Z okazji 83. rocznicy Krwawej niedzieli, w doborowym towarzystwie rozdawałem kwiaty lnu. Zwykli ludzie wykazują o wiele większą wrażliwość na krzywdę pomordowanych rodaków niż „główny nurt” zanieczyszczonej rzeki, zwanej „polską sceną polityczną”. Kwiaty lnu to symbol narodowego męczeństwa narodu, do którego mam zaszczyt należeć, ale też znak przypominający o podwójnym zbiorowym morderstwie: na ludziach i na pamięci. Pierwszego dokonali ukraińscy zwyrodnialcy, zaopatrzeni w widły, siekiery i noże, inspirowani ideologią, której głównym twórcą był Dmytro Doncow. Ukraińscy zwyrodnialcy, którzy zrobili rzeczy tak potworne, że ich potomkowie […]
Kategoria: Publicystyka
Wielomski: Kres hegemonii Zachodu.
Dość często w formie felietonów i nagrań na YouTubie komentuję sprawy międzynarodowe, przy czym – jak łatwo zauważyć – moje analizy i oceny dość mocno różnią się od komentatorów tzw. głównego nurtu. Dlatego uznałem, że jako politolog z wykształcenia powinienem w końcu usiąść i spisać swoje refleksje. Tak powstała moja najnowsza książka Kres hegemonii Zachodu. Narodziny świata wielobiegunowego 2022-2026, o której kilka słów chciałbym teraz skrobnąć dla tych, którzy jeszcze jej nie czytali. Podstawowym problemem w stosunkach międzynarodowych jest metoda interpretacji procesów długofalowych, jak i […]
Luma: KO vs. PIS – ustawka czy realna walka?
Niemal wszyscy dziennikarze prawej strony sceny politycznej, oczywiście ci nie mainstreamowi, twierdzą, że widoczna każdego dnia rywalizacja PIS i KO to tylko taka ustawka, taka wyreżyserowana ,,walka buldogów pod dywanem”. Wynika to z tego, że nasza klasa polityczna nie jest samodzielna i wykonuje tylko zlecenia globalistów/masonerii/bestii (w skrócie GMB – do wyboru, zależnie od upodobań). Rzeczywiście polscy politycy nie działają według własnej woli, nie mają samodzielności politycznej (może to i lepiej, bo zwierzę spuszczone z łańcucha jest bardziej niebezpieczne!!!) i nie realizują polskiego interesu narodowego. […]
Lewicki: Czy Juliusz Mieroszewski zalecał bezwarunkowe popieranie Ukrainy?
Trudności w naszych relacjach z Ukrainą to nic nowego, a wręcz stan permanentny. Po raz kolejny okazało się, że trzymanie się linii postępowania, której źródłem jest uproszczone, wręcz zwulgaryzowane, rozumienie giedroycizmu, sprowadzone do imperatywu popierania Ukrainy, pogarsza tylko naszą polityczną sytuację. Rozpoczął to Aleksander Kwaśniewski, który jako pierwszy wprowadził do obiegu politycznego hasło: „nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy” – co miałoby jakoby stanowić podsumowanie dziedzictwa Jerzego Giedroycia, a przede wszystkim Juliana Mieroszewskiego, autora koncepcji ULB, czyli wspierania niepodległości Ukrainy, Litwy i Białorusi. Ten […]
Szlęzak: O Ukrainie inaczej.
W debacie publicznej jednym z głównych problemów są relacje polsko – ukraińskie. To dobrze, że coraz głośniej i coraz więcej mówi się o ukraińskim ludobójstwie pod znakami OUN-UPA na Polakach. Polskie społeczeństwo cały czas wie o tym za mało. Czas również pomyśleć w szczególny sposób o dotarciu z tą wiedzą do Ukraińców będących w Polsce. Widzę w tym jednak pewne niebezpieczeństwo. Możemy się w tym zapędzić czego efektem stanie się przekonanie, że odpowiedzialność za ludobójstwo spada na wszystkich Ukraińców. Tego zrobić nie wolno! Po pierwsze […]
Tomczak: Makdonaldyzacja przebaczenia, fikcja pojednania.
1. Interesujące jest to, że mainstream, tak krytyczny wobec Kościoła katolickiego i nacjonalizmów, sięgnął po narrację odwołującą się do „przebaczenia” i „interesu narodowego”, gdy przestraszył się, że wszystko co mówili jego przedstawiciele na temat banderyzmu i relacji polsko-ukraińskich jest brutalnie weryfikowane przez rzeczywistość. 2. Ukrainofile dokonali „makdonaldyzacji przebaczenia”, „makdonaldyzacji pojednania” – sięgnęli po doniosłe pojęcia, by uzasadnić nimi całkowicie nie doniosłe zamiary. To gorsze niż infantylizacja „faszyzmu” czy „stalinizmu” przez nagminne używanie tych pojęć do opisu spraw współczesnych. Siła duchowa, umiejętność wzniesienia się ponad odruch […]
Tomczak: Ukrainofile w amoku.
“Lepiej wykształceni” i “bardziej racjonalni” dostali opętańczego szału na wieść o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Oczywistość tej decyzji, podważalnej jedynie poprzez odniesienie do “opłacalności godności” nie stwarzała przestrzeni do merytorycznych argumentów. 1. Wyobraźmy sobie co spotkało by Żyda, który pochwaliłby w Izraelu niemieckiego polityka, chcącego nadać jednej z jednostek wojskowych imię “Bohaterów SS”. Więzienie? Czy tylko anatema? W Polsce obrońcy decyzji Włodymyra Zełenskiego nie mają jakiegokolwiek problemu z sięganiem po coraz bardziej kuriozalne racjonalizacje swojej postawy. 2. “Lepiej wykształceni” i “bardziej racjonalni” dostali […]
Rękas: Neo-własowcy w finansowej potrzebie.
Ogłaszany w swoim czasie liberalno-prozachodnim zbawcą Rosji Aleksander Nawalny spoczywa wprawdzie obok Andrieja Własowa, jednak jego nazwisko wciąż służy do robienia niezłych interesów. Zgodnie z zasadą znaną między innymi z Ukrainy Zełeńskiego najlepsze pieniądze robi się zaś na walce z korupcją. Dawna prawa ręka Nawalnego, Leonid Wołkow, zamienił ideę swego szefa (Rosji małej, ale jednocześnie szowinistycznej, liberalnej i prozachodniej) w nieźle działające przedsiębiorstwo, działające – a jakże – na szaulisowskiej Auksztocie. Jednak pieniądze, wyciągane od Rosjan, którzy za pośrednictwem post-nawalnej Fundacji Walki z Korupcją (ACF) […]
Lewicki: Koniec fałszywej przyjaźni.
Ta przyjaźń miedzy Polską a Ukrainą rozpoczęła się, tak na dobre w roku 1997, kiedy to ówczesny prezydent Kwaśniewski nadał order Orła Białego dla prezydenta Kuczmy. Pamiętać też trzeba, że nie było to coś, co pojawiło się nagle i nie wiadomo skąd, gdyż kołatało się to w kręgach paryskiej Kultury Giedroycia i Mieroszewskiego od dawna. Ale formalnie rozpoczął to Kwaśniewski i trzeba przyznać, że jemu dało to konkretne korzyści, gdyż potem uzyskiwał lukratywne wsparcie finansowe od różnych ukraińskich oligarchów. Następcy Kwaśniewskiego, jak Lech Kaczyński, Bronisław […]
Lewicki: Przegrywają, bo są Niemcami.
Niemcy, jako naród, mają o sobie wysokie mniemanie, a nawet więcej – chyba zawsze takie mieli. Kiedyś, także z tego powodu, wywołali dwie wojny światowe, w wyniku czego zginęły dziesiątki milionów ludzi zaś Europa obróciła się w ruiny i definitywnie straciła pierwszą pozycję w świecie. Ale to wszystko nie zmieniło zasadniczo ich mentalności i tego urojenia wyższościowego w stosunku do innych, szczególnie do mieszkańców krajów położonych na wschód od ich kraju. I nie jest to tylko moja subiektywna ocena, ale dostrzegają to także niektórzy przytomni […]
