dobry pies, chwytna – obojętnym głosem powiedział Iłagin o swej łaciatej Jerzie, za którą rok temu dał sąsiadowi trzy rodziny służby dworskiej.” Widzimy, że wtedy w Rosji ludzie byli traktowani jak zwierzęta, i to raczej te pośledniejszej wartości, skoro za dobrego psa trzeba było oddać aż trzy rodziny poddanych. To także tłumaczy, dlaczego wszelkie rewolucje i bunty są w Rosji tak krwawe i dzikie. Dlatego też ludzie się tam tak nienawidzą. Jeśli jedni ludzie traktują drugich jak trzodę, albo nawet gorzej, to nie należy się dziwić, że gdy ci drudzy znajdują możliwość wzięcia odwetu, to nie będą w żaden sposób miarkować jego rozmiarów.
I stąd to zezwierzęcenie, o którym wspomina Jerofiejew.

Ta rosyjska kultura penetruje i pokazuje najciemniejsze zakamarki rosyjskiej duszy, dotyka samej istoty zła. Odwracać się od tego nie można, gdyż zamykanie oczu na to zjawisko, nie sprawi, że to samo zniknie. Stąd też pomysł bojkotowania rosyjskiej kultury wydaje się nietrafiony, chyba że ograniczymy go do porzucenia publicznego celebrowania tejże.

Stanisław Lewicki

Click to rate this post!
[Total: 37 Average: 1.7]
Facebook

10 thoughts on “Lewicki: Czy należy bojkotować rosyjską kulturę?”

  1. Polacy nie podejmują samodzielnych decyzji, interesują się kulturami które są modne i trendują na zachodzie. Zdaje się aktualnie to manga anime i k-pop 🙂

  2. — „Lewicki: Czy należy bojkotować rosyjską kulturę?”

    – Należy, pewnie. Jeżeli chce się przede wszystkim Polakom zrobić ogromną krzywdę. Rosyjska kultura jest unikalna, uniwersalna. Odcinając się od niej – sobie, a nie Puszkinowi robimy krzywdę, zubażamy się. I przestajemy rozumieć Rosję.

    — „Nieliczne kręgi prorosyjskie, a raczej proputinowskie, będą usiłowały określać to nowe podejście jako rusofobię. To zupełnie bez sensu, to tak jakby obronę przed niemieckim nazizmem, w czasie II wojny światowej, potępiać i nazywać germanofobią.”

    – Rozumiem. Czyli nazizm = rosyjska kultura. 😉 A Gogol to Hitle i faszysta. Czemu tylko nie niemiecka kultura? Może warto zdekomunizować/zdekonspirować Kanta i Bacha pod kątem „poszukiwania źródeł wielkiego zła, jakie pojawiało się działaniu imperialnych” Niemiec?

    — „Oczywiście, zainteresowanie rosyjską kulturą nie zniknie całkowicie”

    – Uff, Czajkowski odetchnął z ulgą 😉 skoro red. Lewicki, chyba koneser, prymus kulturoznawstwa?, tak twierdzi.

    — „… Wiktor Jerofiejew ze swoją Encyklopedią Duszy Rosyjskiej, ale też wielu twórców popularnych, jak Siergiej Sznurow”

    – Czy red. Lewickiemu w tym fragmencie chodzi o to, żeby dowieść – w jaki sposób ci absolutnie wybitni twórcy 😉 pokazują z jakim dystansem Rosjanie traktują samych siebie, z jaką wolnością wyrażania myśli, otwartego śmiania się z samych siebie, moźliwości krytykowania swojego kraju na granicy faulu, itd. mamy do czynienia w Rosji? Bo nie bardzo rozumiem.

    — „Rosjanie, skoro mają taki, podświadomy, czy realny, stosunek do swojej Moskwy, nie przejmują się także bombardowaniem Kijowa, Charkowa”

    – Uważam, że Rosjanie i inni mieszkańcy imperium sowieckiego pokazali jaki mają realny stosunek do Moskwy np. w 1941 – broniąc jej do upadłego. Ale pewnie się mylę.
    Mnie w tym kontekście pociesza jedno – że my Polacy z Krakowa, Poznania, itd. mamy właściwy, cywilizowany stosunek do swojej stolicy i dlatego bardzo przejmowało nas bombardowanie np. Belgradu i Iraku.

    — „Takich mamy sąsiadów i musimy z tym żyć”

    – Rzeczywiście, paskudnych. Sytuację ratuje trochę nasza wyjątkowość i cudowność – inni mają łatwiej posiadając takich niezwykłych sąsiadów jak my.

    — „wtedy w Rosji ludzie byli traktowani jak zwierzęta, i to raczej te pośledniejszej wartości, skoro za dobrego psa trzeba było oddać aż trzy rodziny poddanych. (…) ludzie się tam tak nienawidzą. Jeśli jedni ludzie traktują drugich jak trzodę, albo nawet gorzej.”

    – Uważam, że obecnie ludzie w Rosji traktowani są jeszcze gorzej, a Tołstoj opisywał rosyjską pańszczyznę z nieukrywaną satysfakcją, rozkoszą i radością, nie zaś w celu pokazania przywar ustroju carskiego. Na szczęście są kraje, w których wszyscy ludzie zawsze się kochali i haromijnie szanowali – np. szlachecka Rzplita, bez pańszczyzny i wyzysku chłopów, traktowania ich jak trzodę czy Stany Zjednoczone, w których nawet gdyby ktoś chcial, to kupienie niewolnika – człowieka nigdy nie było możliwe w 2 poł. XIX wieku kiedy żył Tołstoj!

    — „rosyjska kultura penetruje i pokazuje najciemniejsze zakamarki rosyjskiej duszy, dotyka samej istoty zła”

    – Red. Lewicki znowu trafił w sedno sprawy – też uważam, że Mandelsztam czy Brodski to synonimy najczarniejszego zła! 😉

    — „chyba że ograniczymy go do porzucenia publicznego celebrowania tejże.”

    – Zapachniało onucą 😉 Red. Lewicki – proszę nie porzucać czujności rewolucyjnej! Na pewno nie powinniśmy się ograniczać. Należy publicznie dobić zło w zarodku! Na myśl przychodzi mi spalenie tomików wierszy Lermontowa na placu przed PKINem! 😉

    Redakcja konserwatyzmu.pl korzysta z nienagannych intelektualnie usług red. Lewickiego zapewne w celu pokazania swojego wyjątkowego pluralizmu światopoglądowego. Przy nim to już nawet redaktorzy „Gazety Polskiej czy innej „Gazety Wyborczej” czerwienią się chyba ze wstydu.

  3. Rosyjską kulturę należy anulować z przyczyn podstawowych. Jest kulturą. A jako taka zastąpiona ma być kulturą anulowania. Czyli rewolucyjną antykulturą. Człowiek nowych czasów ma wytatuować całe swoje ciało żeby anulować swoją biała skórę. Obalić pomniki białych bohaterów narodowych, aby było miejsce na więcej pomników Holocaustu. Walczyć z Kościołem i świętować Chanukę. I łamać po kolei wszystkie przykazania dekalogu : na rodziców pluć na terapii psychoanalitycznej Freuda w ramach samokrytyki, pożądać co się da wedle scenarzystów Hollywood, kraść i obalać Boga wedle spadkobierców Marksa.

    Naprawdę Rosjanie wynaleźli feudalizm? A na ile wsi z ludźmi wycenił w Trylogii Rzedzian konia Chmielnickiego? A jaki był kurs Murzyna w tym czasie w anglosaksońskiej ziemi obiecanej?

    Naprawdę znalazł pan tekscik w poetyce punk rockowej świadczący o kulturze rosyjskiej? Na zachodzie takich z pewnością nie ma. I wszyscy płakali gdy rozpętana była wojna w Iraku łącznie z reporterami polskiej telewizji marzącymi o działkach na polach naftowych, tak jak dziś słyszę kontrakty mają być na odbudowę Donbasu obiecane Polsce.

  4. W polu pupile Mojego Ulubionego Autora dostają niezłe manto, więc otwieramy nowy front. Takie „kulturkampf” wobec FR i „cara” Putina.
    Pomysł na „większą uwagę na kulturę narodów będących do tej pory w cieniu Rosji” bardzo mi się podoba i już oczyma wyobraźni widzę ww MUA czytającego wnukom „Hajdamaków” Szewczenki, albo piękną scenę z Gogola jak ojciec zabija syna.

  5. Wszystkie zjawiska wszędzie są takie same. I u nas, w Polsce i na Zachodzie, też ludzi traktowało się (i nadal się traktuje) ludzi gorzej niż zwierzęta. I jedynie obecna delta perspektywy i moda na demonizację Rosji daje oceny jak tutaj zaprezentowane. A świat przedstawiony w kulturze rosyjskiej jest uniwersalny, te same wątki były rozumiane i łatwe do adaptacji na warunki francuskie, meksykańskie czy amerykańskie. I to właśnie uniwersalizm i prezencja zasad natury ludzkiej daje danemu tworowi kultury wielkość i nagrody. A i to rosyjska literatura też ma. Smutne, bo kiedyś lubiłem pana czytać…

    1. Niestety, ale z jakiegoś powodu Pan pan Lewicki przemienił się z naukowca – profesora – w politruka.

      1. Tak jest – śmierć d***kratycznym imperialistom ze zgniłego Zachodu – przeklętym wrogom narodowo-katolickiej, polskiej klasy chłopsko-robotniczej !

        Uuurrraaa…!!

        1. Car z KGB ma surowce i świat z wieloma miliardami ludźmi którzy chcą wzrostu konsumpcji, dla których te surowce się kurczą. Ty jako Polak dzięki marszu na wschód klepany po pupci przez starszego brata z CIA masz jego carska armię coraz bliżej swoich granic mówiąc że budujesz kordon sanitarny przed nim, gigantyczna inflację i spłacasz dług amerykański skupując ich surowce wielokrotnie droższe i uzbrojenie które przekażesz Ukraińcom razem z wypłatami z twojego budżetu. a ten gaz co ci sprzedają kupowali sami od cara heh. Oraz ukranizacje Polski. I dokładnie ani jednego bonusa. Bo nawet sojusznik z UK dał ci bana . Acha obiecali ci odbudowę Donbasu i pozwolili wygrać talent show czarnoskórej Polce. Za twoje pieniądze oddajesz kraj innym narodom. To jako Polak. Bo być może jako polskojęzyczny masz działkę z tego handlowania gubernia polska.

        2. I jeszcze spłacisz roszczenia które ci USA wystawiło . Sklocisz z sąsiadami a na koniec USA i tak się wycofają bo słabną , tak jak wycofali z każdej swojej wojenki zostawiając tubylców na łasce wrogów których sami im stworzyli. A świat być może uzna że skończenie z tym hamulcowym między Rosją i Niemcami jest w interesie światowego pokoju. Nie było Polski była Belle epoque. Zaś każdy marsz na wschód Napoleona Hitlera i teraz amerykańskiej finansjery przyniesie Polsce to samo. Pierwsza do wyrzniecia wedle planu OST. Jak Rosja się rozpadnie, te ziemie nad Wisla USA da Niemcom w ramach dogadania się w sprawie interesów mienia postslowianskiego.

  6. Anglosasi proponuja ludzkosc liczaca 500 milionow osob , z systemem kast, usankcjonowanym prawnie ludobojstwem i ludozerstwem . Trudno to przebic . Nie rozumiem , jak ktos moze to popierac.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.