Tomasz Terlikowski jest Żydem (duchowym)

Na Frondzie, w tekście Tomasza Terlikowski „Ja jako Żyd (duchowy)” czytamy:

Dzień Judaizmu to dobry moment, by uświadomić sobie, że jako chrześcijanie jesteśmy i musimy być Żydami (w wymiarze najważniejszym, bo duchowym). Zostaliśmy bowiem wszczepieni w Izrael, który pozostaje narodem nie tylko wybranym, ale wręcz stworzonym przez Boga.

Dla wierzącego chrześcijanina nie ma i nie może być wątpliwości, że jest on w duchowym wymiarze Żydem. (…)

I choć różnimy się w wielu kwestiach (powiedzmy otwarcie także absolutnie fundamentalnych) z Żydami wyznawcami judaizmu, to dzielimy z nimi fundamentalne przekonanie, że nasz Bóg jest Bogiem Izraela, a naszą wobec Niego postawą jest wierność i oddanie. I wysławianie Jego Imienia.

http://www.fronda.pl/a/terlikowski-ja-jako-zyd-duchowy,25468.html

Komentarz: Pozwolę sobie z tekstem red. Terlikowskiego wejść w fundamentalny spór. I to z kilku powodów:

1/ Nie istnieje coś takiego jak „Żyd duchowny” z dosyć prozaicznego powodu. Jeśli piszemy „Żyd” (z dużej litery), to – zgodnie z regułami języka polskiego – mamy na myśli przedstawiciela grupy narodowościowej. Jeśli piszemy „żyd” (z małej litery), to mamy na myśli przedstawiciela wyznania. Nie piszemy przecież „katolicy i Żydzi”, lecz „katolicy i żydzi”. Piszemy zaś poprawnie „Polacy i Żydzi”. Jeśli więc red. Terlikowski pisze o sobie, że jest „Żydem duchowym”, to przedstawia się nam jako członek narodu żydowskiego o charakterze duchowym. Czy na pewno o to Panu chodziło? Sugeruję większą dbałość w stosowaniu małych i dużych liter.

2/ Mam poważne wątpliwości natury teologicznej, czy po życiu i śmierci Jezusa Chrystusa Żydzi pozostają narodem wybranym. Z perspektywy chrześcijańskiej, szczególnie pawłowej, nie istnieją narody (w pojęciu religijnym). Wszak nie ma więcej „ani Żyda, ani Greka”. Nowym Narodem Wybranym są wszyscy ochrzczeni i wierzący w Chrystusa. Nie ma w Literze jakiś wyjątków dla Żydów w tym względzie. Oczywiście, sami żydzi (rozumieni jako wyznawcy judaizmu) twierdzą inaczej, ale na tym właśnie polega fundamentalny spór na linii chrześcijanie-żydzi, który trwa już 2000 lat. Publicysta chrześcijański nie powinien popełniać takich błędów.
3/ Podobną wątpliwość mam co do stwierdzenia, że „nasz Bóg jest Bogiem Izraela”. Oczywiście, chrześcijanie i żydzi (małą literą) wierzą w tego samego Boga, ale różnica polega na tym, że ortodoksyjni żydzi nie zgodziliby się z tym poglądem, bowiem – wedle nich – Bóg jest Bogiem tylko i wyłącznie Izraela. Dlatego też żydzi piszą o „Bogu Izraela”, podczach gdy chrześcijanie o „Bogu” jako takim, czyli będącym ojcem wszystkich ludzi. W związku z tym chrześcijanin nie powinien pisać, że jego Bóg to „Bóg Izraela”, ponieważ stawia pod znakiem zapytania fakt powszechnego charakteru tegoż ojcostwa. Brzmi to szczególnie dziwnie po deklaracji Pana Redaktora, że jest „Żydem duchowym”.

aw

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Tomasz Terlikowski jest Żydem (duchowym)”

  1. @Tomasz Terlikowski: a/ Aby być „Żydem” w sensie etnicznym, trza mieć matkę – Żydówkę. b/ Co do „żyda” w sensie religijnym, to: */ Czy chce Pan być „żydem-mozaistą” jak np. Karaimowie – tylko po co, skoro przyszedł Pan Jezus i wypełnił Pismo? **/ Czy chce Pan być, dominującym obecnie, „żydem talmudycznym”, a więc de facto lucyferianistą i wrogiem Pana Jezusa, bluźniącym Synowi Bożemu i Jego Matce? Każda z wymienionych opcji wydaje sie nie do pogodzenia z deklarowanym katolickim tradycjonalizmem, choć pewnie jest do pogodzenia z frondlizmem/wojtylianizmem/pisizmem/toruńskością. Życzę refleksji, rozsądku i nawrócenia.

  2. On jest Żydem duchowym, żeby go nie nazywali „faszystą” (vide: Zawisza u Lisa). Taki jest ich terror, że wolał chłop zżydzieć na odczepne.

  3. „Oczywiście, chrześcijanie i żydzi (małą literą) wierzą w tego samego Boga.” To ciekawe, bo na przykład katolicy wierzą w Boga w Trójcy Jedynego, żeby być ścisłym.

  4. „Któż jest kłamcą, jeśli nie ten, co zaprzecza, że Jezus jest Chrystusem. Taki jest Antychrystem, który zaprzecza Ojca i Syna. Każdy, który się zapiera Syna, nie ma i Ojca, a kto wyznaje Syna, ma i Ojca” I list św. Jana, 2, 22-23 (Pismo Święte Nowego Testamentu w przekładzie z Wulgaty, ks. Eugeniusz Dąbrowski, wydanie drugie, „PAX” Warszawa 1949).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.