Szlęzak: Dlaczego kochamy Kuchcińskiego?

Czytałem jakieś opracowanie o profilu psychologicznym wyborców poszczególnych partii. Zacząłem rozmyślać jak ten psychologiczny profil ma się do reakcji wyborców PiS-u na “podniebne wyczyny” marszałka sejmu Marka Kuchcińskiego. To porównanie jest szczególnie ciekawe odnośnie wyborców PiS-u w województwie podkarpackim z którego pochodzi pan Kuchciński. I tak myślę, przestawiam w różne strony zachowania, postawy i reakcje znanych mi wielu wyborców PiS-u i przypomniał mi się stary dowcip. Otóż w sowieckiej szkole nauczycielka zadaje uczniom pytanie, co możemy powiedzieć o Włodzimierzu Majakowskim? Na to wyrywa się Wania, lider klasowego Komsomołu i z przejęciem mówi, że Włodzimierz Majakowski był wielkim syfilitykiem! Nauczycielka nie dała się zbić z tropu i szybko odpowiada; tak, tak, ale cenimy go nie tylko za to.

Coś podobnego dzieje się w przypadku pana Kuchcińskiego. Na pytanie czy nadużył władzy, wykorzystując do prywatnych celów kosztowne przeloty rządowym samolotem, pisowskiemu tłumowi jego autorytety krzyczą tak, tak, ale cenimy go nie tylko za to! Dzisiaj dowiedziałem się, że w sukurs Kuchcińskiemu przyszedł inny pisowski polityczny wykidajło, czyli były peerelowski prokurator Stanisław Piotrowicz, który miał powiedzieć, że mógł przewieźć bardzo potrzebne lekarstwo, korzystając z samolotu udostępnionego przez marszałka Kuchcińskiego. To być może ważna wskazówka dla mieszkańców województwa podkarpackiego. Teraz już wiemy, że w razie czego można skorzystać z rządowego samolotu na trasie Warszawa – Rzeszów. Pan marszałek Kuchciński przecież nie odmówi pomocy, bo cenimy go nie tylko za to.

Pan Piotrowicz tymczasem zasłynął jako prokurator już w III RP obroną księdza oskarżonego o pedofilię. Miał oskarżać, a bronił, ale przecież – cenimy go nie tylko za to. To takie zarazem smutno – śmieszne. To śmieszne, ponieważ nie trzeba być specjalnie rozgarniętym, żeby dostrzec pospolite prostactwo w takim wykorzystywaniu stanowiska i chyba jeszcze większe prostactwo w tłumaczeniu się z tego zachowania i to obu pisowskich – dodajmy czołowych – polityków. To smutne, ponieważ wyborcy PiS-u biorą to dosłownie, czyli uważają, że trzeba pana Kuchcińskiego cenić nie tylko za to. I tak panią Beatę Szydło cenimy nie tylko za to, że była beznadziejnym premierem. Przecież to matka księdza. Andrzeja Dudę cenimy nie tylko za to, że jest prezydentem – marionetką. Przecież tak pięknie się modli. Ja nie kpię. Przytaczam tylko to, co usłyszałem od wyborców z PiS-u, a to ludzie, których znam i wiem, że są nadzwyczaj poczciwi, czego – jak widać – nie należy mylić choćby ze zdrowym rozsądkiem.

Jest inna grupa wyborców PiS-u, którą znam mniej, ale chyba zaryzykuję opinię, że im też obojętne to, co wyczynia pan Kuchcińskich. Dla nich jest trochę inaczej. Dopóki rząd PiS-u płaci 500+ i inne plusy, to reszta nas nie obchodzi. Ostatecznie cenimy ich przede wszystkim za to.

Jestem przekonany, że o ile wystartują w najbliższych wyborach, to zarówno pan Kuchciński, jak i pan Piotrowicz, osiągną znakomite wyniki. Wszak ceni się ich nie tylko za to.
A Państwo za co jeszcze cenicie obu panów?

Andrzej Szlęzak

za: FB

[Głosów:11    Średnia:4.8/5]
Facebook

2 thoughts on “Szlęzak: Dlaczego kochamy Kuchcińskiego?”

  1. Drogi Panie! Tym pogardliwym tonem nie zasłuży Pan na moje uznanie . Dętym piórkiem wynosi się Pan ponad 40 procent głosujacych na PiS, bo są albo głupi , albo przekupni. .
    Tymczasem powinni słuchać opozycji i wypalić do gołej ziemi cały pomiot Kaczyńskiego , bo jeżdził nie tylko Kuchciński, alei Piotrowicz, Szydło, ‘delfin” Morawiecki, a reszta w ogóle niegodna przekroczyć świętych progów Sejmu i Senatu. A ja powinnam stracić rękę, którą na nich zagłosuję, bo głowy już dawno nie posiadam. Niech Pan dalej wylewa swoją żółć,skoro pozwalają Panu dorobić do emerytury. Tylko komu to jeszcze potrzebne?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *