Lewicki: Atak na polskiego konsula we Lwowie

Podczas uroczystości inauguracji roku szkolnego w polskiej szkole im. Marii Konopnickiej we Lwowie doszło do ataku kamieniami, które wrzucono z zewnątrz na dziedziniec szkoły. Jeden z nich miał trafić polskiego konsula. Ten poważny incydent i atak na dyplomatycznego przedstawiciela Polski oraz Polaków we Lwowie jest kolejnym przejawem rozbestwienia elementu banderowskiego w tym mieście, który bezkarnie prezentuje swój szowinizm. Potrzebna jest w tym względzie bardzo ostra reakcja polskich władz co wreszcie powinno ukrócić tego typu barbarzyńskie zachowania.

Niestety, dotychczasowa praktyka folgowania banderowcom przynosi coraz gorsze efekty. Przypomnę jeszcze, że na frontonie drugiej szkoły polskiej w Lwowie, im Marii Magdaleny, wisi tablica z popiersiem Romana Szuchewycza – banderowskiego zbrodniarza, głównego herszta UPA, odpowiedzialnego za ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Najwyższa pora by władze polskie zażądały wreszcie usunięcia tego elementu z budynku szkoły polskiej, bo obecnie ta sytuacja, całkowicie nieakceptowalna i mająca charakter zastraszania Polaków we Lwowie, odpowiada takiej, jakby na szkole żydowskiej wisiała tablica ku czci np. Himmlera. Czy tolerowano by coś takiego? Należy oficjalnie tego zażądać, a gdyby odpowiednie władze, za to odpowiedzialne, odmówiły, należy zastosować sankcje.

Przypomnę jeszcze, że jeśli chodzi o stan posiadania instytucji polskich we Lwowie, to jest on tam, pod wielu względami, gorszy niż był za czasów późnych rządów Józefa Stalina. Dla przykładu, aż do roku 1962, przez katolików we Lwowie był użytkowany Kościół św. Marii Magdaleny. W czasie rządów w ZSRR, pochodzącego z Ukrainy, Chruszczowa, został on polskiej społeczności katolickiej odebrany i nie pozostał zwrócony, powinno wielu zabiegów, do dziś. Jak widać, obecnej władzy na Ukrainie, nie jest wstyd, wobec tej sytuacji. Jaką wiec wartość ma to deklarowane strategiczne partnerstwo polsko-ukraińskie?  Dlatego polskiemu rządowi nie pozostaje obecnie nic innego jak przyłączyć się do działań Węgier i Rumunii mających na celu ochronę własnych mniejszości na Ukrainie. Od ludzi rządzących na Ukrainie, po dobroci, tylko apelami i prośbami, niczego się nie uzyska.

Stanisław Lewicki

[Głosów:12    Średnia:5/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *