Rękas: Praworządność jako ofiara wypadków samochodowych

Kiedy rząd nie wie co robić – zaczyna dłubać w prawie. W tym w prawie o ruchu drogowym, rządzących interesującym stosunkowo na mniej, ze względu na poruszanie się pojazdami uprzywilejowanymi, a nawet w opozycji w związku z posiadaniem legitymacji poselskich i po prostu układów. Niestety, jak w wielu innych dziedzinach – zwykli ludzie muszą jednak potem na co dzień żyć ze skutkami takiej nadpobudliwości legislacyjnej władz, nieodmiennie prowadzącej do absurdów, a bardzo często także do naruszeń elementarnej praworządności. W istocie bowiem zmiany przepisów kodeksu drogowego, […]

Rękas: Puste kieszenie zamiast pustych półek

Jednym z wielu objawów sprymitywnienia umysłowego III RP – jest sprowadzanie całej dyskusji o życiu społeczno-gospodarczym w okresie 1944-89 do „bronienia” bądź „atakowania” PRL-u. Pomimo upływu 30 lat zamiast analiz (w dodatku wzbogaconych poprzez połączenie szerszej perspektywy badawczej z wciąż żywym doświadczeniem świadków) – serwuje się płytką nawalankę nie tyle doświadczeń, co traum i nie wiedzy, ale mitów. „Naprawdę jedliście tylko ocet?!” Jednym z nich są osławione puste półki – do dziś bowiem ten wielki wkład pierwszej Solidarności w nawyki żywieniowe Polaków przypisywany jest wyłącznie […]

Rękas: Moskiewska marchewka?

Podstawowy błąd wielu polskich relacji/reakcji na dokumenty historyczne prezentowane przez rosyjskich badaczy w ostatnim sporze – to osławione „ROSJA ATAKUJE POLSKĘ!„, podczas gdy wypowiada się KONKRETNY historyk czy publicysta w KONKRETNYM programie. To tak, jakby w Rosji triumfalnie ogłaszano „WSZYSCY Polacy nienawidzą Rosji„, opierając codzienną prasówkę wyłącznie na „Gazecie Polskiej” i jej podobnych… Kilka dni temu w byłem na konferencji zorganizowanej w Moskwie przez ogłaszane już w Polsce ZŁEM ABSOLUTNYM Rosyjskie Towarzystwo Wojenno-Historyczne. I głównym tematem WSZYSTKICH wystąpień przedstawicieli strony rosyjskiej – było podkreślanie… POZYTYWNYCH […]

Rękas: Po wypowiedzi prezydenta Putina, czyli najlepsze czasy dla ludzi myślących

Skądinąd niegłupi ludzie piszą od przeszło tygodnia „To koniec szans na pojednanie z Rosją!”. Serio? Dlatego, że prezydent Putin przywalił jednemu nieżyjącemu dyplomacie – mielibyśmy rezygnować z procesu będącego geopolityczną szansą dla Polski? Odziecinniał ktoś? Wypowiedzi prezydenta Putina nie kończą, ale OTWIERAJĄ nowy, optymistyczny rozdział w pracy na rzecz pojednania polsko-rosyjskiego. Dotychczasowe nastawienie rosyjskiej klasy politycznej wobec Polski sprowadzało się do jednego z trzech stanowisk: Dominującej OBOJĘTNOŚCI – Polska jest częścią bloku zachodniego, to niech sobie będzie, nie ma żadnego powodu się nią zajmować. Wyznawcy […]

Rękas: Złoto-czarna dziesiątka 2019, …czyli subiektywne podsumowanie najważniejszych zdarzeń i trendów minionego roku

Mosbacher, Ustawa 447 i bezpośrednie rządy Amerykanów w Polsce. Zdecydowanie najważniejszą dla Polski serią wydarzeń 2019 r. – było zdjęcie przez naszych ukochanych amerykańskich sojuszników ich białych kapeluszy westernowych herosów i przywdzianie czarnych nakryć głowy, typowych dla rabusiów i wszelkiej maści łotrów, od których zawsze roiło się na Dzikim Zachodzie. Przybycie do naszego kraju nowej pani ambasador USA stanowi symboliczną cezurę, po której nikt już nie może udawać, że III RP nie jest amerykańską kolonią. Naciski w sprawach podatkowych, nakaz uprzywilejowania amerykańskich firm, wymuszanie haraczu […]

Rękas: L’Affaire – a jeśli Dreyfus był winny?

Sporo się pewnie teraz napisze i powie o tzw. Aferze Dreyfusa. A skoro tak – warto chyba przypomnieć kilka faktów. Samą chronologię wydarzeń znaleźć można bodaj w każdym opracowaniu na temat tamtego okresu, z pewnością też jej elementy znajdą się w recenzjach „Oficera i szpiega”. Rzecz jasna, niemal od zawsze trudno jest oddzielić sam zrąb historii od jej interpretacji, załóżmy jednak, że czytelnik ma pewne podstawy: wie o liście znalezionym w śmieciach niemieckiego attaché w Paryżu, płk. Maxa von Schwartzkoppena, kojarzy nazwiska podstawowych bohaterów: mjr. […]

Rękas: Globcio, czyli o obciachowości klimatyzmu

Pamiętacie dziurę ozonową? Miała zabić całe życie na Ziemi, na szczęście udało się ją pokonać wymieniając dezodoranty i wkłady do lodówek. Oczywiście, ktoś na tym zarobił, najważniejsze jednak, że udało się przetestować największą akcję (anty)reklamowego wpływu na konsumentów w historii. Czemu więc nie udałoby się pokonać globalnego ocieplenia? Bądźmy więc optymistami! Gdy już wszyscy (w każdym razie w krajach znaczących jako rynki…) zmienimy dostawców energii, kupimy nowe samochody i będziemy jeść co innego niż teraz – a nie będziemy mieli innego wyjścia, bo zmusi nas […]

Rękas: Czego uczy nas Putin?

Polacy NAPRAWDĘ znów dali się wkręcić w „dyskusję” pt. „A Putin to się wykręca od odpowiedzialności za II wojnę i jeszcze mówi, że to nasza wina!”? Przede wszystkim – przecież oczywistością jest, że II wojny światowej NIE WYWOŁAŁ Pakt Ribbentrop-Mołotow, tylko narastające sprzeczności interesów wielkich mocarstw. Nie rozumieliśmy tego w 1939 roku, ale już w 2019 naprawdę moglibyśmy wreszcie pojąć. Polacy, najwyższy czas dorosnąć…! Rosyjska szkoła odpowiedzi Nadto warto zauważyć, że przecież od dłuższego już czasu Rosja wypracowała trzy rodzaje odpowiedzi na PR-owe ataki oparte […]

Rękas: Sądy: jałowy bieg III RP czy zwiastun zmian geopolitycznych?

Sędziowie są jedną z najbardziej znienawidzonych przez jednych, a obojętną drugim grupą zawodową w Polsce. Wciąganie ich „obrony” na sztandar – potwierdza więc tylko niezmienny poziom alienacji obozu Panów z Meereen III RP. Po co „bronić sądów”? Dokładniej: ci którzy się z sądownictwem w Polsce zetknęli – ci mają o nim słusznie opinię jak najgorszą. A pozostałemu ogółowi problematyka ta wisi… Grupki pod sądami budzą więc złość pierwszych i wzruszenie ramion drugich. Pod sądami manifestują zatem ci, co zawsze, którzy jutro pójdą bronić dzików, a […]

Rękas: Wyzwoliny

Idiotyczność i przewidywalność sporu o tzw. „wyzwolenie” jest tak wielka i oczywista, że nie można opędzić się od podejrzenia prowokacji. Co gorsza zaś – najsmutniejsza w całej tej awanturze jest chyba jednak jej forma. Znowu potwierdza się bowiem, że internetowym Polakom wystarczy podrzucić rybkę – i są gotowi pozabijać się z kumulowanej nienawiści i agresji. Alienacja i polaryzacja, polaryzacja i alienacja… O koniecznościach bez sentymentów Bo tak z ręką na sercu – o co my się właściwie kolejny raz spieramy? Wkroczenia Armii Czerwonej na ziemie […]