Włodzimierz Pawluczuk, Stanisław Zagórski (red.), “Miejsca święte, miejsca przeklęte. Polskie doświadczenie przestrzeni”

Włodzimierz Pawluczuk, Stanisław Zagórski (red.), Miejsca święte, miejsca przeklęte. Polskie doświadczenie przestrzeni, ze wstępem Janusza Tazbira, Oficyna Wydawnicza „Stopka”, Łomża 2012, ss. 439

            Solidnie wydana książka pod redakcją Włodzimierza Pawluczuka oraz Stanisława Zagórskiego, pod tytułem „Miejsca święte, miejsca przeklęte. Polskie doświadczenie przestrzeni” to dzieło niesłychanie aktualne w dobie XXI wieku, gdy Polacy stanęli w obliczu trudnego wyboru pomiędzy wygodą a zachowaniem świętości miejsca oraz jednocześnie w obszarze ścierania się ze sobą różnych rodzajów biedy. Jest ono także ważne w momencie postępującej mody na ekspozycję małych ojczyzn oraz marginalizowanie znaczenia wiary chrześcijańskiej. Pozwala dostrzec i pojąć znaczenie tradycji, wiary, rodziny, ojczyzny, a przede wszystkim zrozumieć dlaczego uleganie obcym dyktatom nigdy nie zaspokoi ludzkiej potrzeby samospełnienia.

            Autorzy tekstów prezentowanych czytelnikowi na kartach monografii koncentrują się na kręgu tradycji dziejów terytoriów, które przypadły Polakom jako kompensata utraconych po 1945 roku Kresów Wschodnich. Pochylili się oni nie tylko nad wydawać by się mogło podstawowymi zagadnieniami, takimi jak chociażby: historia, ekonomia, kultura. Zdecydowanie najwięcej uwagi – i słusznie – poświęcili na przyjrzenie się społecznemu wymiarowi wszelkich aspektów bezpieczeństwa. Przykładem tego jest interesująca rozprawa Janiny Hajduk-Nijakowskiej poświęcona szczegółowemu zobrazowaniu kulturowego wymiaru miejsca zdegradowanego. Daje ona spojrzenia na pozafizyczne konsekwencje skażenia przestrzeni. To niezwykle nowatorska oraz oryginalna perspektywa badawcza. Bez wahania można dać się jej zachwycić.

            Warto docenić i to, że wybitni uczeni, w swoich artykułach doskonale uchwycili także właściwość dostrzegalnej w pewnych miejscach nostalgii względem miejsc oraz ludzi, poczucia tymczasowości pobytu, tęsknoty za tym, co utracone. Przykładowo unaocznili wpływ charakteru sposobu spędzania wolnego czasu na gnuśność społeczną członków wspólnoty. Jednocześnie zdołali wyodrębnić ciekawe mechanizmy przejścia, to znaczy przeistaczania się dotychczasowej nostalgii czy melancholii w wiarę oraz przekonanie, że Polacy są dziedzicami niemiecko-polskiej kultury, która pojawiła się na Prusach. To fascynujące studium ścierania się elementów kultury przypisanych do miejsc – tych świętych z przeklętymi. Przejmujący przykładowo jest obraz zmagań ze wschodniopruskim dziedzictwem na Warmii i Mazurach. Warto dać się zainspirować Andrzejowi Saksonowi, którzy opowiada się za potrzebą zestawienia polskiej i niemieckiej pamięci zbiorowej ścierających się na tle przywołanych przez niego wydarzeń oraz aspektów.

            Studia te realizują nie tylko funkcje informacyjną i poznawczą, to znaczy nie ograniczają się do ukazania nam miejsc, o których dotąd nie słyszeliśmy, a jako Polacy powinniśmy. Mają one wszak znacznie większą wartość, to znaczy pokazują pewne możliwe do przyjęcia w ramach przeprowadzanych analiz spojrzenia na dzieje. Co więcej, stanowią również posiadający niebagatelne znaczenie dla polskiej kultury hołd regionalnym tradycjom. Uczą rezygnacji ze ślepego zawierzenia mediom, pokazują jak myśleć krytycznie o historii własnego narodu. Obnażają zafałszowania oraz błędy poznawcze towarzyszące temu, co dziś zwykło się określać mianem polityki historycznej.

            Niektóre rozprawy chwytają za serce, wzruszają, jak na przykład – oparty na własnych wspomnieniach – tekst Romualda Mieczkowskiego pod tytułem „Fabianiszki i okolice”. Pisze on o swojej drodze w życie dorosłe i doświadczaniu otwartej przestrzeni, która wbrew swej naturze ograniczała niegdyś człowieka. Odnosi się do społecznych reakcji oraz własnych odczuć powstałych na skutek ważnych wydarzeń, jakie miały miejsce wówczas, gdy jeszcze był nastolatkiem, takich jak chociażby wydanie wierszy Czesława Miłosza – poety zakazanego u schyłku Polski Ludowej. Ma ten szkic w sobie wiele budujących wątków, za sprawą których czytelnik zaczyna wierzyć we własne możliwości, leżące na wyciągnięcie jego ręki szanse i to, że granice można przekraczać – ale tylko w słusznej sprawie.

            Monografię pod redakcją Włodzimierza Pawluczuka oraz Stanisława Zagórskiego, zatytułowaną „Miejsca święte, miejsca przeklęte. Polskie doświadczenie przestrzeni” warto polecić więc wszystkim tym czytelnikom, który są w stanie docenić polskość – z całym bagażem jej doświadczeń oraz silnie zróżnicowanym, nieraz skłóconym, ale zdaje się, ze momentami solidarnym społeczeństwem. Autorzy tekstów zamieszczonych na jej ramach pokazują jak patrzeć na polską kulturę, aby uchwycić i zachować to, czego nie można utracić. Ci, którzy czują się zagubieni w tych trudnych czasach, w jakim przyszło nam żyć, z pewnością odnajdą w książce rozliczne drogowskazy pokazujące jak nie sprzeniewierzyć się obcości. To piękne dzieło – lektura obowiązkowa dla wszystkich ludzi czujących się Polakami lub poszukujących swej narodowej tożsamości.

Książka jest dostępna na stronie Wydawnictwa Stopka: http://www.stopkapress.com.pl/opis,54,183.html

Krzysztof Wróblewski

a.me.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *