Majcher: Trussowy szlak

Liz Truss została, po głosowaniu członków Brytyjskiej partii konserwatywnej, wybrana na nową przewodniczącą Torysów (tradycyjna nazwa konserwatystów w UK) tym samy obejmie po premierze Johnsonie zarówno funkcję prezesa partii jak i premiera Zjednoczonego Królestwa. Patrząc na ostatnie sondaże, bardziej niż pewne było to, że to właśnie dotychczasowa minister spraw zagranicznych obejmie schedę bo Borisie Johnsonie, choć jej kontrkandydat – ,,rozsądny” i ,,umiarkowany” Rishi Sunak nie poddawał się do końca w walce o pozycję partyjnego lidera. Dlaczego Truss zdobyła taką popularność?

Z pewnością nie jest to efekt osobistej charyzmy, którą niewątpliwie wyróżniał się Johnson. Truss prezentuje się jako uporządkowana, elegancka i wyważona. Jednakże w ramach swojej agendy wyborczej, Truss bardzo precyzyjnie wbiła się w oczekiwania konserwatywnych wyborców, i to właśnie to przyczyniło się od uzyskania przez nią silnej aprobaty w szeregach partii. Na jej program wyborczy złożyły się radykalnie obietnice obniżenia podatków, obcięcia regulacji i zmniejszenia biurokracji a także ideowy przekaz o zwalczaniu cancel culture i tzw ,,wokeizmu”. Swoim populizmem ekonomicznym Truss przekonała Torysów zdecydowanie bardziej niż zrobił to Sunak, nazywający propozycje Truss ,,nierealnymi” w czym zresztą trzeba mu po części przyznać rację. No ale w przypadku przeciętnych, znacznie bardziej prawicowych niż establishment partii, członków Torysów nie miało to większego znaczenia. Liczy się przede wszystkim silny program, który będzie szybkim rozwiązaniem najpoważniejszych obecnie problemów dla Brytyjczyków – inflacji, kryzysu gospodarczego a także zaangażowania w wojnę kulturową, którego większym gwarantem jest Liz Truss, niż Rishi Sunak.

Liz Truss miała pewną rysę na życiorysie, która z początku mogła być dla byłej minister równości obciążająca. Mianowice w 2016 roku była jednym z polityków konserwatywnych popierających pozostanie Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. W obecnej sytuacji, kiedy od czasów Johnsona establishment partii został zdominowany przez zwolenników Brexitu, Truss musiała zrewidować swoje poglądy, i przyznać się, że pomyliła się popierając pozostanie UK w UE, i tak naprawdę to ona nie tylko popiera Brexit, ale jeszcze odsunie Wielką Brytanię od jurysdykcji Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości i usunie resztki unijnego prawa. To zresztą udowadnia, że idee ideami, ale jeśli chodzi o politykę to zdanie można zmienić bardzo szybko, zwłaszcza jeśli oczekują tego od ciebie wyborcy.

A więc Truss będzie trzecią w historii premier Wielkiej Brytanii (warto zwrócić uwagę, że wszystkie kobiety na stanowisku premiera do tej pory w UK wywodziły się z partii konserwatywnej a nie lewicowej partii Pracy) a Rishi Sunak, który jeszcze rok temu miał szansę przejąć schedę po Johnsonie, teraz musi pogodzić się z porażką i kontynuować jeszcze młodą karierę polityczną. Jednakże, nawet obranie ,,Nowej Thatcher” jak sama próbuje się nazywać Truss na stanowisko lidera Torysów zasadniczo nie zmieni upadłego już profilu partii, która bezwarunkowo akceptuje tzw, małżeństwa homoseksualne czy aborcję.  Liz Truss nie będzie brytyjską ,,Marine Le Pen’’ a skupiając się na kwestiach gospodarczych, zdecydowanie opuści kwestie światopoglądowe, robiąc zresztą to co zwykle robią zachodni konserwatyści, kiedy wyborcy wymagają od nich walki z kulturową lewicą. A to że takie są na stroje potwierdza fakt, że ogromny poparcie wśród członków partii cieszy się Kemi Badenoch, która co prawda w głosowaniu posłów  na lidera zajęła czwarte miejsce ale wśród zwykłych członków partii zdobyła największe poparcie. Tylko ona wyszła właśnie z prawdziwie konserwatywnym programem, który mógł być spełnieniem oczekiwań prawicowego elektoratu. Reszta? Mieliśmy na przykład Penny Mordaunt, która w zupełności poparła przywileje dla osób trans, a zajęła trzecie miejsce, czy kandydaci tacy jak Jeremy Hunt, pozbawieni jakiejkolwiek ideowości. Chyba o czymś to świadczy. Przykład partii Torysów potwierdza tym samym dobitnie nie tylko całkowite obdarcie współczesnej polityki z bezideowości, ale także to na jak może się skończyć porzucenie własnych ideałów kosztem sukcesów politycznych.

Kolejne wybory za 2 lata. Pod znakiem zapytania stoi, czy Truss ma szansę wygrać z Keir Starmerem, który w końcu prowadzi Partię Pracy na poprawne tory, prezentując się jako umiarkowany socjaldemokrata nie radykalny socjalista tak jak Corbyn. Obecna Labour Party jest poważnym przeciwnikiem, zwłaszcza dla zmęczonego aferami Johnsona i kryzysem gospodarczym brytyjskiego społeczeństwa. Chociaż, być może porażka w przyszłych wyborach da szansę na poprawę w ramach partii konserwatywnej. Jak bowiem twierdził Robert Blake: ,,[W dziejach Partii Konserwatywnej] po każdej porażce miały miejsce strukturalne przetasowania […], a także ogólny ruch na rzecz wypracowania lepszej reprezentatywności partii. Jeżeli ktoś zapyta, dlaczego tak się działo, odpowiedź powinna brzmieć, że porażka przynosi dużo ludzkiej irytacji i dużo rąk gotowych do pracy.’’. Czy Truss spełni swoje zadanie poprowadzenia Torysów do zwycięstwa? A może konserwatyści przegrają wybory z partią Pracy, i zdecydują się na reorganizację i wybranie prawdziwie konserwatywnego lidera? Czas pokaże.

Dominik Majcher

Click to rate this post!
[Total: 8 Average: 4.8]
Facebook

2 thoughts on “Majcher: Trussowy szlak”

  1. synku, brak wiedzy sprawia, że piszesz człowieczku dyrdymały ale to jest klasyczne dla wszystkich późno-urodzonych czyli tych co 'wiedzę’ pozyskali post-1989.
    Jako kontra-punkt do tych bzdetów powyżej
    oglądnij se synku 'głos’ z Ameryki>mocno niekonserwatywny.
    https://www.zerohedge.com/news/2022-09-06/royal-game
    i to pochodzi z outletu zerohedge.com>stricte finansowo-ekonomiczny a więc stricte polityczny.
    Lis Truss udowodniła swoje dymskie zidiocenia w kontaktach z Ławrowem i stała się pośmiewiskiem.
    Dyrdymały na poziomie wq….wienia MOJEGO!!!: „Keir Starmerem, który w końcu prowadzi Partię Pracy na poprawne tory, prezentując się jako umiarkowany socjaldemokrata nie radykalny socjalista tak jak Corbyn.”
    i nie zapominaj misiu ptysiu: sir Keir Starmer jak przystało na szefa LABOUR PARTY
    i uprzejma prośba o wyjaśnienie>wiesz misiu ptysiu czym się cechuje 'umiarkowany socjaldemokratyzm” dzisiaj, ad 2022???
    A słyszał o 'cancel culture’>qwertylgbttransgender!!! Cisza?? Nie dziwi.

  2. do mojego postu z wczoraj-uzupełnienie z dzisiaj i na dokładkę jeszcze bezpośrednio z UK:
    Low Confidence In Truss On All Key Issues=Niskie zaufanie do Truss we wszystkich kluczowych kwestiach
    .https://www.zerohedge.com/political/low-confidence-truss-all-key-issues
    'Większość Brytyjczyków nie czuje się świetnie, jeśli chodzi o zdolność ich nowego premiera do podejmowania właściwych decyzji dla kraju’
    ++
    'brytyjskie społeczeństwo ma szczególne wątpliwości co do jej podejścia do zarządzania rosnącymi kosztami życia, gospodarką, kryzysem mieszkaniowym i NHS.
    Kwestie, do których społeczeństwo ma marginalnie większe zaufanie (albo „trochę” albo „dużo”) to radzenie sobie z konfliktem Rosja-Ukraina (24 proc. zaufania), obronność (24 proc.) oraz prawo i porządek (23 proc.).”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.