Łuksza: „Wołyń” to film przeciwko szowinizmowi, nie nacjonalizmowi. O polskim nacjonalizmie i ukraińskim szowinizmie

W filmie kluczowa pod kątem ogólnej, ideologicznej wymowy dzieła, jest scena porównania dwóch cerkiewnych kazań. Oto jeden pop wygłasza kazanie, w którym porównuje polską ludność do kąkolu, który trzeba wyplenić. Kazanie te jest bezpośrednim usprawiedliwieniem, pseudo-teologicznym uzasadnieniem zbrodni która za chwilę spadnie na polską ludność, jest właściwie jej integralną częścią. Drugie kazanie jest odwrotnością pierwszego, mowa w nim o tym, że nie można traktować innych z nienawiścią, że każdy naród ma na tej ziemi swoje miejsce i prawo do wzrastania w dobrobycie. Padają także słowa o „nadmiernym przywiązaniu do narodu”.

Widz, nawet, jeżeli kompletnie nie zna historii, wie co się zaraz stanie. To nie kapłan, który nawołuje do wzajemnego poszanowania bliźniego, a więc streszczający właściwie istotę chrześcijaństwa, oddziała na ukraińską ludność. Nie da się chyba sugestywniej pokazać, że nasycone złem idee mają swoje wymierne konsekwencje, i że idee, które niosą ze sobą dobro, poszanowanie drugiego człowieka, gdyby były stosowane, czyniłyby nasze życie lepszym i znośniejszym. Jednak widz, który odniesie wrażenie, że to „nadmierne przywiązanie do narodu”, czyli w domyśle nacjonalizm, jest źródłem zła, będzie wprowadzony w błąd. Zagrożeniem nie jest wcale nacjonalizm, ale narodowy szowinizm, który w pełnej krasie zaprezentowali zbrodniarze z OUN i UPA.

Wielki błąd popełni ten, kto zrówna ukraiński szowinizm, z polskim nacjonalizmem. Zupełnie inne są bowiem podstawy naszej myśli narodowej, zbudowanej na umiłowaniu do własnego narodu, od podstaw ukraińskiego szowinizmu, opartego na nienawiści do innych narodów. Przekonać się możemy choćby oglądając film „Wołyń”, czy czytając jakąkolwiek rzetelną książkę historyczną na temat Rzezi Wołyńskiej. Nigdy polski nacjonalizm, czy patriotyzm  nie splamił się zorganizowaniem masowej brodni, zbrodni o znaczeniu historycznym, jak rzeź Wołyńska, czy Holocaust. Pokazane przez Smarzowskiego sceny polskiego odwetu, miały charakter afektywny, nagły, w żaden sposób nie związany z polskimi podziemnymi formacjami zbrojnymi i z przyświecającymi im ideami. Moim największym zarzutem do filmu „Wołyń” jest niepokazanie faktu wydania rozkazu komendanta Okręgu AK Wołyń, płk Kazimierza Bąbińskiego „Lubonia” w sprawie samoobrony ludności polskiej przed rezunami (rzeźnikami) z UPA:

Zakazuję stosowania metod jakich stosują ukraińskie rezuny. Nie będziemy w odwecie palili ukraińskich zagród lub zabijali ukraińskich kobiet i dzieci. Samoobrona ma bronić się przed napastnikami lub atakować napastników, pozostawiając ludność i jej dobytek w spokoju.[2]

Jak na dłoni widać tutaj różnicę cywilizacyjną pomiędzy Polakami a Ukraińcami. Jednak ta różnica jest najbardziej widoczna kiedy przeczyta się, jak to mówił banderowiec na weselu w filmie, „trochę literatury”. Tak więc należy porównać dwa najważniejsze dzieła polskiego nacjonalizmu, i ukraińskiego szowinizmu odpowiednio „Myśli Nowoczesnego Polaka” Romana Dmowskiego (1903), oraz „Nacjonalizm” D. Doncowa (1926). Obie książki wywarły bardzo duży wpływ na kształtowanie się myśli narodowej w Polsce i na Ukrainie. Nie ma oczywiście tu miejsca na szczegółową analizę, ale warto wskazać na istotne różnice, pomiędzy tymi dwoma koncepcjami – polską i ukraińską.

„Jestem Polakiem i mam obowiązki Polskie, są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka. […] Są ludzie, dla których te uczucia, pojęcia, obowiązki nie istnieją. Ale patriotyzm – to nie system filozoficzny, który ludzie równego poziomu umysłowego i moralnego przyjmują lub odrzucają: to stosunek moralny jednostki do społeczeństwa: uznanie go jest koniecznością na pewnym stopniu rozwoju moralnego, a odrzucenie świadczy o moralnej niedojrzałości, lub upadku.”[3] [4] R. Dmowski.

romandmowski
Roman Dmowski (1864- 1939)

Zasadniczą różnicą pomiędzy nacjonalizmem polskim, a szowinizmem ukraińskim, jest stosunek do moralności. Nacjonalizm polski, jak pisał R, Dmowski, jest oparty na odpowiednim poziomie moralnym. Tj. przywiązanie do ojczyzny i narodu pojawia się wtedy, gdy dana jednostka osiąga odpowiednią dojrzałość moralną (to wyjaśnia, dlaczego często inteligentni ludzie nie czują przywiązania do polskości – po prostu są niedojrzali moralnie, nie potrafią odróżniać dobra od zła). Tak więc zgodnie z definicją narodu F. Konecznego, naród jest wspólnotą opartą w pierwszym rzędzie o więzy duchowe (niematerialne) jak honor, prawda, pamięć (tradycja), a później o więzy materialne, jak etniczność, rasa. Owszem, w polskim nacjonalizmie, zwłaszcza myśli Dmowskiego, który był z wykształcenia biologiem, są obecne echa niezwykle popularnego w XIX w. darwinizmu społecznego, ale nie mają one dominującej roli w stosunku do moralności (wykluczałoby to istnienie narodu, którego warunkiem wykształcenia i istnienia jest nie bycie zdemoralizowanym społeczeństwa).

dmytro_doncow
Dmytro Doncow (1883-1973)

Zupełnie inaczej jest w przypadku szowinizmu ukraińskiego. D. Doncow wprost pisze o narodzie, a właściwie nacji, jako wspólnocie podlegającej wyłącznie prawu zwierzęcej siły, wzajemnej rywalizacji w której zwycięzca ma prawo realizować swoją wolę w sposób totalny. Nie ma tam miejsca na moralność, jest ona zastąpiona przez bezwzględny fanatyzm. D. Doncow usprawiedliwia wszelkie zło, niegodziwość czynioną przez nację „nową moralnością”, która jest po prostu postulatem czynienia słabszemu wszystkiego, co tylko się silniejszemu podoba. Obszernie cytuje piewców bezwzględnej walki wszystkich ze wszystkimi jako najwyższej zasady społecznej rzeczywistości: Hobbesa, Spencera, Nietzschego.

„(Nasza) idea jest nieprzejednana, bezkompromisowa, brutalna, fanatyczna, amoralna, za swoje reguły uznaje tylko to, co leży w interesie nacji.”[5][6] – D.Doncow

Istotną różnicą jest także to, że polski nacjonalizm, jako odpowiedź na idealistyczny mesjanizm, jest w swojej filozoficznej podstawie, realistyczny. Dmowski działanie dla dobra wspólnoty narodowej opierał przede wszystkim na realnej diagnozie istniejących możliwości i ich żmudnej realizacji. Tymczasem zupełnie inaczej jest w przypadku szowinizmu ukraińskiego, który jest oparty na idealizmie. Doncow, upowszechnionemu wśród elit ukraińskich w XIX w. pozytywizmowi przeciwstawiał nietzscheański woluntaryzm, ukraińska polityka narodowa miała się opierać na nieskrępowanej niczym, zbiorowej woli nacji. W połączeniu z amoralnością, otrzymujemy wizję człowieka, jako nieskrępowanej niczym bestii realizującej utopijne założenia prowadzącej ją zbrodniczej ideologii.

Różnice pomiędzy realizmem a idealizmem w polityce

Nacjonalizm polski jest realizmem spirytualistycznym, łączy realizm z działaniem według wyższych wartości. Szowinizm ukraiński, jest, podobnie jak nazizm, czy komunizm, idealizmem materialistycznym – oderwanie od rzeczywistości łączy z wyrzeknięciem się wartości wyższych, a przede wszystkim tej najwyższej – Dobra.

„Nie zawahasz się spełnić największej zbrodni, kiedy tego wymaga dobro sprawy.

Nienawiścią oraz podstępem będziesz przyjmował wrogów Twego Narodu.”[7]

(fragment Dekalogu Ukraińskiego Nacjonalisty)

Idee mają swoje konsekwencje. Takie są źródła „Dekalogu ukraińskiego nacjonalisty”, cytowanego w filmie „Wołyń”, oraz straszliwego ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.  Nie był ich powodem, sam nacjonalizm, który, jeżeli nie pozbawiony wartości wyższych, nie jest niczym złym (a wręcz przeciwnie); powodem był amoralny, destrukcyjny szowinizm, ideologia zbudowana na negacji rzeczywistości i człowieczeństwa. To pozamieniało ludzi w bestie, to sprawiło niewyobrażalne cierpienia naszych rodaków. I to także powoduje nasze obawy o przyszłość. Pisze W. Poliszczuk: „Doktryna Dmytra Doncowa jest brzemienna w nieprzewidywalne tragiczne skutki dla narodu ukraińskiego i dla ludności państw ościennych. Obowiązkiem nauki jest zdemaskowanie zbrodniczości tej doktryny”.[8]

upa_ujeci
Członkowie UPA ujęci przez LWP (źródło:Wikipedia)

Film „Wołyń” pokazuje zderzenie mieszkańców Kresów, nie z nacjonalizmem, ale z szowinizmem, czy to klasowym – w wykonaniu bolszewików (Rosjan), czy to rasowym – w wykonaniu nazistów (Niemców), czy to  narodowym – w wykonaniu  banderowców (Ukraińców). Polacy byli obiektem nienawiści i napaści swoich sąsiadów – nie na odwrót. To najdobitniej pokazuje, że nasza idea patriotyczna i narodowa nigdy nie sprowadzała nas do roli bestii, ale wręcz odwrotnie: pozwalała nam wznosić się na wyższe poziomy człowieczeństwa, gdzie nie ma miejsca na amoralność. Tak powinno zostać, i powinniśmy o tym pamiętać, upowszechniać naszą ideę polskości, i w żadnym razie nie czuć z powodu niej wstydu.

Kazanie o poszanowaniu bliźniego mogłyby być pokazane w filmie „Wołyń” jako kazanie wygłaszane przez polskiego księdza (choć w owym czasie jak pokazał zresztą film, nie było czasu na morały, tylko na skuteczna obronę, to też zresztą daje do myślenia, jeśli chodzi o czasy dzisiejsze, ale to temat na inny tekst). Co by nie mówić krytycznego o polskim katolicyzmie, nigdy nie było w nim nawoływania do działania sprzecznego z owym przesłaniem. Ta ponadczasowa prawda o szacunku dla bliźniego, nieraz wybrzmiewa i dziś, i jest także istotną częścią polskiego nacjonalizmu, który, jak wspominaliśmy, jest ideą zrodzoną z umiłowania własnego narodu, jako najwyższego rodzaju wspólnoty, a nie szowinistyczno-plemiennej pogardy dla innych. Dlatego warto odróżniać, nasz zdrowy i moralnie szlachetny nacjonalizm od szowinizmu w wykonaniu zbrodniarzy z OUN/UPA.

Krzysztof Lech Łuksza

za: https://kontrrewolucjablog.wordpress.com/

[1] Po II wojnie światowej dokonano manipulacji semantycznej (znaczeniowej) słów patriotyzm, nacjonalizm i szowinizm. Patriotyzm przed wojną oznaczał umiłowanie ojczyzny, także jako państwa wielonarodowego (np. Cesarstwo Austro-Węgier), nacjonalizm oznaczał umiłowanie własnego narodu, a szowinizm nienawiść do innych narodów. Po II wś słowo patriotyzm, zaczęło być używane w kontekście dawnego znaczenia słowa nacjonalizm, a nacjonalizm w kontekście dawnego słowa szowinizm. Słowa szowinizm przestano powszechnie używać. Por: J. Kossecki, Naukowe podstawy nacjokratyzmu, Warszawa 2014.

[2] Wikipedia, Polska samoobrona na Wołyniu, https://pl.wikipedia.org/wiki/Polska_samoobrona_na_Wo%C5%82yniu (dostęp 21.10.2016).

[3] R. Dmowski, Myśli Nowoczesnego Polaka, s. 19-20, Warszawa 2003.

[4] W sytuacji gdy mieszkamy w państwie monoetnicznym, cnota patriotyzmu właściwie równa się nacjonalizmowi.

[5] D. Doncow, Nacjonalizm, wstęp, tłumaczenia, komentarze i analiza Wiktor Poliszczuk, Kraków, 2008.

[6] D.Doncow zamiennie ze słowem nacja, używa słowa species, co oznacza społecznie pojmowaną nację jako gatunek, ściśle podlegający darwinistycznym prawom.

[7] Wikipedia, Dekalog ukraińskiego nacjonalisty, https://pl.wikipedia.org/wiki/Dekalog_ukrai%C5%84skiego_nacjonalisty, (dostęp 21.10.2016).

[8] D.Doncow, Nacjonalizm…, dz. cyt.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *