Rękas: Dwie wieże. Chamski szacunek i trwożliwa farsa

Wiedzą jeszcze, że “forsy” nie ruszy. To cenią;

Więc chamską czują trwogę i dumny szacunek”.

Zabawne, że fani Kaczyńskiego reagują na wypominanie mu jego biznesów równie histerycznie, jak w analogicznych dyskusjach… wielbiciele Owsiaka. Zawiedziona potrzeba świętości…

No dobra, ale z tym Kaczyńskim – to było coś, czy nie było?

Sam fakt, że zadaje się takie pytania świadczy, że cios nie był tak mocny, jak planowano – co jednak nie znaczy też, że nie będzie miał następstw. Po prostu, z ręką na sercu – a na czym polegał skandal/nieprawidłowość, owo COŚ w tzw. Aferze Rywina?

Niemal nigdy nie ma znaczenia co faktycznie zostało powiedziane – tylko jakie wrażenie podpowie się słuchaczom/czytelnikom. Przecież przeciętny odbiorca nie rozumie przekazywanych wiadomości, ważne są zatem gotowe interpretacje. Czy – jak po poprzednich taśmach przeważy, że “nic się w sumie nie stało, nie wiadomo o co chodzi” – czy równie nieumotywowane “CUŚ jest na rzeczy! nie som tacy święci…!“.

Ot i wszystko. Polityka jest wszak sztuką iluzji…

Archetyp dyktatora, może i twardego ponad miarę, który jednak forsy nie tknie! – wpisany jest nie tylko w polską tradycję. Pasuje do niego wszak i Robespierre, i Lenin, i nawet Hitler. W Polsce dwa najbardziej znane przypadki podejście „aby tylko nie kradli!” – to oczywiście Gomułka i… Piłsudski.

I nie jest chyba przypadkiem, że to właśnie marszałek, do którego przecież PiS tak chętnie nawiązuje, przy faktycznie skromnych wymaganiach osobistych – funkcjonował w istocie w dziwacznym miszmaszu choćby mieszkaniowo-własnościowym, w którym mieszało się co osobiste, a co państwowe. I to także Piłsudski, sam tak brzydzący się pieniądzem – bez zmrużenia okiem nakazał ministrowi skarbu, Gabrielowi Czechowiczowi przekazać zawrotną kwotę 8 milionów złotych na swój fundusz dyspozycyjny celem sfinansowania kampanii wyborczej partii Piłsudskiego – BBWR. Za tę sumę można by w realiach przedwojennych postawić jak raz w Warszawie DWA WIEŻOWCE w typie i wielkości słynnego Prudentiala!

Czy broniąc Kaczyńskiego – czy zżymając się na jego zmysł biznesowy i mieszanie interesów partyjnych i państwowych pamiętajmy więc: HISTORIA POWTARZA SIĘ JAKO FARSA.

Konrad Rękas

[Głosów:12    Średnia:4.7/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *