Rękas: Żywy lekarz dla bogatych – dla pozostałych porady przez telefon?

Zamiast dofinansować ochronę zdrowia – władze wykorzystują panikę koronawirusową dla zreorganizowania nastawienia pacjentów. Po pierwsze – opróżnione szpitale i odstraszono od nich chorych. Po drugie – lekarza pierwszego kontaktu zamienia się w infolinię, powtarzającą nam „weź paracetamol„… Tele- i wideoporady mogą być przyszłością lecznictwa rodzinnego – uważa dr Tomasz Zieliński, prezes Lubelskiego Związku Lekarzy Rodzinnych – Pracodawców (takiej lokalnej odmiany medycznego Porozumienia Zielonogórskiego). Oficjalnie to skutek pandemii koronawirusa, mający na celu zwiększenie bezpieczeństwa tak pacjentów, jak i samych medyków. Realnie przybliża to jednak polską ochronę […]

Rękas: Chora Polska. Jaka ochrona zdrowia po koronawirusie?

Wszyscy mamy przed oczami tę wizję: słaniające się na nogach pielęgniarki, lekarze z determinacją biorący się za bary ze śmiercią na oddziałach pękających w szwach od tłumów umierających na COVID-19, a wszystko przy wiecznym niedostatku środków. Ręce same składają się od oklasków, dzieci z wyciągniętymi językami malują kolejny obrazek pracowników ochrony zdrowia obok Supermana i strażaków z Australii. Piękne, heroiczne, wzruszające. I całkowicie nieprawdziwe. Pandemia – złoty czas dla szpitali? Pustka. Najbardziej dominującą cechą szpitali i poradni była w ciągu ostatnich 3 miesięcy pustka. Odwołane […]

Rękas: Nie było „polskiego SS”!

W związku z rocznicą rozpoczęcia Wielkiej Wojny Ojczyźnianej – po rosyjskim internecie krążą grafiki mające ilustrować skalę europejskiej kolaboracji z Niemcami przeciw Związkowi Sowieckiemu. Faktycznie, była ona znaczna i jeśli brać pod uwagę nawet tak operetkowe twory, jak Britisches Freikorps – to stała się udziałem niemal wszystkich nacji zachodnio- i środkowo-europejskich. Niemal, bo jakiekolwiek próby dopisywania do listy sojuszników Hitlera akurat Polaków – są kłamstwem. Co ciekawe jednak, oszustwu temu/nieznajomości historii – ulegają nawet niektórzy Polacy. Tak spośród antykomunistów dość zaciekłych, by żałować tej polskiej […]

Rękas: Mit Monachium i nowa Jałta

Najoczywistszym jest, że Władymir Putin pisząc do The National Interest artykuł „The Real Lessons of the 75th Anniversary of World War II”[i] w najmniejszym nawet stopniu nie zwracał się do czytelnika polskiego, ani nawet nie brał już w ogóle pod uwagę tak nieznaczącego geopolitycznie zagadnienia, jak Polska. Nie, prezydent Rosji przedstawił czytelne rozróżnienie rosyjskiego imperatywu politycznego, opartego o tradycję Wielkiej Wojny Ojczyźnianej – przeciwstawiając go jednocześnie bezlitośnie prawidłowo zidentyfikowanemu prawdziwemu mitowi założycielskiemu geopolityki Zachodu. Mitowi Monachium. Hitlerzy naszych czasów… Właśnie na nim opiera się cała […]

Rękas: Przeciw ideologii LGBT – tylko ze Wschodem!

Znowu. Znowu po jakiejś marginalnej rozmowie dalszorzędnego polityka z nietomną prezenterką wybuchła gównoburza, ulubiona materia polityczna III RP i znowu ledwie po paru godzinach od wywiadu, którego niemal nikt nie oglądał – znalazły się tysiące gotowe przysiąc, że na własne uszy słyszeli, jak (skądinąd sympatyczny) pos. Jacek Żalek tocząc pianę z pyska krzyczał, że „homosie to zwierzęta” albo coś w tym guście. Cóż, tak samo było wszak ze śp. Arturem Górskim i murzynami, śp. Andrzejem Lepperem i talibami, Leszkiem Moczulskim rzekomo idącym na Moskwę, Jarosławem […]

Rękas: Żelazne kompanie BCh

Na jednej z konserwatywnych grup dyskusyjnych wywołano interesujący temat – wyraźnego pomijania w obecnie realizowanej polityce historycznej Batalionów Chłopskich, formacji, którą tak z powodów rodzinnych, jak i zasadniczych darzę pewnym sentymentem. Nadgorliwość vs. infantylizm W dyskusji trafnie również zauważono, że w ogóle na plan dalszy zepchnięte zostały całe dzieje podziemia zbrojnego czasów II wojny światowej, a nawet szerzej – całego polskiego wysiłku zbrojnego w tym konflikcie we wszystkich aspektach innych niż antysowieckie i antykomunistyczne. Właściwie poza powstaniem warszawskim nawet AK traktowana jest jako w najlepszym […]

Rękas: „Biedni zwykli Amerykanie”?

Czemu nie załamuję rąk nad losem „zwykłych Amerykanów” poszkodowanych w zamieszkach, których sklepy splądrowano itd.? Bo im za utracone dobra zostaną wypłacone pieniądze z ubezpieczenia, a nikt, niestety, na świecie nie ubezpiecza od amerykańskiego nalotu i inwazji. Nie sposób współczuć narodowi, w którego imieniu spalono nie setki, ale setki tysięcy sklepów, mordując ich właścicieli i klientów, a miliony istnień pozbawiając środków podstawowej egzystencji. Przyznam Amerykanom prawo do budzenia współczucia, gdy wypłacą odszkodowania za zniszczenie Syrii, Libii, Somalii i innych. Gdy odbudują domy tych, których próbowali […]

Rękas: Pewnego razu w Ameryce

– Jak reagują Amerykanie? – Normalnie, panikują i rabują sklepy… Tekst z tego starego skeczu jest tyleż aktualny, co tradycyjny. Bo spójrzmy na kalendarium USA: Dekada lat 60-tych zaczęła się od zamieszek w maju 1960 r. przed ratuszem w San Francisco, wijąc się przez walki z białymi segregacjonistami z jednej, a działaczami na rzecz równouprawnienia rasowego z drugiej, a począwszy od 1964 r., od zastrzelenia 15-letniego murzyna, Jamesa Powella przez białego policjanta – nie było już roku bez zajść ulicznych, walk, strzałów. Płonęły Harlem, Rochester, […]

Rękas: Kwarantanna Plus. Z cyklu: III RP pokonuje (bohatersko!) samotworzone problemy

W ramach luzowania lockdownu weszło jakiś czas temu w życie kolejne rozporządzenie, mające ustanowić wyjątki dla systemu kwarantanny w Polsce. Napisane oczywiście okropnie, literalnie stanowiło, że: „obowiązku odbywania kwarantanny nie stosuje się w przypadku przekraczania granicy państwowej stanowiącej granicę wewnętrzną (…) w ramach wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych w Polsce lub w państwie Unii Europejskiej lub Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG) przez osoby wykonujące te czynności w tych państwach” (rozporządzenia Rady Ministrów z 2 maja 2020 r. i  z 16 maja 2020 r. w sprawie […]

Rękas: Wspaniałe lata 90-te?

Ponoć każda epoka przeszła wydaje się ciekawsza i wspanialsza od bieżącej, zwłaszcza jeśli w tej przeszłości sami byliśmy młodsi, zdrowsi i pełniejsi nadziei. Jednak fakt, że ktoś może tęsknić akurat za latami 90-tymi w Polsce – wydaje się dziwniejszy niż wzdychanie kombatantów „Mówcie co chcecie, ale w tych kanałach to jednak był klimat!”. Początek klęski   Jeszcze pół biedy, jeśli ktoś te 30 czy 25 lat temu jeszcze nie żył i jest mu za jedno – Mieszko I, Adolf Hitler czy Leszek Balcerowicz. Gorzej jednak, […]