Piętka: W kierunku katastrofy (komentarz do rekonstrukcji rządu B. Szydło)

 

Tzw. rekonstrukcję rządu Beaty Szydło należy uznać za kpinę. W jej wyniku został odwołany Paweł Szałamacha – jak się wydaje jedyny kompetentny minister tego rządu, który nieśmiało ostrzegał przed konsekwencjami realizowanej polityki społeczno-gospodarczej. Pozostali natomiast na stanowiskach najbardziej fatalni i skompromitowani ministrowie z Antonim Macierewiczem i Witoldem Waszczykowskim na czele, że o innych nie wspomnę. Za ujawnioną niedawno aferę, która odsłoniła PiS-owskie kryteria doboru kadr – identyczne z tymi, które sanacyjnej Polsce wytknął Tadeusz Dołęga-Mostowicz w powieści „Kariera Nikodema Dyzmy” – nikt nie poniósł żadnej odpowiedzialności.

Minister Szałamacha – jak już powiedziałem – nieśmiało ostrzegał, że polityka socjalna rządu PiS, w tym przede wszystkim program Rodzina 500 Plus może doprowadzić do poważnego kryzysu finansów publicznych i prawdopodobnie sugerował większy umiar w tej polityce. W związku z tym ja powiem to całkiem otwarcie. Programy socjalne – podobne do PiS-owskiego programu Rodzina 500 Plus – realizowały w pierwszej dekadzie XXI wieku lewicowe rządy w Wenezueli i Brazylii. Tylko, że tam rozbudowana polityka socjalna była finansowana z dochodów własnych tych państw, które pochodziły ze sprzedaży ropy naftowej i innych surowców. Mimo to – po załamaniu się cen ropy naftowej – eksperyment z „socjalizmem XXI wieku” (jak nazwano to w Wenezueli) zakończył się fatalnie. Wenezuela znalazła się na skraju bankructwa i popadła w długotrwałą recesję, a Brazylia jest w nie mniej poważnych kłopotach gospodarczych, które skutkowały politycznym trzęsieniem ziemi w tym kraju.

W Polsce program Rodzina 500 Plus miał być finansowany głównie z podatków handlowego i bankowego. Dzisiaj już wiadomo, że wstrzymanie poboru podatku handlowego przez Komisję Europejską zablokowało dopływ pieniędzy dla projektu Rodzina 500 plus. Z czego zatem będzie finansowany ten projekt i inne fatalne ekonomicznie pomysły PiS, jak obniżenie wieku emerytalnego dla mężczyzn do 65, a dla kobiet do 60 lat? Z powiększania długu publicznego, który już po roku rządów PiS wzrósł bardzo niebezpiecznie, oraz podwyższania wszelkiego rodzaju podatków konsumpcyjnych. Czym to się zakończy? Dla każdego, kto ma choć trochę wyobraźni powinno być oczywiste, że rezultatem takiej polityki będzie katastrofa gospodarcza, tj. załamanie finansów publicznych i recesja.

Pierwszym zwiastunem tej katastrofy są zapowiedziane już na przyszły rok podwyżki cen (tj. podatków ukrytych w tych cenach) wody (nawet do 1000 proc.), prądu i gazu oraz plany wprowadzenia nowych podatków, jak np. podatku od deszczówki i lodu.

Ponadto chciałbym zauważyć na marginesie, że programy socjalne typu Rodzina 500 plus są szkodliwe z dwóch powodów. Po pierwsze są niemoralne, bo rzeczą niemoralną jest rozdawanie ludziom publicznych pieniędzy za nic i to jeszcze bez zastosowania kryterium dochodowego. Po drugie takie programy socjalne ani nie niwelują różnic społecznych, ani w perspektywie długoterminowej nie poprawiają sytuacji materialnej ich beneficjentów. Prowadzą natomiast z reguły do powstania klasy ludzi, która uważa, że od „państwa” wszystko jej się należy i która z biegiem czasu zamiast okazywania temu „państwu” wdzięczności zaczyna przejawiać coraz bardziej agresywną postawę roszczeniową. W pewnym momencie 500 Plus już im nie wystarczy. Zażądają 1000 Plus, 2000 Plus, obniżenia wieku emerytalnego do 55 lat (co zresztą przewidywały tzw. porozumienia sierpniowe z 1980 roku) itd. To właśnie klasa tego typu ludzi zniszczyła PRL, a ściślej została do tego celu użyta.

PiS wykreował klasę roszczeniową jako jeden z twardych filarów swojego elektoratu, a mówiąc językiem leninowskim jako swoją bazę społeczną, której płaci publicznymi pieniędzmi za poparcie polityczne. Tylko, że ta baza społeczna prędzej czy później zwróci się przeciwko władzy PiS i to ona – a nie KOD czy ktokolwiek inny – tę władzę obali.

Polityka społeczno-gospodarcza PiS jest katastrofalna z dwóch powodów. Wewnętrznie charakteryzuje ją doraźnie populistyczny charakter i brak wizji tego, co i jak ma być osiągnięte docelowo. Zewnętrznie natomiast rząd PiS – tak jak i poprzednie rządy po 1989 roku – wpisuje się w globalistyczny porządek, którego cechą w odniesieniu do krajów peryferyjnych, jak Polska, jest tzw. rozwój zależny. Zapowiedziane przez rząd poparcie dla CETA i TTIP (umów międzynarodowych zbliżonych do ACTA) nie pozostawia w tej sprawie wątpliwości.

Najbardziej katastrofalna jest jednak polityka zagraniczna PiS, która opiera się na dwóch filarach: bezwarunkowym poparciu politycznym, militarnym, finansowym etc. dla pomajdanowej Ukrainy oraz ciągłym drażnieniu i prowokowaniu Rosji.

Do tego dochodzi to ciągłe jątrzenie w stosunkach wewnętrznych w Polsce, to nieustanne kreowanie konfliktu wewnętrznego i doprowadzanie go niemal na skraj wojny domowej, czy to poprzez odkopywanie sporów historycznych, czy podrzucanie kolejnych tematów zastępczych typu „zamach w Smoleńsku”, aborcja etc.

Bazie społecznej PiS to wszystko nie przeszkadza i żadnych wspomnianych tutaj zagrożeń w swojej ignorancji oraz zacietrzewieniu nie jest ona w stanie dostrzec. Pod tym względem ta znacząca liczebnie część społeczeństwa w Polsce do złudzenia przypomina załogę nieszczęsnego samolotu w Smoleńsku, która nie tylko była przekonana, że jest na kursie i ścieżce, chociaż nie była, ale nie słyszała rozlegających się alarmów „terrain ahead” i „pull up” .

Bohdan Piętka

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *