Lewicki: Czy w Lublinie świętowano rocznicę zdarzenia prowadzącego do ustanowienia granicy niemiecko-ukraińskiej?

 

Wczoraj w Lublinie odbyły się uroczystości w okazji ukraińskiego święta, którym, według ukraińskich władz, była setna rocznica niepodległości Ukrainy. 100 lat temu, w dniu 22 stycznia 1918 roku, tzw. Ukraińska Centralna Rada zadeklarowała suwerenność Ukraińskiej Republiki Ludowej (URL).  W tym czasie w Brześciu Litewskim toczyły się już od dawna negocjacje niemiecko-bolszewickie na temat zakończenia wojny. Powstanie URL trzeba oceniać jako efekt niemieckiej gry. Niemcy oraz Austro-Węgry i ich sojusznicy (Turcja i Bułgaria)   uznali to nowe ukraińskie państwo i zawarli z nim 9 lutego traktat. Dla Polaków istotne było, że w  traktacie tym Niemcy i Austro-Węgry zgodziły się przekazać państwu ukraińskiemu polskie ziemie, a mianowicie Chełmszczyznę i cześć Podlasia. Takie podejście Polacy gremialnie uznali za nowy rozbiór Polski i wzbudziło to protesty i opór. Oburzenie było powszechne, gdyż zrozumiano, że efektem traktatu w Brześciu może być wspólna granica niemiecko-ukraińska i brak jakiegokolwiek państwa polskiego.  Przeciwko temu akcję podjęły wszystkie polskie siły polityczne i doszło do kompromitacji tych, co stawiali w wojnie na Niemcy i Austro-Węgry.  Założony przez Romana Dmowskiego Komitet Narodowy Polski skłonił rząd brytyjski do zajęcia zdecydowanego stanowiska wobec niemieckich knowań i lord Balfour, brytyjski minister spraw zagranicznych, przesłał do KNP notę w której zapewnił, że rząd brytyjski nigdy nie uzna traktatu Ukrainy z państwami centralnymi. Reszta Legionów Polskich, czyli brygada Józefa Hallera, dotychczas biorąca udział w wojnie po stronie państw centralnych, przeszłą na stronę Rosji po bitwie z wojskami austriackimi pod Rarańczą.

Zatem podsumujmy: To ukraińskie państwo (LNR) nie zostało uznane przez żadne z mocarstw które wygrały pierwszą wojnę światową. Był to projekt wrogi w stosunku do polskiego interesu narodowego. W przypadku sukcesu tego zamysłu prowadziłoby to do ustanowienia wspólnej ukraińsko-niemieckiej granicy przekreślając w praktyce szanse na odrodzenie Polski jako niezależnego państwa.

Rozumiemy zatem, że Polacy w żadnym razie nie powinni świętować takiego zdarzenia. 100 lat temu nie znalazł się żaden znany Polak, który by to poparł. Dziś portal Niezalezna.pl napisał: „Polacy i Ukraińcy uczcili 100-lecie niepodległości Ukrainy”. Czyli chyba jacyś Polacy się znaleźli bądź też władze ich tam wysłały. Kiedy wreszcie nastąpi koniec takich działań?

Stanisław Lewicki

[Głosów:18    Średnia:4.1/5]
Facebook

1 thought on “Lewicki: Czy w Lublinie świętowano rocznicę zdarzenia prowadzącego do ustanowienia granicy niemiecko-ukraińskiej?”

  1. Najważniejszą konsekwencję traktatu niemiecko-ukraińskiego z Brześcia było oczywiste już wtedy dla każdego Polaka bankructwo orientacji pro-austriackiej polskich aktywistów (“czyn legionowy”, Rada Stanu, “rząd” Kucharzewskiego, Rada Regencyjna) i masowe opowiedzenie się po stronie zachodnich aliantów i polskim przedstawicielstwem u aliantów, czyli Komitetem Narodowym Polskim Romana Dmowskiego, głównego twórcy odrodzonej Niepodległej. Dmowski, kiedy granice zachodnie Polski zostały ustalone, napisał do przyjaciela prof. Wł. Konopczyńskiego: “Dzieło Fryderyka Wielkiego jest zniszczone.”
    Za to Lublinie w 2018 r. zbankrutowana orientacja federacyjna Piłsudskiego ciągle żywa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *