Wielomski: Zamordyzm w internecie

Pamiętam jak mniej więcej ze dwadzieścia lat temu oglądałem program na temat „komunizmu” w Chinach. Było to na fali zachwytów nad polską demokratyzacją i wolnością słowa, gdy faktycznie wszystko wolno było w naszym kraju mówić i pisać, nawet jeśli pewna gazetka z Czerskiej decydowała co jest „racjonalne”, a co „ciemnogrodzkie”. I pamiętam, że w trakcie tego reportażu na temat Chin pojawił się fragment dotyczący tamtejszej cenzury w internecie. Podano informację, którą sobie jakoś szczególnie mocno zapamiętałem, że w CHRL 30.000 osób zatrudnia urząd zajmujący się […]

Lewicki: Algorytmy FB mają poglądy

Media społecznościowe wydawały się być, na początku, rozwiązaniem idealnym. Na FB, na swojej tablicy, każdy mógł zintegrować przekaz ze źródeł, które go interesowały. In bardziej wchodził w interakcje, czytał, komentował, lajkował, tym częściej, i na pierwszych miejscach, informacje z tego źródła  pojawiły się na jego tablicy. Tak było chyba gdzieś do 2015 roku. Wtedy wybory w USA wygrał Donald Trump i lewicowo-liberalne elity dość zgodnie stwierdziły, że odpowiedzialność za to ponosi właśnie Facebook i Twitter, ponieważ umożliwiły one niekontrolowane szerzenie się informacji przedstawiającej w niekorzystnym […]

Wielomski: Prywatni monopoliści przeciwko Trumpowi

Prezydenturę Donalda Trumpa można oceniać różnie. Nowością, którą wniosła, była regularna wojna wypowiedziana urzędującemu prezydentowi USA przez prywatnych monopolistów. Mam na myśli sieci społecznościowe… W przypadku wielokrotnego cenzurowania – a w końcu likwidacji konta na Twitterze – Donalda Trumpa nie chodziło o kasatę przysłowiowego Kowalskiego czy Smitha, lecz urzędującego prezydenta supermocarstwa. Cenzura w sieci Każdy, kto posiada konto w mediach społecznościowych, wcześniej czy później zaczyna sobie zdawać sprawę, że panuje tutaj mocno limitowana wolność słowa i jest wiele tematów oraz słów-kluczy, których nie wolno używać. Głośna była swojego czasu sprawa sklepu z częściami […]

Lewicki: Rewolucja w USA i nowi liszeńcy

Rewolucjom zwykle towarzyszy występowanie podobnych, obserwowanych symptomów, a także podobny jest ich przebieg, który powtarza się zazwyczaj w każdym przypadku kiedy rewolucja pochłonie jakieś państwo. Nie czynię tu żadnego odkrycia, gdyż jest to znane od dawna, i wielu już pisało o tym, kto podczas rewolucji bolszewickiej był Robespierre’em, kto Dantonem, a kto Napoleonem. Także i dynamika, oraz mechanika każdej rewolucji wydaje się funkcjonować na podobnych, powtarzalnych i opisanych zasadach. Nie inaczej jest także w obecnej rewolucji, która dotyka USA. Nie wszystko jeszcze widać i nie […]

Piasta: Monopole prywatne zamordowały korwinizm

Wyrugowanie Korwina z facebooka wzbudziło spory ferment. Jedni poczuli gniew, inni rozczarowanie, lecz co najmniej równie wielu odczuło satysfakcję czy radość. Czyli jak zazwyczaj: zalała nas fala emocji i zabrakło miejsca na refleksję. Tymczasem interesujących wniosków z całej sytuacji można wyciągnąć całkiem sporo. Po pierwsze skończył się czas otwartej debaty, zarówno na naszym podwórku jak i globalnie. Pluralizm poglądów, który jeszcze dla mojego pokolenia był wartością sam w sobie odchodzi w niebyt. Przechodzimy do fazy społecznego przekazu opartej wyłącznie na subiektywnym punkcie widzenia. Mniej miejsca […]

Lewicki: Duch i praktyka Stasi znowu aktualne w Niemczech

Mogłoby się wydawać, że totalna inwigilacja obywateli i sieć donosicieli, z jaką mieli do czynienia mieszkańcy NRD, przeminęła wraz z tym państwem i formacją Stasi, która się tym zajmowała. Tymczasem wiele wskazuje, że duch Stasi nadal żyje w Niemczech i tym razem, uważający się za demokratyczny i mający służyć za przykład także dla Polski, system polityczny zjednoczonych Niemiec zaczyna powielać praktyki Stasi. Tak przynajmniej można wnioskować czytając wywiad jaki opublikowano na portalu niemieckiego koncernu medialnego ARD „https://www.tagesschau.de/…/interview-staatsanwalt-hebbecke…” Wywiadu udzielił Christoph Habbecker, prokurator z Centralnego Biura […]

Lewicki: Nowy porządek polityczny na facebooku (o anihilacji narodowców)

Funkcjonowanie w Facebooku przypomina trochę życie w Polsce za Bieruta. Też wtedy można było mówić, co się chce, ale tylko pod warunkiem, że nikt z odpowiednich funkcjonariuszy nie zauważył lub ze znajomych nie doniósł. Gdy to się zdarzyło to taki obywatel, co to zbytnio nadużył wolności słowa, otrzymywał wezwanie na UB i tam w rozmowie funkcjonariusz tłumaczył mu jego błąd zostawiwszy go czasami na noc w celi dla przemyślenia swoich błędów. To był oczywiście środek najmniej ostry, jaki na Facebooku można tylko przyrównać z 24 […]