Szlęzak: Prof. Bogusław Wolniewicz zmarł, gdy był Polsce tak bardzo potrzebny

Zmarł profesor Bogusław Wolniewicz. W polskiej debacie publicznej ubył ważny, mądry i całkowicie niezależny uczestnik. Lubiłem słuchać klarownych przemyśleń profesora Wolniewicza i chętnie się od niego uczyłem. Odszedł w momencie w którym jego głos był potrzebny.

Po dewastacji przez PO relacji z Rosją teraz PiS rozwala relacje z Niemcami. Moja endecka szkoła politycznego myślenia dyktuje mi tak; od połowy XVII wieku Polska przestała być podmiotem europejskiej polityki i stała się jej przedmiotem. Jest tak już przez trzysta sześćdziesiąt lat. Oznacza to, że dla Warszawy, ważniejsze jest to, co postanowi Berlin, Moskwa, Waszyngton i Bruksela niż dla tych stolic to, co postanowi Warszawa. I to jest najbardziej doniosły i trwały geopolitycznie skutek upadku Rzeczpospolitej szlacheckiej. Wynika z tego, że jeżeli Polska chce prowadzić w miarę niezależną politykę, to musi starać się robić wszystko, by stosunki polsko – rosyjskie były przynajmniej nie gorsze niż rosyjsko – niemieckie i z drugiej strony, by stosunki polsko – niemieckie były przynajmniej nie gorsze od niemiecko – rosyjskich. W innym wypadku albo Polska jest podporządkowana któremuś z tych mocarstw, jak było przez prawie sześćdziesiąt lat PRL-u, albo jej nie ma, jak było przez 123 lata zaborów.

Przez politykę PO i PiS zmierzamy do najgorszego wariantu, czyli jesteśmy w ostrym konflikcie jednocześnie z Niemcami i Rosją, a Niemcy i Rosja politycznie i gospodarczo zacieśniają współpracę. Od czasu objęcia władzy przez PiS, relacje polsko – niemieckie szybciej lub wolniej, ale psuły się. PiS zamiast zająć się tym, co Niemcy robią u nas z sukcesem, czyli budową stronnictwa propolskiego, idzie na udry z których nic dobrego wynikać nie będzie, a bardzo wkurza Niemców. Faktem jest, że Niemcy stworzyli w Polsce silne stronnictwo proniemieckie. Stwierdzenie profesora Jana Hartmana jest tego dowodem. Powiedział on, że Niemcy “są jedynym realnym rzecznikiem polskiego interesu narodowego i polskiej racji stanu za granicą.” Takie poglądy nazywam myśleniem zależnym. Tak , jak Hartman patrzy na tę sprawę PO z medialno – opiniodawczymi przyległościami. Powiedzieć, że Niemcy chcą Polskę sobie podporządkować, to nic odkrywczego. Nie dać się podporządkować to wielka sztuka i wcale nie oznacza ona robienie awantury o odszkodowania za zniszczenia wojenne w sposób, który do tego na pewno nie doprowadzi. Reszta jutro.

A na dziś pytanie do Państwa o temacie którego więcej napiszę jutro. Relacje z którym państwem są zdaniem Państwa najważniejsze dla Polski?

Andrzej Szlęzak

za: facebook

Zdjęcie za: wolnosc24.pl

[Głosów:8    Średnia:3.6/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *