Krzan: „Trójkąt lubelski”: Europa ośrodkiem siły ?

Wojna nerwów w sprawie Ukrainy trwa. Moskwa zaczyna nie wytrzymywać wywołanego przez nią napięcia, czego dowodem demonstracyjne opuszczenie posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ przez rosyjskiego ambasadora, po druzgocącej krytyce polityki Rosji wobec Ukrainy przez społeczność międzynarodową.

Rosja, realizując swoją strategię „Europy od Lizbony do Władywostoku”, chciałaby rozmawiać „o swoim bezpieczeństwie” na „jej limitrofach” tylko i wyłącznie z USA, ponad głowami Europejczyków. I co ? I Moskwę spotkał przykry zawód, gdyż tak należy postrzegać negocjowany obecnie „trójkąt lubelski”: Londyn-Warszawa-Kijów.

Można tę inicjatywę oceniać różnie, w pierwszej chwili nawet dość krytycznie, mając ambiwalentne reminiscencje z historii Józef Beck – lord Halifax. Jednak w dłuższej perspektywie może powstać europejski rdzeń, do którego obecnie prorosyjskie w sprawie Ukrainy Niemcy i Francja będą musiały przystąpić, do czego polska dyplomacja powinna ze wszech miar dążyć.

I wówczas Ławrowowi jedno będzie do powiedzenia: „Chciałeś o bezpieczeństwie Europy rozmawiać z Amerykanami ponad naszymi głowami ? Nie, będziesz rozmawiał z nami”. Należy mieć nadzieję, że ta, mimo wszystko kontrowersyjna inicjatywa z udziałem Warszawy, stanowi początek budowy pozycji Europy jako geopolitycznego ośrodka siły. W każdym razie, już teraz można powiedzieć, że Londyn i Warszawa mówią „nie” osi Moskwa-Berlin.

Zobaczymy jaką drogę wybierze Rosja. Trzeciego Rzymu czy Kartaginy ?

                                                                                                                                  Jarosław Krzan

Click to rate this post!
[Total: 35 Average: 2.7]
Facebook

11 thoughts on “Krzan: „Trójkąt lubelski”: Europa ośrodkiem siły ?”

  1. (…)Londyn-Warszawa-Kijów.(…)
    Armia Kijowa to barachło, armia Warszawy jeszcze gorzej, a Londynu chociaż jest silna to tam, gdzie tego potrzebujemy. I nie czynię tu Londynowi żadnego wyrzutu, bo trudno oczekiwać, żeby potęga morska ładowałą się w dywizje pancerne… Jeśli mam jakieś pretensje to, o to że nie rozumieją, że nasza specyfika jest kompletnie odmienne i krzyczą o te fregaty.

  2. Cała ta konstrukcja wystąpienia to jedna wielka pomyłka. „Oś Berlin – Moskwa” powstaje za zgodą USA (prezydenta Bidena) a nie przeciw nim. Autor chyba nic nie czyta nt. ostatniej polityki USA wobec Europy itd. Otóż, po jesiennych rozmowach Biden – Putin faktycznie zawarto układ, w którym Rosja zgodziła się na neutralność wobec wojny (na razie zimnej) między USA i Chinami. W zamian za neutralność Rosja otrzymała zgodę na dalszy cichy sojusz z Niemcami (dok. NS 2) i porządkowanie strefy postradzieckiej w postaci Gospodarczej Unii Euroazjatyckiej w tym rozwiązaniu sprawy Ukrainy. W konsekwencji, Ukraina została „sprzedana” przez USA (NATO) i pozostawiona sama sobie (tak jak w przeszłości Polska). Natomiast my w tej sytuacji nie powinniśmy się wyrywać „przed szereg” gdyż tylko tracimy pieniądze, broń i prestiż. W nowej konstelacji, powinniśmy się mocno usadowić w NATO i być dalej sojusznikiem USA oraz sojusznikiem Niemiec, gdyż są one z jednej strony dalej tj. od 1945 tylko satelitą USA, a jednocześnie kontrolowanym przez nie nadzorcą Europy (UE). W pewnym sensie, stajemy się odtąd rzeczywistym państwem frontowym, co ma „plusy dodatnie i ujemne”. Powinniśmy umieć wykorzystywać plusy dodatnie np. zwiększyć współpracę gospodarcza z USA, równoważąca wpływy Niemieckie itd.

    1. @Wrocławski, nie zgodzę się co do pierwszej części Pana wypowiedzi, że: „Oś Berlin – Moskwa” powstaje za zgodą USA (prezydenta Bidena) a nie przeciw nim”, i że „po jesiennych rozmowach Biden – Putin faktycznie zawarto układ, w którym Rosja zgodziła się na neutralność wobec wojny (na razie zimnej) między USA i Chinami. W zamian za neutralność Rosja otrzymała zgodę na dalszy cichy sojusz z Niemcami (dok. NS 2) i porządkowanie strefy postradzieckiej w postaci Gospodarczej Unii Euroazjatyckiej w tym rozwiązaniu sprawy Ukrainy. W konsekwencji, Ukraina została „sprzedana” przez USA (NATO) i pozostawiona sama sobie (tak jak w przeszłości Polska)”.

      Ten układ USA z Niemcami został zawarty, ale tylko w sprawie NS2 i cofnięciu przez Waszyngton po przegranej Trumpa, pro-trumpowskiej Warszawie statusu „najlepszego przyjaciela Ameryki” w Europie. Jednak wszystko zmieniła całkowicie pasywna postawa Niemiec wobec Ukrainy, która rozczarowała Waszyngton i 24 stycznia nastąpił pewien przełom: prezydent Duda uczestniczył w spotkaniu z najwajżniejszymi politykami Europy na zaproszenie Bidena, gdyż do tej pory Polska była przez Bidena i Zachód konsekwentnie izolowana. Przełom ten nastapił skutkiem postawy Niemiec, gdy okazało się, że Niemcy nie chcą być dla USA głównym i najważniejszym w Środkowej Europie, partnerem w konflikcie z Rosją o Ukrainę.

      Rosja nigdy nie da USA gwarancji neutralności w konflikcie USA – Chiny. Przeciwnie, wraz z Chinami Rosja będzie działała na rzecz obniżenia pozycji Ameryki na świecie, tj. grała na maksymalne osłabienie tego już słabnącego światowego hegemona. Pekin i Moskwa mają dziś wspólny antyamerykański interes: jeden przejęcia kontroli nad Tajwanej, drugi nad Ukrainą.

      W konsekwencji nie może być mowy, o zgodzie USA dla Rosji, na przehandlowanie przez USA (NATO) Ukrainy na rzecz Rosji i pozostawieniu Ukrainy samej, jak w przeszłości Polski. Na razie fakty świadczą o czymś przeciwnym, Anglosasi bronią Ukrainy, działając przeciwko osi Moskwa-Berlin

      Przez „Oś Moskwa-Berlin” rozumiem ziszczenie się rosyjskiej koncepcji geopolitycznej zwanej „Europą od Lizbony do Władywostoku”, której wynikiem byłoby całkowite usunięcie wpływów USA z Europy i przejęcie przez Moskwę geopolitycznej kontroli nad zasobami Europy Zachodniej w celu ich użycia w nieuniknionej w przyszłości rywalizacji Rosji z Chinami. Na obszarze od Lizbony do Władywostoku najwyższa władza należałaby wówczas do najwiekszej potegi militarnej – Rosji i najwiekszej potęgi pospodarczej – Niemiec. W takim układzie, oś Moskwa-Berlin oznacza całkowite ubezwłasnowolnienie Warszawy. Dlatego Polska przeciwdziała powstaniu tej osi grając obecnie na Anglosasów (i podobnie jak Anglicy „balansuje” Rosję i Niemcy). Spodziewam się, że Waszyngton zmusi Berlin i Paryż do przystapienia do tego, tworzącego się obecnie, formatu „trójkąta lubelskiego”.

      1. No cóż, niebawem czas pokaże, jak to jest z tą osią Berlin – Moskwa. Uważam, że zgoda na dokończenie NS 2 miała głębszy podtekst niż Pan uważa. Trzeba też zwrócić uwagę na Azję Środkową. Rosji zbyt szybko udało się spacyfikować Kazachstan, faktycznie podporządkować Azerbejdżan, Armenię itp. to wszystko dzieje się za zgodą USA, choć one oficjalnie odżegnują się od tego. Niemcy natomiast „grają zbyt prostolinijnie” wprost skreślając Ukrainę. Brytyjczycy mają – zgodnie z dyrektywą – robić zamieszanie i podpuszczać Polaków. Należy podkreślić, że neutralność to nie sojusz. Rosja jest nadal niepewna więc trzeba ją też trochę straszyć, gdyż formalnie konflikt z Rosją ma być, ale tak jakby go nie było. Natomiast faktycznie potężne uderzenie gospodarczo – polityczne USA wyjdzie na Chiny, przy którym Rosja – niby w konflikcie z USA – będzie zupełnie bierna. Jeżeli Rosja w tym rozdaniu uzyska to co chce, to bardzo się wzmocni, i prawdopodobnie skieruje się przeciwko Chinom, a nie USA, gdyż Chiny są większym zagrożeniem dla Rosji niż USA. Chiny, po ewentualnym zwycięstwie nad USA natychmiast uderzą na Rosję zabierając jej Syberię. To zupełnie jasne, także dla Rosjan. Rosjanie mogą więc utrzymać się na powierzchni i wzmocnić tylko balansując. I ten balans już się zaczął.

  3. Brytyjczycy teraz będą kombinować jak jątrzyć na kontynencie, im więcej konfliktów tym oni mocniejsi. Podobnie Amerykanie, duża wojna np. Chiny-Indie to marzenie. Osłabić Eurazję i zachować prymat.

  4. ’Moskwa zaczyna nie wytrzymywać wywołanego przez nią napięcia” !!!
    coś panu radcy o słusznych 'opozycyjnych’ korzeniach POCHRZANIŁO!!!
    Ambasador Nebenza wyszedł z posiedzenia Rady Bezpieczeństwa UN w ramach PROTESTU, przed wystąpieniem przedstawiciela Ukrainy.
    Poza tym zapewniam mocno prowincjonalnego pana radcę: Putin z Ławrowem to SZACHIŚCI>i to wbrew pańskim pozorom>nie une mają problem:
    What Putin Wants
    .https://www.unz.com/mwhitney/what-putin-wants/
    gdzie detalicznie opisano 'co-jak’
    oraz
    Moscow to Washington: Remove the Nukes on Our Doorstep and Stop the Eastward Push”
    https://www.unz.com/mwhitney/moscow-to-washington-remove-the-nukes-on-our-doorstep-and-stop-the-eastward-push/
    oraz – jeżeli już pan radca oskrża Rosjan 'o wywoływanie napięcia’ to wg opinii amerykańskich korzenie tych napięć to jankesi:
    Victoria Nuland, Jew Architect of the 2014 Neo-Nazi Revolution in the Ukraine, Puts Russia on Double Secret Probation
    .https://www.unz.com/aanglin/victoria-nuland-jew-architect-of-the-2014-neo-nazi-revolution-in-the-ukraine-puts-russia-on-double-secret-probation/
    oraz
    The Only Way to Understand the Ukrainian Crisis Is by Placing Jewish Supremacist Power at the Front and Center of the Discussion
    .https://www.unz.com/jfreud/the-only-way-to-understand-the-ukrainian-crisis-is-by-placing-jewish-supremacist-power-at-the-front-and-center-of-the-discussion/
    a co do 'trójkąta’>rozumiem, że pan radca ma na myśli 'koncept’ UPA-Ukraina-Polin-Anglia – trilateral defence treaty
    i ubawi się szanowny pan radca>jest to koncept rodem z września 1996;
    Britain, Ukraine and Poles make pact on defence
    https://www.independent.co.uk/news/world/britain-ukraine-and-poles-make-pact-on-defence-1362656.html
    ŚMIESZNE, nieprawdaż!
    a o tym, że Kwachu czynnie bierze udział w Yalta European Strategy
    .https://yes-ukraine.org/en/about/yes-board i jego fuchach w Burisma >razem z synalkiem juzia pooped bidet Hunterem (50 000 USdolków/miesiąc)
    coś mi się widzi-stosując klasyfikację doc. Kosseckiego – pan radca realizuje podejście IDEOLO charakterystyczne dla żydowskiego punktu 'myślenia’ w odróżnieniu od klasycznego dla normalnej cywilizacji>poznawczego podejścia.
    Coś mi się widzi, że te pańskie 'podejście’ oparte o nauki 'profesora’ Łojka-’jak to Rosja opłacała w Anglii, żeby doprowadzić do rozbioru Polski’ to tzw. fakt prasowy wg klasyfikacji prof. Geremka>Angole siedziały w Rosji od czasów……Iwana IV Groźnego>
    i poczytaj se misiu ptysiu ….pamiętnik Bismarcka
    http://saturn-9.szkolanawigatorow.pl/bismarck-a-powstanie-styczniowe-kulisy-pruskiej-gry-dyplomatycznej
    a jeszcze lepiej
    Jan Amos Komensky Jędrzeja Giertycha (wydana w Londynie 1964 a w w 2019 w Polsce
    i żeby ubogacić wiedzę szanownego pana radcę>’późnourodzony’ a wg mnie stosownie NIEDOUCZONY post1989
    Winnie Churchill miał powiedzieć: o Polakach>’
    oprócz tego, że powiedział
    „Polakom zorganizujemy powstanie’
    to wcześniej:
    'Najdzielniejszy pośród dzielnych, prowadzony przez najpodlejszych’
    a jeszcze wcześniej (przy okazji Monachium 1938) i mając na myśli politykę sanacji znaczy się Becka
    Poland, greedy hyena of Europe>Polska, chciwa hiena Europy.
    co się ślicznie przenosi-sprawdza na dzisiaj.
    .
    BTW>spróbuj se pan wyguglać to posiedzenie SC UN o jakim wspominasz pan i posłuchaj pan BREDNI niejakiego szczerskiego>copy-paste pańskich – pisowskich – bredni.
    .

  5. Też uważam „negocjowany obecnie „tryzub lubelski”” Ukraina-Polska-Anglia – w skrócie UPA – za „przykry zawód”. Natomiast dalibóg nie wiem, czemu „Niemcy i Francja będą musiały przystąpić” do tego „rdzenia”. Ale, gdyby jednak tak miało być i Niemcy i Francja „będą musiały”, to „polska dyplomacja” bynajmniej nie „powinna” do tego „dążyć”, a co dopiero „ze wszech miar”. Marnować czas i siły na coś, co i tak jest nieuniknionym musem, jest pozbawione jakiegokolwiek sensu…

    1. „Natomiast dalibóg nie wiem, czemu „Niemcy i Francja będą musiały przystąpić” do tego „rdzenia”.

      Dalibóg dlatego Gierwazy, aby Tobie podobni nie nazywali tej inicjatywy „tryzubem lubelskim”. Może efektowne to określenie, tylko prosto wpisujące się w narrację rosyjską i zapewne tam wymyślone.
      Format jest niewątpliwie dalej przez Polskę negocjowany, także z Francją i Niemcami, ale poufnie, z dala od oczu i uszu różnych polskich w gorącej wodzie kąpanych patriotów, mocno uczulonych na Banderę i tryzuba. Wystarczy, że w Moskwie nacisną przycisk „tryzub” lub „Bandera” i w Polsce odruch Pawłowa mają pewny. Już Dmowski kiedyś zauważył, że Polacy nie mają polityki, mają tylko instynkty.

      1. Myślę, że Dmowski mówiąc o instynktach wskazywał na takich jak Jarek, wystarczy nacisnąć im przycisk „imperialna i rewizjonistyczna Rosja” i zaraz w podskokach realizują anglosaskie wytyczne…

        Jarkowi strasznie przeszkadza tryzub (UPA widocznie nie) do tego stopnia, że po raz e-nty wpada w wyższy poziom nonsensu, bałamucąc tak oto: „„Natomiast dalibóg nie wiem, czemu „Niemcy i Francja będą musiały przystąpić” do tego „rdzenia”.
        Dalibóg dlatego Gierwazy, aby Tobie podobni nie nazywali tej inicjatywy „tryzubem lubelskim”.”

        Ukazuje też Jarek zaawansowany stopień wtajemniczenia: „Format jest niewątpliwie dalej przez Polskę negocjowany, także z Francją i Niemcami, ale poufnie, z dala od oczu i uszu różnych polskich w gorącej wodzie kąpanych patriotów”. Skoro taki osiedlowy geopolityk wie o negocjacjach, to z ich poufnością krucho…

      2. Jako człowiek o gołębim sercu, podpowiem niegodnemu tego Jarkowi, jak powinno wyglądać poprawnie, przytoczone niżej, napisane przez niego nonsensowne zdanie tak, by brzmiało logicznie.
        Wersja Jarkowa: „Jednak w dłuższej perspektywie może powstać europejski rdzeń, do którego obecnie prorosyjskie w sprawie Ukrainy Niemcy i Francja będą musiały przystąpić, do czego polska dyplomacja powinna ze wszech miar dążyć.”
        Wersja po korekcie: „Jednak w dłuższej perspektywie może powstać europejski rdzeń, do którego obecnie prorosyjskie w sprawie Ukrainy Niemcy i Francja POWINNY przystąpić, do czego polska dyplomacja MUSI ze wszech miar dążyć.” Jak widać, wystarczyło zamienić miejscami dwa czasowniki. Nadanie logicznego sensu powyższemu fragmentowi nie oznacza rzecz jasna jego prawdziwości…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.