S. Michalkiewicz tłumaczy się z „czerwonych plam w życiorysie”

Miło nam poinformować Czytelników, że red. Michalkiewicz raczył odpowiedzieć na tekst Jana Filipa Libickiego na temat swojej pracy w Zielonym Sztandarze (organ ZSL) i pracy dla agencji Nowosti.

W tekście czytamy min.:

Chodzi konkretnie o to, że najpobożniejszy pan senator uważa, iż wprawdzie z czasów, gdy pracowałem w „Zielonym Sztandarze” i rosyjskiej agencji prasowej „Nowosti”, mogło mi się utrwalić przeświadczenie o funkcjonowaniu „słynnej razwiedki”, ale uspokaja mnie, że „te czasy już od dawna są historią”. Wprawdzie najpobożniejszy pan senator nie wyraził tego expressis verbis, ale odniosłem wrażenie, iż wypominając mi pracę w „Zielonym Sztandarze” oraz agencji „Nowosti”, z którą rzeczywiście współpracowałem przy tłumaczeniu publikacji z rosyjskiej prasy, zaprasza mnie do jakiejś polemiki na temat różnicy łajdactwa między nami.

(…)

Podjęcie pracy w „Zielonym Sztandarze” wcale nie musiało się łączyć z podjęciem współpracy z SB w charakterze tajnego współpracownika.

http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2581

Komentarz: Nikt nie napisał, że praca w Zielonym Sztandarze i sowieckiej agencji informacyjnej Nowosti musiała się wiązać z nawiązaniem współpracy z SB. W przypadku Nowosti byłoby to nawet dziwne, gdyż tą sowiecką agencją opiekowało się nie SB, lecz sowieckie KGB. [aw]

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “S. Michalkiewicz tłumaczy się z „czerwonych plam w życiorysie””

  1. Racja, z zielonych. Kol. Michalkiewicz to zasłużony ludowiec, „Gospodarz” wprawdzie też był nudny, ale przynajmniej spełniał pożyteczną rolę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.