Szlęzak: Katechon w karykaturze

Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla “Gazety Polskiej” buńczucznie zapowiedział, że w razie prób Unii Europejskiej finansowego karania Polski za walkę z ideologią LGBT, Polska zawetuje budżet Unii. W tej wypowiedzi są dwa aspekty. Pierwszy jest oczywisty, a drugi żałosny. Oczywiste jest to, że tą wypowiedzią wicepremier Kaczyński pokazuje, kto faktycznie kieruje rządem. Żałosne jest, że Kaczyński tylko udaje twardziela. Jednak jak przyjdzie co do czego, to wiadomo, że – jak mawiał zbójnik Kwiczoł w serialu “Janosik” – pomaluśku, pocichuśku podporządkują się decyzjom Unii, a na potrzeby czytelników “Gazety Polskiej” w teatralnym geście rozłożą ręce i – niczym burgrabia z tegoż serialu – powiedzą; jak lwy walczyliśmy, ale się nie dało.
Jak wygląda twarda postawa polityków PiS-u pokazał premier (nie mylić z kierującym rządem) Mateusz Morawiecki, który “udał się” na kwarantannę akurat w dniu, w którym w Warszawie miała miejsce kilkudziesięciotysięczna manifestacja rolników, protestująca przeciwko ustawie zwanej “piątką Kaczyńskiego”. Zresztą z tej “piątki” prawie nic nie zostało, a “twardą” postawę Kaczyńskiego i PiS-u rozmył strach przed rolnikami i wpływy lobby wspomagającego finansowo różne inicjatywy rządzącej partii. Prawdopodobnie najbardziej znaczącym efektem tej ustawy będzie nowa służba mundurowa doglądająca praw zwierząt hodowlanych. Nie wykluczam, że o to chodziło. Będzie ileś tam tysięcy dobrze płatnych etatów dla “swoich”. Cały czas jestem zwolennikiem zasady, że uprościć coś, to tyle samo, co udoskonalić. Rządy PiS-u od początku są zaprzeczeniem tej zasady.
Kolejny pisowski “twardziel” pojechał na Ukrainę. Myślę o prezydencie (nie mylić z głową państwa) Andrzeju Dudzie. Po wypowiedzi Andrzeja Przyłębskiego, ambasadora Polski w Niemczech, już zacząłem mieć nadzieję, że relacje polsko – ukraińskie nabierają właściwych proporcji. Ambasador Przyłębski powiedział ambasadorowi Ukrainy w Niemczech, że udział Ukraińców w drugiej wojnie światowej, to mniej więcej kolaborowanie z Niemcami i mordowanie Polaków. Sądziłem, że może nie tak wprost, ale jednak bardziej twardo niż dotychczas sprawę ludobójstwa na Polakach postawi prezydent Duda. Jakże byłem naiwny! Duda przyjechał do Kijowa na miękkich nogach i wyrażał gotowość spełniania ukraińskich oczekiwań niczym pokorny sługa, który jak nie dostanie w mordę, to się obawia, że go pan nie potrzebuje. Takim plaśnięciem w mordę jest to, że Duda dał sobie narzucić formułę traktowania polskich ofiar ludobójstwa na równi z ludobójcami. I tak zgoda na ekshumację polskich ofiar jest warunkowana odbudową pomników morderców z UPA. Niestety, to kolejny dowód na to, że Duda nie zna granicy w upadlaniu Polski.
W sumie nie wiadomo co gorsze. Czy gdyby PiS rzeczywiście twardo i konsekwentnie dążył do tego, co zapowiada, czy też, jak dotąd, robił krok do przodu i krok, a nawet dwa do tyłu. Dotychczas na skutek takiej postawy żadna instytucja czy urząd nie funkcjonują lepiej, ale za to instytucji i urzędów przybywa. W tym kontekście brak do tej pory specjalnego urzędu centralnego albo ministerstwa do walki z koronawirusem jest albo chwilowym niedopatrzeniem, albo rzeczywiście rekonstrukcja rządu okazała się pożarem w burdelu. Zatem pogłoski o tym, że zmniejszenie liczby ministerstw i związana z tym redukcja urzędników, mające skutkować wypłatą ogromnych odpraw i natychmiastowym zatrudnieniem zwolnionych w innych instytucjach, również tych nowopowstałych, potwierdzają, że przynajmniej w tym zakresie politycy PiS-u to najtwardsi twardziele z twardych.
A może w tym szaleństwie jest metoda?
A Państwo gdzie i w czym widzicie twardzieli z PiS-u?
Andrzej Szlęzak
za: FB
[Głosów: 19   Average: 4.8/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *