SALUTH o/o/o/: ,,Syny Korwina”

Za komentarz niech posłuży wpis jednego z użytkowników portalu youtube.com

KORWIN niczym ODYN. Poświęcił swoje TRZECIE OKO, by wypić ze Źródła Mądrości, by poznać Prawicowe Prawdy. Potem siedział w więzieniu, niczym Odyn na drzewie, kontemplując te Prawdy i odkrywając Tajemnicę Kapitału. Teraz jest Bogiem Mądrości, Prawdy i Wojny o Wolność. Niesie lewakom śmierć!

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “SALUTH o/o/o/: ,,Syny Korwina””

  1. Anarchistyczny fetysz wolności, cnota egoizmu, bożek indywidualizmu, kult Kapitału, – tylko co to ma wspólnego z konserwatyzmem?

  2. To na szczęście Kelthuz… Odetchnąłem z ulgą, bo już myślałem, że to zjawisko łączące estetykę nazistowską z libertarianizmem się rozszerza.

  3. Ciekawe gdzie redaktor z rzędu naczelnych wyszukuje takie „smaczki”. Owszem, zepchnięcie pajaca ze sceny politycznej byłoby bardzo mile widziane, ale to raczej wygląda na manierę wyśmiewania libertarianizmu jako takiego. Żaden szanujący się libertarianin nie poprze politycznego klauna w muszce. Korwinizm jest zarazą wolnościowej prawicy. @tocque| O co Panu konkretnie chodzi? Libertarianizm czy korwinizm 😉

  4. Promowanie libertarianizmu na stronie konserwatywnej wydaje mi się tak dziwaczne, że nie wiem jak to skomentować. Dla konserwatysty największym zagrożeniem jest anarchia burząca ład oparty na tradycji. Anarchokapitalizm jest nurtem anarchistycznym, fetyszyzującym wolność, odrzucającym władzę, autorytet, ugruntowane zwyczaje, operującym materialistycznym hasłem „wszystko jest na sprzedaż”. Proszę poczytać „Sylabus” Piusa, może się coś rozjaśni.

  5. Cieszy mnie naśmiewanie się z Korwina, bo to oznacza, że już pokonaliśmy Palikota, eurosocjalistów, lewaków, udeków i nadszedł czas, w którym nie ma wrogów większych niż libertarianie. Nie ma zagrożenia lewicą, więc nie potrzebne już są taktyczne sojusze nurtów prawicowych i można się spokojnie brać za łby. To do dzieła! Niezgoda buduje, współpraca rujnuje!

  6. a co atomistyczny, materialistyczny, indywidualistyczny, permisywistyczny, anarchistyczny libertarianizm ma wspólnego z prawicą, bo nie bardzo łapię? Chyba jedynym czynnikiem łączącym jest antykonstruktywizm

  7. Jest kompatybilny mentalnie ze współczesną „starszą młodzieżą” i ułatwia połamanie pierwszych pro-systemowych dogmatów. Jeśli podejmie Pan polemikę ze zwolennikiem Palikota z pozycji konserwatywnych, to spotka się Pan niechybnie z całkowitym zamknięciem intelektualnym na argumenty konserwatysty, obwinianiem za faszyzm, rasizm, zło świata i tekstami, że jest Pan niedouczony i bardzo niefajny. Natomiast język libertariański jest dla nich znośny. Tu już nie będzie aż takiego zamknięcia na argumenty, a jeśli rozmówca zaczyna myśleć, to już jest pierwszy krok. Przecież wolność, antytotalitaryzm, antysocjalizm, poparcie dla gospodarki rynkowej, dla przedsiębiorczości, dla walki z biurokracją lub manipulacjami mediów są wspólne. Czysty liberał, gdy dojrzewa (lub gdy dojrzewa mu córka) często miewa naturalne odruchy konserwatywne 🙂 Przestaje postrzegać ludzi jak luźne atomy, zauważa konteksty, zależności. Proszę zauważyć, że ogromna większość korwinistów to osoby u progu dorosłości. Z tego się wyrasta. Niemniej korwinista już może rozumieć język konserwatysty. Dla palikotowca to abstrakcja.

  8. @tocque| Radzę poczytać trochę np. o paleolibertarianizmie. Wbrew pozorom można znaleźć wspólny język, konserwatystów i libertarian łączy szacunek do własności prywatnej i ochrony życia poczętego(choć tu panuje wśród libertarian podział) czy krytyka neokonserwatyzmu. Nie należy utożsamiać libertarianizmu wyłącznie z anarchokapitalizmem, ponieważ jest to tylko jeden z jego nurtów(patrz: minarchizm). Niektórzy libertarianie kontestują demokrację(np. Hans Hermann Hoppe „Demokracja- bóg, który zawiódł”). Generalnie porozumienie jest możliwe, a wolny rynek nie kłóci się raczej z konserwatyzmem. Przede wszystkim proszę pamiętać, że libertarianizm nie jest jednolity, ale wielonurtowy.

  9. „Przecież wolność, antytotalitaryzm, antysocjalizm, poparcie dla gospodarki rynkowej, dla przedsiębiorczości, dla walki z biurokracją lub manipulacjami mediów są wspólne”. Równie dobrze mogę napisać, że taki zestaw haseł jest wspólny dla libertarian i Palikota (może poza antysocjalizmem). Libertarianom BLIŻEJ do Palikota niż do konserwatystów. Przecież libertarianie też popierają wolne związki między ludźmi, swobodę obyczajową, pro choice. Niektórzy wręcz postulują wolny obrót dziećmi (Rothbard). mógłby się pan zdziwić jak mocny był przepływ elektoratu od Korwina do Palikota. Młodzi z Korwina zapamiętują tylko: 'róbta, co chceta” bo to im pasuje.

  10. „Równie dobrze mogę napisać, że taki zestaw haseł jest wspólny dla libertarian i Palikota” No i co z tego? Z Palikotem łączy ich o wiele więcej: zazwyczaj mają jedną głowę, dwie nogi i dwie ręce. To, że coś ich łączy z Palikotem niczego nie zmienia w tym, co ich łączy z nami. Pański pomysł jest taki, żeby uznać, że bliżej im do Palikota, więc należy ich wszystkich wypchnąć w jego stronę, a ja uważam, że należy ich przyciągać do nas. PS. W sprawach ochrony życia są bardzo podzieleni (w proporcji zbliżonej do społeczeństwa, w którym żyją). Pan woli widzieć tę złą stronę, ale z tego nic konstruktywnego nie wynika, a tylko lament „jacy to oni źli”.

  11. Tępienie Korwina, a nie stworzenia żadnej partii prawicowej mającej jakiekolwiek poparcie społeczne jest „podpychaniem” wyborców prawicowych partii J. Kaczyńskiego. Prezes PiS wie, że jego przeciwnikiem w dzisiejszych czasach nie jest PO, lecz ktoś pozasystemowy, kto mógłby odebrać mu głosy wyborców. Stąd połknięcie M. Jurka i zakusy na środowiska związane z Z. Ziobrą (słynne apele do Zbyszka).

  12. „konserwatystów i libertarian łączy szacunek do własności prywatnej i ochrony życia poczętego(choć tu panuje wśród libertarian podział)”/Czyli de facto podał Pan jedną cechę zbieżną (ochroną zycia poczętego na pewno nie jest liberatriańskim kanonem), a i tak rozumienie własności prywatnej jest inne u libertarian (płynna, zmienna, generująca zysk, wszystko jest na sprzedaż) i konserwatystów (stała, nienaruszalna, przekazywana z pokolenia na pokolenie, raczej mająca wartość symboliczną niz materialną) „Nie należy utożsamiać libertarianizmu wyłącznie z anarchokapitalizmem, ponieważ jest to tylko jeden z jego nurtów(patrz: minarchizm)” A minarchizm to coś jak klasyczny liberalizm – myśli Pan, że ojcowie myśli konserwatywnej trzymali sztamę z liberałami.

  13. @Alek| Dokładnie! @tocque| Libertarianie są przede wszystkim za tym by w te dziedziny nie mieszało się państwo. Libertarianizm nie ocenia „właściwości” np. pedalskich stosunków, pochwałę egoizmu wyraziła bodaj jedynie Ayn Rand. Z tą gospodarką toś Pan wypalił po ostatniej wypowiedzi Palikmiota by państwo budowało fabryki. Libertarianizm zajmuję przede wszystkim stosunkiem „panstwo- obywatel”, obyczajowość czy sprawy kulturowe zależą od tego czy dany libertarianin ma nastawienie konserwatywne. Reasumując, warto szukać prawicowych libertarian i porozumiewać się z nimi zamiast po polsku trzaskać drzwiami, patrząc od kogo by tu jeszcze można się demonstracyjnie odciąć

  14. //Libertarianizm zajmuję przede wszystkim stosunkiem „panstwo- obywatel”// Tak, tylko, że właśnie w tej kwestii widać wyraźne sprzeczności między libertarianizmem a konserwatyzmem. W konserwatyzmie państwo pełni bardzo ważną rolę, mając prawo ingerowania w życie obyczajowe obywateli, jeśli narusza ono zasady tradycji, ugrunowane normy i wartości. Libertarianin, jak rozumiem, z zasady odrzuca taka ingerencję. Dla konserwatysty ochrona ładu jest wazniejsza niż partykularne interesy jednostek, robienie-tego-na-co-ma-się-w-danej-chwili-ochotę. Dla konserwatysty ważne są idee: autorytetu, silnej władzy, interwencji państwa jeśli to konieczne dla dobra ogólnego, poszanowania instytucji, symboli państwowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.