Sytuacja polityczna w Mozambiku

Jak donosi agencja Reutera, parlament Mozambiku uchwalił ustawę o amnestii, która obejmie lidera opozycyjnej partii politycznej RENAMO (Narodowy Ruch Oporu Mozambiku, Resistência Nacional Moçambicana), Afonso Dhlakama, a przez to pozwoli mu wystartować w wyborach prezydenckich zaplanowanych na dzień 15 października 2014 r. Najpierw jednak, jak ogłosili ustawodawcy, będzie musiał opuścić swoją kryjówkę w dżungli i podpisać traktat pokojowy z obecnie urzędującą głową państwa, Armando Guebuza.

            Ustawa o amnestii została przyjęta przez parlament 12 sierpnia 2014 r. i ma zastosowanie do liderów jak i samych zwolenników rebelii. Kryzys polityczny między RENAMO a rządzącym FRELIMO (Front Wyzwolenia Mozambiku, Frente de Libertação de Moçambique) trwa od 2012 r. Uznaje się, że sytuacja w Mozambiku jest wysoce niestabilna, pomimo spodziewanego znacznego rozwoju państwa opartego na kopalniach węgla i wydobyciu gazu z obszarów przybrzeżnych. Ustawa o amnestii ma być częścią procesu pokojowego między rządzącą FRELIMO na czele z prezydentem Guebuzą a główną formacją opozycyjną RENAMO. To właśnie te dwie formacje były stronami podczas wojny domowej z lat 1975-1992. Tym samym Dhlakama i jego zwolennicy nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności za żadne ze swoich działań. Lider RENAMO po wybuchu rebelii ukrywał się cały czas w buszu, bojąc się „bycia prześladowanym”. Miał schronić się gdzieś w prowincji Sofala. Po uchwaleniu amnestii należy spodziewać się, że Dhlakama przybędzie do stolicy Maputo i podpisze oficjalne porozumienie pokojowe. Musi się to odbyć przed wyborami zaplanowanymi na dzień 15 październik, w których jest już zarejestrowany jako jeden z kandydatów. W tychże wyborach Guebuza nie może wystartować, gdyż konstytucja ogranicza możliwość pełnienia najwyższego urzędu w państwie tylko do dwóch kadencji. Oficjalnym kandydatem FRELIMO ma być były minister obrony Filipe Nyusi. W związku z zainteresowaniem międzynarodowym mozambickim węglem i gazem, należy spodziewać się, że ktokolwiek zwycięży wybory, to postawi na rozwój sektora węglowego i gazowego. Zainteresowanymi inwestycjami w Mozambiku są takie firmy jak: brazylijski Vale, włoski Eni, amerykański Anadarko czy Grupa Rio Tinto z siedzibą w Londynie (Reuters).

            Za początek kryzysu uznaje się ostre wystąpienie Dhlakamy z listopada 2012 r., który w wywiadzie dla AFP powiedział, że albo rząd uzna jego postulaty albo „zniszczy Mozambik”. Wtedy też przeniósł swoją bazę z Napula na północy kraju do dawnej siedziby z czasów wojny domowej w pobliżu Casa Banana w dystrykcie Gorongosa. Miał wtedy do dyspozycji kilkuset ludzi. W wywiadzie zasugerował, że rządząca FRELIMO dba tylko o interesy członków swojej partii a także o dobro zagranicznych inwestorów. Zapomina przy tym o reszcie obywateli. Dhlakama stwierdził, że spodziewa się zamachu na swoje życie. Natomiast jednym z rozwiązań mogących przynieść pokój miałby być podział kraju na dwie części: na północy miałoby rządzić RENAMO a na południu FRELIMO. Wspomniany wywiad, wg niektórych analityków, był bardzo niespójny.

            Jak możemy przeczytać w raporcie ISS Africa, polityczny kryzys sięga roku 2009, kiedy FRELIMO uzyskało druzgocące zwycięstwo uzyskując 75% w wyborach prezydenckich oraz 191 miejsc w parlamencie, czyli ponad 2/3 wszystkich miejsc. Lider RENAMO uzyskał tylko 16,41% a Daviz Simango (Ruch Demokratyczny Mozambiku, Movimento Democrático de Moçambique MDM) 8,59%. RENAMO uzyskało 51 a MDM 8 miejsc w parlamencie – frekwencja ok. 44%. W porównaniu z poprzednimi wyborami, główna formacja opozycyjna miała stracić 39 miejsc. RENAMO natychmiast oskarżyło władze o wyborcze fałszerstwa, lecz społeczeństwo miało zaakceptować wyniki, pomimo pewnych niedociągnięć i żadne większe protesty nie odbyły się. Poza tym, deputowani z tejże formacji nie zbojkotowali nowo wybranego parlamentu, pomimo nawoływań ich lidera. W tej sytuacji Dhlakama wycofał się z życia politycznego, otoczył dawnymi bojownikami z czasów wojny domowej i wycofał w 2012 r. do dawnej bazy. Miał uważać, że FRELIMO od 1992 r. dąży do pełnej władzy, jednocześnie wykluczając politycznych przeciwników i znaczną część społeczeństwa od niej. Uznaje się, że RENAMO ma trzy cele: większą reprezentację we władzy innych niż FRELIMO organizacji; reformę prawa wyborczego; bardziej sprawiedliwy podział zasobów naturalnych kraju. Poza tym, tak ostra akcja Dhlakamy ma być sposobem na powiększenie elektoratu w Mozambiku, zwłaszcza tego, który uważa się za wykluczony. Faktem jest, że dominacja FRELIMO na poziomie centralnym jest oczywista, co nie przekłada się na wzrost poziomu życia obywateli (za: raport ISS Africa).

            O ile początkowo był to kryzys polityczny, o tyle wydarzenia z kwietnia i października 2013 r. sugerują, że Mozambik stał na krawędzi kolejnej wojny a stabilny wzrost gospodarczy rzędu 5% każdego roku poważnie zagrożony – wzrost przemocy z obu stron. Jedni o eskalację konfliktu oskarżają RENAMO i jego chęć przejęcia władzy, pomimo braku poparcia wyrażanego w wyborach. Inni zauważają, że militarna akcja rządu była niewspółmierna do zagrożenia ze strony partii Dhlakamy. RENAMO nie posiadał już poparcia reżimów „białych mniejszości” w nieuznawanej Republice Rodezji czy Republice Południowej Afryki. Tym samym możliwości militarne były bardzo skromne. Poza tym, członkowie to głównie wiekowi weterani wojny domowej. Nie zmienia to faktu, że władze centralne musiały interweniować, zwłaszcza w związku z zagrożeniem dla państwowej infrastruktury – zagrożone miały być połączenia drogowe i kolejowe łączące północ i południe kraju. Inną kwestią, na którą zwracają uwagę analitycy z ISS Africa, jest nieformalny podział w ramach RENAMO. Z jednej strony mamy Dhlakamę i jego bojowników a z drugiej członków mozambickiego parlamentu – należy jednak pamiętać, że decyzja Dhlakamy o bojkocie wyborów samorządowych w 2013 r. została zaakceptowana przez wszystkich członków partii. Pojawiają się sugestie, że parlamentarzyści z RENAMO w nadchodzących wyborach prezydenckich i parlamentarnych mogą zawiązać sojusz z trzecią siłą polityczną kraju, jaką staje się MDM, które powstało jako formacja rozłamowa właśnie z RENAMO – na razie nic tego nie potwierdza. Należy pamiętać, że po tym jak siły rządowe zajęły bazę Dhlakamy, ten 22 października 2013 r. zerwał porozumienie pokojowe z 1992 r., które kończyło wieloletnią wojnę domową (za: raport ISS Africa).

            W następnych miesiącach sytuacja była niepewna, lecz działania RENAMO wyraźnie osłabły – większe walki miały miejsce w styczniu 2014 r. w dystrykcie Homoine. Ostatecznie oficjalnie ogłoszono, że dnia 11 sierpnia 2014 r. ustalono porozumienie pokojowe, którego podstawowym elementem jest amnestia oraz włączenie bojowników RENAMO do sił bezpieczeństwa, głównie policji. Samo porozumienie musi jeszcze zostać podpisane przez głowę państwa oraz Dhlakamę, lecz nie ustalono terminu. Kwestia przyszłości bojowników RENAMO była poruszana już w 1992 r., lecz nie satysfakcjonowała nikogo – teraz ma się to zmienić (News 24). Tym samym wszystkie strony konfliktu mają szykować się na generalne wybory październikowe.

Źródło: Mozambique: Dhlakama Threatens to Destroy the Country, 14 listopad 2012, http://allafrica.com/stories/201211150280.html, [dostęp dn. 15.08.2014]; Mozambique’s Renamo 'ends 1992 peace deal’ after raid, 22 październik 2013, http://www.bbc.com/news/world-africa-24615549, [dostęp dn. 15.08.2014]; M. Mucari, Mozambique passes amnesty law for opposition leader ahead of vote, 13 sierpień 2014, http://www.reuters.com/article/2014/08/13/us-mozambique-politics-idUSKBN0GD0F820140813, [dostęp dn. 15.08.2014]; Mozambique makes peace, 12 sierpień 2014, http://www.news24.com/Africa/News/Mozambique-makes-peace-20140812, [dostęp dn. 15.08.2014]; G. A. Dzinesa, D. Motsamai, Renamo’s war talk and Mozambique’s peace prospects, raport ISS Africa, grudzień 2013, http://www.issafrica.org/uploads/PolBrief50.pdf, [dostęp dn. 15.08.2014].

dr Krystian Chołaszczyński

/ame/

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.