Lewicki: Większa Korea Północna i pętla Ławrowa

Od środy (16 marca) Rosja nie jest członkiem Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy (PACE). Decyzję o natychmiastowym pozbawieniu Rosji członkostwa w tej organizacji podjął Komitet Ministrów Rady Europy. Flaga Federacji Rosyjskiej została ściągnięta z masztu przed Pałacem Europy w Strasburgu.

Tym samym, ostateczną klęską zakończył się, promowany przez Niemcy i Francję, proces, który można by nazwać małym resetem. Po pozbawieniu Rosji, od 2014 roku, prawa głosu w PACE, postanowiono, po spotkaniu Komitetu Ministrów Rady Europy w Helsinkach, w dniu 17 czerwca 2019, by przywrócić Rosji pełne prawa w tej organizacji, łącznie z prawem głosu. Wtedy także, w Helsinkach, nastąpiło spotkanie polskiego szefa MSZ, ministra Czaputowicza z rosyjskim ministrem Ławrowem. To także uznano za możliwy początek ocieplenia w stosunkach polsko-rosyjskich. Co ciekawe, w dniu poprzednim, 16 czerwca, w Polsce nastąpiło zwolnienie z aresztu, po wpłaceniu 200 tysięcznej kaucji, Mateusza Piskorskiego, lidera  nielegalnej partii Zmiana, który przebywał w areszcie, od maja 2016 roku, gdzie przedstawiono mu zarzuty szpiegostwa na rzecz rosyjskiego oraz chińskiego wywiadu.

Dziś okazało się, że niemiecko-francuski pomysł by przywracać obecność Rosji w europejskich strukturach, kontynuować dialog i stopniowo znosić sankcję, zakończył się całkowitą porażką i nie doprowadził do ucywilizowania zachowań władz rosyjskich. Wręcz przeciwnie, Rosja uznała, że Europa jest słaba i będzie można narzucić jej swą wolę. Taka polityka ugłaskiwania Rosji, która przypominała stosowanie appeasementu wobec Hitlera, całkowicie zbankrutowała, i okazało się konieczne, wobec inwazji rosyjskiej na Ukrainę, zastosowanie naprawdę dotkliwych sankcji. Usunięcie Rosji z PACE jest jednym z oczywistych posunięć na tej drodze. Rosja, przez swą agresywną politykę, pokazała, że nie ma dla niej miejsca w rodzinie narodów europejskich. Usunięcie Rosji z tej organizacji, może być lekceważone, przez rosyjskich propagandzistów, jednak będzie to miało bardzo istotne dalsze konsekwencje i ograniczy, w istotny sposób, możliwości Rosji w korzystaniu ze współpracy gospodarczej, prawnej, naukowej, kulturalnej i wszelkiej innej.

To zresztą tylko początek złych wiadomości dla Rosji. Amerykański senat, jednogłośnie uznał Putina za wojennego zbrodniarza, i zaraz potem prezydent Biden publicznie użył tego określenia w stosunku do Putina. Tego rodzaju pejoratywna kategoryzacja władcy Rosji będzie skutkowała degradacją pozycji jego państwa we wspólnocie międzynarodowej, do prób usunięcia z Rady Bezpieczeństwa ONZ włącznie. Podobny osąd działań Putina ma  Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości (MTS) w Hadze, który uznał, że atak Rosji na Ukrainę był nielegalny.

Według bazy danych prowadzonej przez  Castellum.AI, Rosja jest obecnie krajem objętym największą ilością sankcji. Ich liczba wynosi 7045, z tego aż 4321 zostało zastosowane po inwazji Rosji na Ukrainę. W ten sposób Rosja wyprzedziła Iran, który dotyka prawie dwa razy mniejsza liczba sankcji (3616), nie mówiąc już o  Korei Północnej (2077). Rosja stacza się do poziomu Korei Północnej, a nawet jeszcze niżej, gdyż Kimowi nikt nie zarzuca napaści na inny kraj. Wobec szaleństw Putina, których nikt rozumy nie jest w stanie wytłumaczyć, działania Kim Dzong Una wyglądają na prawie racjonalne. Nie ma się w sumie czemu dziwić: Kim uczył się w Szwajcarii, a pobyt Putina za granica, to tylko służba w KGB na terenie byłego NRD.

Normalni Rosjanie są mocno przestraszeni wizją katastrofy gospodarczej spowodowanej przez sankcje. Ogromny spadek wartości rubla już teraz spowodował, że ceny dóbr importowanych zwiększają się nawet dwukrotnie, a ludzie masowo wykupują żywność. Nerwowe reakcje władz rosyjskich w odpowiedzi na sankcje i wycofywanie się korporacji z działalności w Rosji, może jeszcze bardziej pogrążyć ten kraj. Zapowiadane przejmowanie majątku firm międzynarodowych i rezygnacja z respektowania praw patentowych może wyłączyć Rosję z normalnego światowego obiegu i trwałego ustawienia jej w pozycji pariasa. Największy rosyjski potentat w branży metalowej – Władimir Potanin – stwierdził: „Skonfiskowanie aktywów firm, które uciekły z Rosji po inwazji na Ukrainę, zniszczyłoby zaufanie inwestorów na dziesięciolecia i cofnęłoby Rosję do katastrofalnych dni rewolucji bolszewickiej z 1917 r.”. Taka przyszłość czeka Rosję, jeśli będzie chciała dalej trzymać się szaleńczej polityki Putina.

Putin nie może też liczyć na bezwarunkowe wsparcie Chin, które wyraźnie, w miarę jak Rosja grzęźnie na Ukrainie, zaczynają się dystansować od popierania Rosji. Najbardziej spektakularnym tego wyrazem jest dzisiejsze zawrócenie Ławrowa z lotu do Pekinu. Słynna była kiedyś tzw. „pętla Primakowa”, który zawracając w trakcie lotu do USA dał wyraz niezgody Rosji na politykę Zachodu wobec Jugosławii. Obecna „pętla Ławrowa” jest już tylko wyrazem słabości Rosji, która nie jest w stanie sama poradzić sobie z wywołanym przez siebie kryzysem. Chiny oczywiście jej nie pomogą, gdyż im silna Rosja nie jest potrzebna i nie mają też zamiaru ściągać na siebie sankcji oraz odium potępienia za wspieranie agresora na Ukrainie. Już wcześniej dał temu wyraz ambasador Chin na Ukrainie, który w ciepłych słowach wyraził się o oporze Ukraińców i zadeklarował udział Chin w odbudowie tego kraju: „Widziałem, jak wielka jest jedność narodu ukraińskiego i to jest jego siła. Będziemy szanować drogę obraną przez Ukraińców, bo to suwerenne prawo każdego narodu”. Ławrow, będąc przypartym do muru, zlekceważył ten chiński sygnał i postanowił jednak lecieć do Pekinu, aż w trakcie lotu musiał otrzymać od Chińczyków już jasny przekaz, równoważny w zasadzie temu, jaki, w medialnym przekazie, otrzymał rosyjski okręt od ukraińskich obrońców Wyspy Węży.

Stanisław Lewicki

Click to rate this post!
[Total: 52 Average: 2.4]
Facebook

4 thoughts on “Lewicki: Większa Korea Północna i pętla Ławrowa”

  1. Maciej Zaremba z HistMag opublikował tekst o powstawaniu stereotypów narodowych na przykładzie kontaktów polskiej szlachty z Moskalami. Pozwolę go sobie tu przytoczyć:

    >>Konfrontując się nie raz z poddanymi carskimi, obywatele Rzeczypospolitej przedstawiali im cechy ustrojowe swojego państwa i chwalili swoją wolność. Ku ich zdziwieniu, Moskwicini nie dość, że nie chcieli wprowadzać u siebie polskiego modelu, to wręcz otwarcie pogardzali szlacheckimi wolnościami. Jak pisał Maskiewicz:

    W rozmowach z nimi nasi zalecali im wolność, aby się z nami spoiwszy, tejże nabyli, a oni po prostu: „wasza wolność wam dobra, a nasza niewola nam; wolność bowiem wasza – prawi – swawolą jest; azaż tego nie wiemy, – powiada – że u was możniejszy chudszego gnębi; wolno mu wziąć chudszemu majętność i samego zabić, a przez prawo wasze dochodząc sprawiedliwości, powlecze się lat z kilkanaście, niż dojdzie, a na drugim nigdy. U nas – powiada – najbogatszy bojaryn najchudszemu nic uczynić nie może, bo za pierwszą skargą car mię od niego prosta, a jeśli sam car jakie mi bezprawie uczyni, to jemu wolno jako Bohu, bo on i karaje, i żałuje”.

    Ponadto Moskale uważali, że to właśnie ich ustrój jest lepszym ustrojem prowadzącym do zbawienia i bardziej podoba się Bogu, a to ze względu na pokorę wobec cara. Taka postawa zadziwiała Polaków, tym bardziej zwiększając negatywne myślenie o Moskwicinach, jako o narodzie niewolników i poddanych, w przeciwieństwie do wolnego narodu Rzeczypospolitej, w którym każdy ma wpływ na władzę i każdy decydował sam o sobie. Jednak rozmówcy pamiętnikarzy bardzo dobrze rozumieli polską ofertę ustrojową. Nie zgadzali się z nią jednak, gdyż wyraźnie dostrzegali jej wady takie jak uzależnienie szlachty od magnaterii czy duże rozwarstwienie społeczne. Moskwicini zdecydowanie wyznawali „egalitaryzm niewolników”, tym bardziej, że czuli dumę, że rządzi nimi najpotężniejszy ich zdaniem władca na świecie.<<

    Odnoszę wrażenie, że do tego egalitaryzmu niewolników – ideału zbizantynizowanego turaństwa – tęskni i wzdycha dzisiaj większość tekściarzy portalu Konserwatyzm.pl, zatem cieszy mnie, że jest przynajmniej jeden sprawiedliwy, który się wyłamał w osobie pana Stanisława Lewickiego, zachowującego tu trzeźwość osądu.

    Jeśli w czasach pokoju nie udało się nakłonić Rosjan do przyswojenia wolnościowych idei, to w czasie wojny nie pozostaje nic innego, jak tylko ich zabijać.

    Ludzie nie szanujący wolności; ani swojej, ani cudzej, wyzbywający się jej chętnie na rzecz bezrozumnego posłuszeństwa wobec władzy, zawsze będą wchodzić w szkodę innym narodom. Dlatego najlepszy dialog z wielkoruskim szowinizmem zapewnia wyłącznie ołów, szrapnele, tudzież pociski z dronów.

    Stereotypy nie biorą się z powietrza a Moskale dalej jak miłowali swą niewolę, tak dalej ją miłują. Dobrze przynajmniej, że z tego ich podłego świata udało się nam wyciągnąć jeszcze jeden naród, który się z naszą pomocą od nich odwróci.

  2. Lewicki nagle odkryl swoja milosc do roznego rodzaju instytucji globalnych-rad,pace,trybunalow,onz,amerykanskiego senatu.Nastroje normalnych Rosjan sa mu tez znane,chyba z portalu „wpolityce”.A partia Zmiana byla wg.niego „nielegalna”.Typowy niedouczony „konserwatysta-leberal”.

  3. panie autorze>wciągnąłeś pan kreskę 'dobrej zmiany’ aka patrioci
    i bredzisz pan jak klasycznie naćpany gostek.
    Skądżeś Pan 'wytrzasnął’ wiadomość, że „Ławrow zawrócił z lotu do Pekinu”? Po cholerę miałby Ławrow lecieć do Pekinu. Że Blinken +Nuland starają się 'zachęcić’ drogich towarzyszy z KPCh aby 'potępili’ Putina?
    'Dzisiaj’ akurat odbyła się rozmowa prez. Xi z joe dementia bidet
    i 'tonacja’ tej rozmowy> 去死吧 (Qù sǐ ba): Go to Hell in Chinese
    https://stephenlendman.org/2022/03/19/%e5%8e%bb%e6%ad%bb%e5%90%a7-qu-si-ba-go-to-hell-in-chinese/
    a pisze to Żyd Amerykański
    a tam powiedziano Jankesom:
    The US “is on the wrong side of history.” (ameryka jest po złej stronie historii)
    i
    'If hostile actions are taken against China, it’ll respond with “strong countermeasures.”
    czyli >jeżeli wrogie działania będą przedsięwzięte przeciw Chinom, te odpowiedzą 'silnym przeciwdziałaniem’
    BTW>bidet nie udzielił odpowiedzi ws 'opuszczenia okupowanego przez USA terytorium Chin’, znaczy się Tajwanu.
    Panie Lewicki>zanim zaczynasz pan bredzić propagandę kaczyńsko-morawera-maciarewicza-żaryna (z ABW) wbij se pan do głowy:
    'papier jest cierpliwy’>i wcześniej czy później dojdziesz gostku do wniosku>nie mam kwalifikacji intelektualnych i etycznych.

  4. Czym jest rosyjski schizo-faszyzm według Michaiła Epsteina:

    „Dziś ta dwoistość jest jeszcze bardziej paradoksalna, ponieważ przedstawiciele rosyjskiej elity władzy z jednej strony pomstują na zgniły, zdegenerowany, zdemoralizowany Zachód, a z drugiej mają konta w szwajcarskich bankach, kamienice w Londynie, wille w Toskanii, rezydencje na Lazurowym Wybrzeżu, a dzieci na amerykańskich uniwersytetach. To jest właśnie owa schizofrenia będąca komponentem „schizo-faszyzmu”.

    Człowiek cywilizacji zachodniej dąży raczej do zintegrowania swojej osobowości i zlikwidowania stanu wewnętrznego rozdarcia. Dla Rosjanina jednak taka (z naszego punktu widzenia) dysfunkcja nie jest niczym niezwykłym. Dla niego jest oczywiste, że można – jak pisze Epstein – „być jednocześnie romantykiem i zbójcą, żyć szczerością kłamstwa, czyli kłamstwem bez oszustwa, jak wtedy, gdy mówi się nam, że postęp wojsk rosyjskich jest spowalniany przez tchórzostwo ukraińskich neonazistów”.

    Na tej schizofrenii bazuje propaganda Kremla, która nie dba w ogóle nawet o najmniejsze pozory zgodności z rzeczywistością. Przykładem tego może być choćby słynna konferencja prasowa Siergieja Ławrowa, podczas której oświadczył on, że Rosja nie zaatakowała Ukrainy. Takie wypowiedzi – według Epsteina – nie odwołują się do faktów, lecz do wzorców idealnych, wykreowanych przez władze.”
    https://wpolityce.pl/swiat/591102-schizo-faszyzm-o-meandrach-rozdwojonej-duszy-rosyjskiej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.