Rozmowy małżeńskie Wielomskich 11: Po marcu

Adam Wielomski: Przyznam, że zawsze bawił mnie pewien typ ludzki, kreowany w Polsce przez kilkadziesiąt ostatnich lat na „autorytety intelektualne” lub, jak nazywano ten typ w pewnej podupadającej dziś gazetce, „autorytety moralne”. Typ ten łatwo jest rozpoznać, a sam akt rozpoznania jest banalnie prosty, gdy tylko posiadamy pewne narzędzie badawcze, rodzaj papierka lakmusowego. Generalnie, „autorytety intelektualne” są to osoby, które odkryły w marcu 1968, bardzo gwałtownie i z zaskoczeniem, że komunizm/socjalizm wcale nie jest tak humanitarny i postępowy, jak im się to aż dotąd zdawało. […]

Ziętek-Wielomska: Mieczysław F. Rakowski: polityczny emisariusz między Warszawą a Berlinem

Czytelnika nieobeznanego z rolą niemieckich kanałów wpływu w polityce PRL tytuł tego artykułu może zaskoczyć, albo przynajmniej zdziwić. Nie jest to jednakże moja ocena, lecz twierdzenie samego M. Rakowskiego, który takim mianem sam siebie określił: „Z obserwatora-dziennikarza, który popierał porozumienie [Gomułki z RFN – MZW], stałem się, za sprawą już wcześniej nawiązanych przeze mnie kontaktów z niemieckimi politykami i dziennikarzami, naprawdę szybko czymś w rodzaju dobrowolnego emisariusza”. Słowa te padają w artykule Rakowskiego zatytułowanym „Dziennikarz i polityczny emisariusz między Warszawą i Bonn” (Journalist und politischer […]

Łagowski: Patriotyzm uliczników

Chcielibyśmy, aby między słowami i rzeczami zachodziła dokładna odpowiedniość, ale z różnych powodów nie zawsze tak się dzieje. W rojowisku słów widzimy stały ruch dążący do tego, aby odpowiednie dać rzeczy słowo, ale widzimy też usiłowania, aby dać nieodpowiednie. Dobieranie słów wcale nie jest łatwe i najwięcej może nieporozumień powstaje wskutek umysłowej nieporadności. Goethe pisze gdzieś, że ludzie tak rozmaicie rozumieją słowa, że fakt, iż się czasem porozumiewają, należy zaliczyć do cudów natury. Rzecz, która wydaje się jednością, przez język bywa dzielona na dwoje, troje i więcej bytów rzeczywiście istniejących. Dam przykład z Cypriana Norwida. Rozróżnił on naród i społeczeństwo i pokazał, jak bardzo ta różnica, […]

Sanocki: Nie burzmy pomników, nie fałszujmy historii!

Z wielka radością przyjąłem tekst Kornela Morawieckiego, otwierający 147 nr „Gazety Obywatelskiej” – sprzeciwiający się burzeniu poradzieckich pomników – pamiątek po II wojnie Nareszcie głos rozsądku odcinający się od – jakże łatwego dzisiaj i płytkiego, bo pozbawionego historycznej refleksji – tzw. antykomunizmu. Kornel Morawiecki zwraca uwagę na rzecz fundamentalną – realną ocenę naszych możliwości w II wojnie i różnicę między perspektywą zwycięstwa hitlerowskich Niemiec i sowieckiej Rosji. Wnioski jakie wyciąga są oczywiste: gdyby zwyciężył Hitler i Niemcy po nas Polakach nie byłoby dzisiaj śladu. Ofertą […]

Śmiech: Poza granicą szaleństwa

Prezydent Andrzej Duda jednak zawetował dwie ustawy sądowe PiS-u – o Sądzie Najwyższym i o Krajowej Radzie Sądownictwa. Nie zawetował trzeciej ustawy – o ustroju sądów powszechnych. Postanowienia dwóch zawetowanych ustaw, podporządkowujące władzę sądowniczą władzy wykonawczej, prowadziły do naruszenia równowagi w ramach trójpodziału władzy. Tzw. reforma SN i KRS podporządkowująca te organy ministrowi sprawiedliwości miała charakter stricte polityczny, skrojony nie tylko pod rządy PiS jako takie, ale wręcz pod jedną osobę – ministra Zbigniewa Ziobrę. Wokół tych bardzo złych ustaw propaganda rządowa wytworzyła otoczkę „walki […]

Wielomski: Antykomunizm

Każdy człowiek prawicy jest antykomunistą. To rzecz oczywista, bowiem nie jest możliwe być konserwatystą, konserwatywnym liberałem, reakcjonistą, tradycjonalistą katolickim, etc., a zarazem wyznawać idee komunistyczne. Pomiędzy triadą Bóg-hierarchia-własność, a triadą ateizm-egalitaryzm-zniesienie własności nie ma i nie może być żadnego kompromisu. Właściwie to trudno jest połączyć nie tylko prawicowość z komunizmem, ale wręcz i człowieczeństwo, które oparte jest na prawach natury, jakże z naukami Karla Marxa i Władimira Lenina sprzecznymi. Prawica ma charakter wybitnie prawno-naturalny, dlatego predestynowana jest do tego, aby podkreślać swoją niechęć, wręcz nienawiść […]

Szlęzak: Polski “koniec historii”

Na portalu “Wolność24” przeczytałem, że według badań GUS ponad osiemdziesiąt procent Polaków chce, żeby państwo “zmniejszało różnice między wysokimi i niskimi dochodami” oraz “gwarantowało każdemu podstawowe minimum dochodów”. Dla mnie ta informacja to klęska i katastrofa w jednym. Odbieram to jak coś w rodzaju końca historii dla Polski. Uważam, że oznacza to, iż Polska już nigdy nie stanie się silnym, nowoczesnym gospodarczo i zasobnym państwem. Ci, którzy myślą o rozwijaniu własnych firm i dorabianiu się milionów powinni wiedzieć, że się nie dorobią, bo najpierw zrobią […]

Piętka: PRL a totalitaryzm

    Święte oburzenie „wszystkich opcji parlamentarnych”, w tym przede wszystkim prawicy (PiS i Kukiz), wywołała opinia prof. Marka Chmaja – kierownika Katedry Prawa Publicznego i Praw Człowieka na Wydziale Prawa University of Social Sciences and Humanities – że „ustroju panującego w Polsce w latach 1944-1990 nie można nazwać totalitarnym”. Na profesora ruszyli do ataku strażnicy świętej wiary antykomunistycznej, powtarzając dogmaty swojej wiary i nie ustosunkowując się w swoich pohukiwaniach do meritum sprawy. Tak np. poseł Adam Andruszkiewicz z Kukiz-15 (były prezes Młodzieży Wszechpolskiej) wie, […]

Łagowski: O przełomie 1956

Jeżeli słowo „postkomunizm” może być użyteczne i nie tracić związku ze swoją etymologią, to tylko jako nazwa stanu rzeczy, jaki nastąpił w Polsce po październiku 1956 r. i trwał do roku 1989. Bezsensem jest określanie tym słowem stosunków, jakie zaistniały wraz z demokracją, władzą Kościoła, gospodarką wolnorynkową i antykomunizmem jako ideologią państwową. Do przełomu październikowego Polską rzeczywiście rządzili komuniści wyznania radzieckiego, używali wszystkich dostępnych sobie środków do wcielania w życie zasad utopii komunistycznej, w miejsce własności prywatnej wprowadzili własność kolektywną, wszelkiej przedsiębiorczości gospodarczej narzucili przymus centralnego planowania (czy odgórnego drobiazgowego dyrygowania), czynili nieustające wysiłki ukształtowania świadomości ludzi zarówno w sprawach […]

Sanocki: Rozgrzebywanie PRL

We wzniecaniu politycznych sporów prym w obozie PiS wiedzie kilku polityków, ale wszystko wskazuje na to, że głównym „jastrzębiem” jest Antoni Macierewicz. Nikt tak jak on nie potrafi napuścić jednej grupy Polaków na drugą, nikt tak skutecznie nie potrafi doprowadzić do zwrócenia się przeciwko PiS-owskiemu rządowi kolejnych podjudzonych grup społecznych. Kiedy się patrzy na tę sytuację z boku, nasuwa się nieuchronny wniosek po co liderzy PiS wywołują te wojenki? Czyżby zamierzali znów rządzić tylko 2 lata? Emerytury esbeckie Najpierw była „apel smoleński” wciskany na każdą […]