W Rosji idą ciężkie czasy dla „obrońców praw człowieka”

Rada Federacji (izba wyższa parlamentu rosyjskiego) jednogłośnie przyjęła projekt zmian w rosyjskim Kodeksie Karnym rozszerzających kategorię zdrady stanu. Dotychczasowe regulacje, w artykule 275 KK, jako zdradę stanu definiowały „przekazanie tajemnicy państwowej lub okazanie innego rodzaju pomocy obcemu państwu, obcej organizacji lub ich przedstawicielom w prowadzeniu wrogiej działalności na szkodę bezpieczeństwa wewnętrznego FR”. Zmiany polegają na dodaniu do poprzedniej formuły kategorii „organizacji międzynarodowej lub jej przedstawicieli” oraz uznania za czyn karalny także „okazania finansowej, materialno-technicznej, konsultacyjnej lub innego rodzaju pomocy”. Z kolei sformułowanie „bezpieczeństwo wewnętrzne” zastąpione zostało bardziej ogólnym sformułowaniem o „bezpieczeństwie”.

Najlepszą miarą słuszności dokonywanych reform są słowa Ludmiły Fiedotowej, przewodniczącej rosyjskiej Grupy Helsińskiej: „Zgodnie z tym prawem będzie można zamknąć każdego z nas”.

Protesty tzw. „obrońców praw człowieka”, w tym także apelującego do prezydenta Putina o niepodpisywanie zmian w Kodeksie Michała Fiedotowa, przewodniczącego prezydenckiej rady ds. rozwoju społeczeństwa obywatelskiego i praw człowieka, mają jednak niewielkie szanse powodzenia – w podobnym przypadku reformy prawa o zgromadzeniach publicznych i organizacjach pozarządowych prezydent, podobnie jak parlament, zlekceważył krytyczne stanowisko „obrońców wolności obywatelskich”.

Ronald Lasecki

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.