Lewicki: Długi cień Bandery

Jesteśmy w przeddzień Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. Taka jest oficjalna nazwa tego święta ustanowionego po wielu latach starań, które wreszcie przebiły się przez mur podłości i marnych politycznych kalkulacji. Ci, którzy usiłowali, i może dalej usiłują,  całą sprawę wyciszyć nie znają oczywistej prawdy, że każde świadome tego rodzaju przemilczenie w historii jest niemoralne i będzie skutkowało w przyszłości tylko wyolbrzymieniem całej sprawy. Tym samym finalny efekt ich machinacji będzie przeciwny do zamierzonego i zamiast ostatecznego […]

Piasta [rec.]|: M.A. Koprowski: „Rzeźnicy z OUN-UPA Bandera, Szeptycki i ludobójstwo Polaków”

Temat ukraińskiego ludobójstwa na kresach wschodnich, po latach systemowego zapomnienia ostatecznie wrócił na karty historii i do zbiorowej świadomości. Na szczęście coraz więcej mówi się i pisze o przebiegu tych dramatycznych zdarzeń. Od roku 2016, kiedy swoją kinową premierę miał znakomity film „Wołyń” Wojciecha Smarzowskiego, nastąpił prawdziwy wysyp popularnych i polularno-naukowych publikacji zajmujących się tym tematem. Jak to jednak zwykle bywa ilość nie zawsze przeradza się w jakość. Dlatego warto sięgać jedynie po wartościowe opracowania, krytyczne i analityczne, poparte solidnym warsztatem autora i uczciwą kwerendą […]

Lewicki: Partnerstwo miast polskich i ukraińskich pod banderowską flagą

Po ostatnich wyborach na Ukrainie, zwolennicy oparcia jej państwowości na tradycjach OUN-UPA, są w odwrocie. Poroszenko, który do tego nawiązywał, przegrał z kretesem. Taką oznaką pozytywnych zmian jest anulowanie przez sąd w Kijowie decyzji o nadaniu, ulicom w Kijowie, imienia Bandery i Szuchewycza. Warto wykorzystać tę odpływającą falę banderyzmu na Ukrainie i odważniej dać wyraz niezadowoleniu, także ze strony Polski, na istnienie tego zjawiska na Ukrainie. Wiele miast na Zachodniej Ukrainie, gdzie banderowskie upamiętnienia istnieją, ma zawarte umowy o partnerstwie z miastami polskimi. Należałoby dać im wybór, […]

Sanocki: Wołynia nie pomścimy!

  Spadły na mnie gromy na fejsbuku kiedy zamieściłem zdjęcie zamordowanej przez UPA dziewczyny, jednej z ofiar. „Po co judzisz? – pisze jeden z moich znajomych. Po co nam to ciągłe przypominanie? A co to myśmy nie mieli swoich win wobec Ukraińców? Ci polscy możnowładcy gnębiący lud ukraiński przez całe wieki. Albo ten okrutny Jarema Wiśniowiecki co to kazał ich nabijać na pal i to jeszcze tak, „żeby czuli, że umierają”. I – trzeba powiedzieć – że podobnych głosów było kilka, tak więc narracja Kresowiaków, […]

Lewicki: Jan Olszewski nie pozwala o sobie zapomnieć

  Tego byłego premiera, o którym niewielu już pamięta, swego czasu tzw. kręgi niepodległościowe wylansowały na swojego bohatera, a to z racji upadku jego rządu w  wyniku wotum nieufności,  co okrzyknięto  „nocną zmianą ”, czyli w ich rozumieniu jakimś spiskiem, który uniemożliwił naprawę Polski. Nie przerwało to jednak działalności politycznej Olszewskiego i gdyby był on faktycznie zdolnym politykiem, jak np. Jarosław Kaczyński, to powróciłby do władzy i znaczenia. Tak się jednak nie stało i głownie angażował się on w jakieś kompletnie nieudane inicjatywy typu Konwent […]

Lewicki: Czy Bandera był specjalnym agentem Putina?

W czwartek odwiedziłem warszawskie Targi Książki Historycznej. Od kilku lat odbywają się one w Arkadach Kubickiego obok Zamku Królewskiego. Warto odwiedzić.Chcę opisać wrażenia ze spotkania z jednym z autorów. Powodowany ciekawością zaszedłem na spotkanie z niejakim Wiesławem Romanowskim, który usiłował reklamować swoją nową książkę o prowokacyjnym tytule: „Bandera – ikona Putina”. Tego Romanowskiego kojarzyłem już z wcześniejszych publikacji, których sensem, według mnie, jest próba relatywizacji zbrodniczej roli OUN-UPA, a przede wszystkim samego Bandery. Przedstawianie go jako kogoś nieznaczącego, może zagubionego, na kogo nie warto zwracać […]

Piętka: W imieniu Stepana Bandery (o polskiej przegranej w sprawie ludobójstwa na Wołyniu)

  Ofensywa, którą w połowie maja rozpoczęli Ukraińcy przeciwko upamiętnieniu na szczeblu polskiego parlamentu ludobójstwa wołyńsko-małopolskiego zakończyła się dla nich pomyślnie. Pokazała ona dwie rzeczy. Po pierwsze – świetną organizację strony ukraińskiej (banderowskiej) oraz jej rozległe wpływy, od polskich mediów i polityków poczynając, a na amerykańskim Departamencie Stanu kończąc. Po drugie – obnażyła bezczelność, bezwzględność i zaprzaństwo lobby ukraińskiego w Polsce. To lobby obejmuje swoimi wpływami główne siły polityczne oraz media, ale jego najtwardszym jądrem jest dawna „lewica laicka” oraz opcja liberalna, czyli ogólnie salon […]