Luma: Nie startuję w wyborach

Do napisania tego artykułu skłoniły mnie komentarze znajomych z faceboka. Niektórzy potraktowali ten mój post (o tytule jak wyżej) humorystycznie, inni nieco poważniej, a byli też tacy znajomi co się śmiertelnie przerazili moim rozczarowaniem w związku z brakiem zainteresowania moją skromną osobą ze strony psa z kulawą nogą. Tymczasem był to post raczej żartobliwy. Po pewnym czasie jednak stwierdziłem, że cała sprawa jest.. poważna.

Widzę, że polityka wciąga Polaków i niemalże masowo startują w wyborach samorządowych. Komitety się organizują, partie zwierają szyki, aktywność ludzi rośnie. Apetyt na władzę jest olbrzymi, ale mało kto liczy na rzeczywiste zmiany. Bardziej chodzi o to, że w polityce lokalnej widzi się jakieś korzyści. Cel jest prosty: ,,wykopać” obecną ekipę i wprowadzić swoich ludzi. Szuka się więc kandydatów dość ambitnych, średnio rozgarniętych, takich, co potrafią walczyć i nie zawsze kierują się zasadami fair play. Taka to mała demokracja lokalna. A że nie jestem demokratą, to mnie to trochę i dziwi, i śmieszy. O co ten bój, skoro i tak w demokracji władza jest rozproszona, iluzoryczna? Wójt/burmistrz nie jest prawdziwym włodarzem swojej lokalnej społeczności. Ma za to dość dużo zadań zleconych, jest ograniczony bzdurnymi przepisami i nawet mając inne poglądy to, niestety, musi utrzymywać olbrzymią biurokrację.

Jest jeszcze jedna sprawa dość niepokojąca. Otóż Polacy jako naród są podzieleni. Nie chodzi tu o wojnę polsko-polską czyli PIS kontra PO. Tu jakaś linia podziału istnieje. Chodzi mi jednak o podział widoczny tylko dla części wprawnych politycznie obserwatorów. Polacy w sporym procencie w ogóle nie biorą udziału w życiu politycznym swojego kraju. Nie głosują, nie startują w wyborach, mają poglądy często antysystemowe. Inni natomiast, którzy kierują się honorem i estetyką, brzydzą się polityką. Są jakby poza systemem, tacy wykluczeni XXI wieku. I warto też zauważyć, że są to ludzie często rozsądni, na pewno mądrzejsi od tej masy kandydatów w obecnych wyborach. Obecna Polska zniechęca wielu swoich obywateli do udziału w życiu politycznym, a przyciąga za to miernoty i karierowiczów. Przykładem może być komentarz do mojego posta, napisany przez kol. TJU:

,,Mam dokładnie tak samo. Tylko nie płaczę, ale się cieszę, że wymienione tu organizacje nie zawracały mi d…, żebym nabijał im poparcie. Po prostu znają moją bezkompromisowość w poglądach, a ponadto stanowiłbym zagrożenie dla szmondaków liczących na dietę, nawet gdyby dali mnie na tzw. “niebiorące” miejsce. Pozdrawiam “Brata w niedoli”.

Inni moi znajomi fejsbukowi dali się namówić do startu z jakiejś listy, bo poczuli konieczność budowy państwa polskiego. Wyrazili w ten sposób szacunek nie do demokracji, a raczej do Polski. Bo czyż można nasz piękny kraj zostawić na pastwę wygłodniałych demokratów?

Podział podziałem, ale z tym moim startem to chyba jakieś nieporozumienie. Platforma myśli, że jestem ukrytym pisowcem, PIS wietrzy we mnie narodowca, narodowcy myślą, że jestem kukizowcem w przebraniu, kukizowcy mawiają, że za mało się określam, feministki mają mnie za męskiego szowinistę, ludowcy za idealistę, idealiści za realistę i ruskiego agenta, a realiści za marzyciela, a ruscy agenci za zwolennika Wuja Sama i opcję kryptoniemiecką. Kim więc jestem? Prawicowcem? A któż to taki? Że mam taki a taki pogląd na świat, takie zasady, priorytety? Określ się człowieku – jak zapewne rzekną wkurzeni partyjni bonzowie. Dzisiaj są takie czasy, że trzeba być za albo przeciw. A ja jestem tylko skromnym pełnomocnikiem lokalnego komitetu wyborczego w Myszyńcu i czekam na formację, która tylko raz weźmie udział w wyborach, wygra je i zmieni nasze państwo. Potem odpolityczni życie Polaków, zabezpieczy przed wpływem obcych kanałów wpływu i od wszelkich lewackich ideologii. A co ze mną? Będę uprawiał ogród, czytał, grillował, zbierał grzyby…

                                                               Jarosław Luma

[Głosów:13    Średnia:3.7/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *