„PiS ulegnie Stanom Zjednoczonym w sprawie zwrotu mienia bezspadkowego” – mówi Agnieszka Marciniuk (Konfederacja) w rozmowie z A. Wielomskim

Obserwując Pani działalność dostrzegam koncentrację na dwóch tematach. Pierwszym z nich, bardziej historycznym, jest sprawa Zbrodni Wołyńskiej. Czy chciałaby Pani tę zbrodnię ludobójstwa z wydarzenia lokalnego w historii polsko-ukraińskiej przenieść na forum europejskie, wykorzystując do tego trybunę Parlamentu Europejskiego?

Zbrodnia ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, po ponad siedemdziesięciu latach od bolesnych wydarzeń, jest tematem mało znanym w przestrzeni Europy i świata. Mało znanym pod względem Genocidum atrox. Poprawność polityczna od lat zakazuje elitom posługiwania się tym terminem. Kresowiacy mówią wprost: nad pamięć o polskiej martyrologii przedkłada się doraźną politykę, często niezgodną z naszym interesem narodowym. Dochodzą do tego roszczenia terytorialne wysuwane w kierunku Polski – inkorporacja dziewiętnastu polskich powiatów – od Podlasia, Lubelszczyzny, Chełmszczyzny, Przemyśla i dalej.

Czy Zbrodnia Wołyńska to tylko historia, czy też winniśmy uznanie jej i przeprosiny ze strony Kijowa uznać za warunek sine qua non współpracy politycznej z Ukrainą? Mówiąc inaczej, od lat Polska promuje Ukrainę, czy należy zmienić tę politykę?

Zbrodnia Wołyńska to nasza tragiczna w doświadczenia historia. Polska i Polacy nigdy nie zostali przeproszeni za tę okrutną zbrodnię. Polityka międzynarodowa powinna opierać się na prawdzie. Tej prawdy nie chcą uznać na Ukrainie. Zatrważające jest to, że w Polsce żyją Ukraińcy wyznający ideologię OUN-UPA, są masowo przyjmowani przez obecny rząd w Polsce. Na Ukrainie, ulicami Kijowa, przechodzą cyklicznie marsze ku czci Bandery, podczas których niesione są pochodnie na wzór tych, którymi podpalano polskie wsie na Wołyniu i Małopolsce, wznoszone są dumnie hasła typu: „Bandera bohater”, „Śmierć przeciwnikom OUN i UPA”, „Sława Ukrainie”. Obecnie jest to już potężny ruch. Dlatego uważam, że Polska nie powinna współpracować, pomagać finansowo Ukrainie, jeżeli ta nie zrobi rachunku sumienia. Dopóki nie będziemy mieć silnego rządu bez zależności i uległości, dopóty będą nas rozgrywać wszyscy dookoła.

 

Czy Warszawa i Moskwa powinny, przynajmniej w niektórych sprawach, współdziałać przeciwko niektórym tendencjom na Ukrainie? Mam tutaj na myśli np. neobanderyzm.

Oczywiście. Polska i Rosja powinny przede wszystkim podjąć dialog. Wszak Ukraina jest buforem, dlatego uważam, że właśnie na nią powinniśmy mieć baczne oko właśnie ze względu na odradzający się kult Bandery. Warto dodać, że Rosja nie ma do nas żadnych pretensji terytorialnych, Ukraina, jak wyżej wspomniałam, tak. Nie powinniśmy zaślepiać się amerykańskim nastawieniem do Rosji, powinniśmy dbać wyłącznie o interes Polski. Cytując Ludluma – „Nie stać nas na luksus dobierania sobie wrogów”.

Jest Pani sceptyczna w sprawie polityki szczepionkowej prowadzonej przez państwa zachodnie, także przez Polskę. Czy Pani zastrzeżenia mają charakter liberalny („ograniczenie wolności wyboru”) czy zdrowotny („mogą być szkodliwe dla zdrowia”)?

Odnośnie polityki szczepionkowej – identyfikuję się z Ogólnopolskim Stowarzyszeniem Wiedzy o Szczepieniach SOP NOP. Nie jestem antyszczepionkowcem, jak nazywają to niektórzy nie znający celów działania tegoż Stowarzyszenia. Podstawowe cele są trzy – pełna informacja o szczepieniach, informacja o ryzyku oraz wolność wyboru taka, z jakiej korzystają rodzice z dwudziestu państw w Europie. Uważam, że respektowanie swobód obywatelskich, praw człowieka i pacjenta, znacznie u nas odbiega od standardów europejskich.

Czy Pani zdaniem PiS ulegnie Stanom Zjednoczonym i środowisk żydowskich w sprawie tzw. mienia bezspadkowego? A jeśli tak, to czy stanie się to jeszcze przed jesiennymi wyborami do Sejmu?

PiS ulegnie Stanom Zjednoczonym w sprawie zwrotu mienia bezspadkowego, którego domaganie się jest de facto niesłuszne. Nie stanie się to przed Wyborami Parlamentarnymi, ponieważ nie dopuszczą do nawet minimalnej utraty elektoratu. Nie po to „rozbuchali” politykę socjalną, podczas której kupili ludzi ich własnymi pieniędzmi, żeby strzelić sobie w potylicę przed wyborami, które są dla nich – być albo nie być.

Gdy politycy Konfederacji dostaną się do Parlamentu Europejskiego, to zapewne przystąpią do którejś z eurofrakcji. Oczywiście, od wyniku wyborów zależy jakie będą opcje. Ale gdyby miała Pani wybrać z tych, które istnieją w obecnym europarlamencie, to którą by Pani osobiście preferowała i dlaczego?

Najbliżej jest mi do frakcji eurosceptycznych, tu stawiałabym na Grupę Europa Narodów i Wolności. Trzeba jasno akcentować problemy związane z nielegalną imigracją i manifestować niechęć do wspólnej unijnej waluty.

 

I wreszcie ostatnie pytanie, które tradycyjnie zadajemy wszystkim pytanym przez nas politykom Konfederacji: czy czyta Pani nasz portal konserwatyzm.pl i półrocznik „Pro FideRege et Lege”?

Czytam portal konserwatyzm.pl i półrocznik „Pro Fide Rege et Lege” systematycznie.

Rozmawiał Adam Wielomski

Click to rate this post!
[Total: 23 Average: 4.6]
Facebook

3 thoughts on “„PiS ulegnie Stanom Zjednoczonym w sprawie zwrotu mienia bezspadkowego” – mówi Agnieszka Marciniuk (Konfederacja) w rozmowie z A. Wielomskim”

  1. Dawno nie pisywałem tutaj. To koleżanka z mojego okręgu, i po sobotniej konwencji miałem zaszczyt Ją poznać osobiście.

    1. PiS ulegnie naciskom USA. Przypuśćmy jednak, że na jesieni Konfederacja odbierze PiSmanom cenne głosy i wygra KE. Utworzą rząd. USA zaczną naciskać. Co zrobi Schetyna?

      1. To samo. Zgodnie z przeciekami z wikiliks – Kaczyński mówił, że w Polsce każda „poważna siła” nie będzie z nimi walczyć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *